Ogólnopolski Strajk Kobiet w liceach? "Szczerze zachęcam - i namawiam wszystkich"

Ogólnopolski Strajk Kobiet w liceach? "Szczerze zachęcam - i namawiam wszystkich"

UW
UW
Dodano
Zamiast udziału w lekcjach i zajęciach na uczelni, możliwość włączenia się w Ogólnopolski Strajk Kobiet. Tak wygląda sytuacja uczniów, choćby w warszawskim I Społecznym Liceum Ogólnokształcącym "Bednarska", czy studentów Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Ogólnopolski Strajk Kobiet

Środowiska przeciwników zaostrzenia prawa dot. aborcji będą organizować dziś marsze, demonstracje i pikiety przeciwko projektowi ustawy mającej zapewnić ochronę każdemu życiu poczętemu. W ramach kolejnej odsłony "czarnego protestu" kobiety zachęcane są do brania w swoich miejscach pracy urlopów na żądanie i włączenie się w akcję na terenie całej Polski.

Należy podkreślić, że każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów i organizowania demonstracji. Protesty nie powinny być jednak podstawą, do usprawiedliwienia nieobecności w szkołach, czy na uczelniach, co ma miejsce. Od kilku dni można zaobserwować zmasowaną akcję nachalnego promowania Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Wzięcie tzw. urlopu na żądanie, do czego zachęcają organizatorzy protestu jest uregulowane prawnie. Problem zaczyna się wtedy, gdy w imię ideologicznej wojny otwiera się furtkę do niebezpiecznych precedensów, co może mieć negatywne skutki w przyszłości.

Ogólnopolski Strajk Kobiet w liceach? "Nieobecność uczennic będzie usprawiedliwiona"

Zadzwoniliśmy do sekretariatu I Społecznego Liceum Ogólnokształcącym "Bednarska" w Warszawie z pytaniem o ewentualny udział Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, zarówno grona nauczycielskiego, jak i uczennic. - Jeśli chcą uczestniczyć pełnoletnie uczennice i nauczycielki, to mają zgodę. Nieobecność uczennic będzie usprawiedliwiona, tak mi się wydaje, choć dokładnie nie powiem w jaki sposób - usłyszeliśmy w sekretariacie.

Poinformowano nas również, że w VII LO im. Juliusza Słowackiego część nauczycieli zamierza wraz z uczniami uczestniczyć w OSK, przez co w szkole jest stosunkowo dużo "zastępstw. Dodatkowo otrzymaliśmy sygnały, że nauczyciele ostentacyjnie chodzą w szkole z wpiętymi znaczkami Komitetu Obrony Demokracji.

Zwróciliśmy się do szkoły, z prośbą o ustosunkowanie się do powyższych informacji. Agata Dowgird, dyrektor VII LO poinformowała nas, że zastępstwa w dniu dzisiejszym "wynikają z różnych okoliczności". "Jeden nauczyciel zmarł, więc zanim zatrudnimy nowego, są zastępstwa, troje nauczycieli jest na zwolnieniu, dwoje po 3 lekcji ma zaplanowane wyjście z klasami na cykliczne zajęcia Akademii Filmowej, OKE w dniu dzisiejszym zorganizowała szkolenie maturalne (więc np. dyrektorowi przepadnie dziś 1 lekcja" - czytamy w e-mailu.

Jednocześnie dyrektor szkoły zaprzeczyła, jakoby nauczyciele obnosili się z sympatią do KOD. "Nauczyciele nie wychodzą z uczniami na żadne demonstracje, gdyż szkoła jest miejscem apolitycznym. Natomiast być może jakieś osoby indywidualnie tam się pojawią, ale szkoła nie kontroluje życia prywatnego ani nauczycieli, ani uczniów. Nauczyciele nie mają znaczków KOD. Dyrektor przed lekcjami był w pokoju nauczycielskim, na przerwach sprawdzał dyżury i także wchodził do pokoju nauczycielskiego i niczego takiego nie zauważył" - dodała.

Wydział Orientalistyczny UW? "Szczerze zachęcam - i namawiam wszystkich"

Do udziału w Ogólnopolskim Strajku Kobiet zachęcają także niektórzy pracownicy naukowi polskich uczelni. Za przykład może służyć wpis na facebookowym profilu Samorządu Studentów Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Zawiera on informację od dr hab. Piotra Balcerowicza, który napisał do studentów: "Szanowni Państwo, W związku z pojawiającymi się pytaniami informuję, że uważam nieobecność na zajęciach poniedziałkowych - motywowaną udziałem w ogólnopolskim strajku - nie tylko za usprawiedliwioną, ale nawet za zalecaną. Tym samym też szczerze zachęcam - i namawiam wszystkich - do strajku w obronę elementarnych praw kobiet do decydowania o własnym ciele i losie. Namawiam tym samym zarówno studentów, jak i pracowników do strajku i wdzięczny będę za upowszechnienie tej namowy".

Podobne nastawienie wykazała prodziekan ds. studenckich dr Marta Widy-Behiesse (Wydział Orientalistyczny), która poinformowała: "będę usprawiedliwiała nieobecność studentów na poniedziałkowych zajęciach, motywowaną udziałem w ogólnopolskim strajku".


W związku z powyższym, należałoby zastanowić się, czy nauczyciele w szkołach oraz pracownicy naukowi szkół wyższych powinni mieszać do polityki swoich uczniów i studentów? Czy zachęcanie do uczestnictwa w akcji lub zgoda na włączenie się w nią uczennic nie jest przekroczenie granic w systemie edukacji?

pw, kg

dorzeczy.pl

fot. pixabay.com/Kamyq/ CC0 Public Domain 

 0

Czytaj także