Powód dymisji? "Wydarzenia na scenie politycznej"

Powód dymisji? "Wydarzenia na scenie politycznej"

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
– Nie ma prawa, ani obowiązku bycia ministrem w Polsce, to także dotyczy ministerstwa finansów i dotyczy także mnie – komentował na konferencji prasowej odwołany dzisiaj z rządu Paweł Szałamacha.

Na dzisiejszej konferencji prasowej szefowa rządu Beata Szydło poinformowała o szczegółach zapowiedzianej w ubiegłym tygodniu rekonstrukcji rządu. Jak podkreśliła, zgodnie z programem PiS i założeniami, które zostały przyjęte na początku pracy, realizowane są zmiany strukturalne w administracji państwowej.  Obejmuje to również rząd  podkreśliła. Jak wytłumaczyła Szydło, aby program odpowiedzialnego rozwoju mógł być realizowany, konieczne są zmiany w Radzie Ministrów, w związku z czym zapadła m.in. decyzja o powołaniu ministra Morawieckiego na ministra finansów, co oznacza też odwołanie ze stanowiska Pawła Szałamachy. CZYTAJ WIĘCEJ

Jednocześnie szefowa rządu powiedziała, że minister sam złożył na jej ręce dymisje, którą ona dzisiaj przyjęła.

"Ogólny obrót spraw"

Wersję tę potwierdza też sam Paweł Szałamacha. Były już minister z uśmiechem na ustach odpowiadał dzisiaj po południu na pytania dziennikarzy.

Polityk podkreślił, że w poniedziałek skierował do premier Beaty Szydło list, w którym tłumaczy, że obecne „wydarzenia przybrały obrót niekoniecznie wskazujący na możliwość kontynuowania jego misji” pracy w rządzie. – Wszyscy państwo śledzili wydarzenia ostatnich dni, od piątku. To chyba nie wymaga kontynuacji – mówił polityk, odpowiadając na pytanie o powody dymisji. – Nie ma prawa, ani obowiązku bycia ministrem w Polsce, to także dotyczy ministerstwa finansów i dotyczy także mnie – dodał.

Polityk poinformował, że nie będzie też informował o rozmowach jakie przeprowadził z szefową rządu oraz stwierdził, że w sprawie komentarza na temat jego ewentualnego konfliktu z wicepremierem sugeruje skontaktować się z Mateuszem Morawieckim.

zm/TVP Info
fot.zrzut strony TVP Info

Czytaj także