Zamach na Skałona

Zamach na Skałona

Rys. Krzysztof Wyrzykowski
Dodano
Zamachu na carskiego generała-gubernatora Skałona dokonały trzy młode kobiety z Organizacji Bojowej PPS.

13 listopada 1904 r. na pl. Grzybowskim w Warszawie odbyła się manifestacja zorganizowana przez Polską Partię Socjalistyczną. Wywiązała się strzelanina policji z bojowcami PPS. Było to pierwsze zbrojne starcie z rosyjskim zaborcą od powstania styczniowego. Nie tylko część demonstrantów, lecz także uczestników zakończonej mszy świętej schroniła się w kościele. Oberpolicmajster Karl Nolken dał słowo honoru, że jeśli dobrowolnie wyjdą ze świątyni, nic im się nie stanie. Słowa nie dotrzymał.

Bojowiec Bronisław Żukowski wspominał: „Kobiety ciągnięto w szeregi za włosy, kopano nogami, bito kolbami itp., dzieci kopano w twarz, piersi i gdzie popadło. Bito kolbami, płazem szabli, kopano nogami itp. każdego, kto tylko był pod ręką”. Bojowcy zapamiętali sobie wiarołomstwo Nolkena. 26 marca 1905 r. przeprowadzili na niego zamach. Jadący w powozie oberpolicmajster wykazał się niesamowitym refleksem: odbił ręką bombę i tak uniknął śmierci.

Po tym zamachu PPS wydała odezwę: „Okrucieństwa rządu doprowadziły masę ludową do tego, że sam widok policjanta wywołuje żądzę zabicia go. […] Na nas, jako na przedstawicieli tego walczącego proletariatu, spada obowiązek mściciela. I oto pierwszy krok zrobiony, sprawiedliwości staje się zadość”. Następnym celem zamachu stał się generał- gubernator warszawski Konstanty Maksymowicz. Ochrana dowiedziała się jednak o planie zamachu. Gdy bojowiec Tadeusz Dzierzbicki, który pragnął się też zemścić za brata zabitego przez Kozaków, czekał na generała, który miał jechać z zamku na nabożeństwo do cerkwi przy ul. Długiej. Podeszło do niego dwóch agentów policji, Dzierzbicki rzucił bombę, zabijając ich i siebie.

Bez sądu

Carski generał przerażony próbą zamachu przeniósł się do twierdzy w Zegrzu. Petersburg nie mógł tolerować takiego tchórzostwa. Maksymowicz został zdymisjonowany. Jego następcą mianowano latem 1906 r. gen. Gieorgija Skałona, dowódcę pułków kawalerii, przebywającego już kilkakrotnie wcześniej podczas swojej służby w Warszawie. Był zwolennikiem brutalnej rozprawy z bojówkami PPS.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 11/2016
Cały artykuł dostępny jest w 11/2016 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 0

Czytaj także