Ministrowi Sienkiewiczowi do sztambucha

Ministrowi Sienkiewiczowi do sztambucha

Dodano

Coraz bardziej popularna robi się moda na walkę z językiem nienawiści. Były już zatrzymania za transparent obrażający Litwinów, a jeszcze wcześniej minister Sikorski wygrał procesy z dwoma redakcjami, które nie usuwały ze swoich forów internetowych antysemickich wpisów popełnionych przez anonimowych internautów.

Właśnie wydarzyła się historia, która powinna dać nowy napęd bojownikom walczącym z językiem nienawiści. Historia wydarzyła się w Białymstoku, zatem minister Sienkiewicz - który właśnie tam zmierza – powinien ją także uwzględnić w swoich działaniach.

W Białymstoku spłonęła wieża zabytkowego, stuletniego kościoła. Historia smutna, ale banalna. Pożary zdarzają się, płoną też niestety zabytki. O pożarze informują różne media, w tym portale Wyborcza.pl i Gazeta.pl. Smutne, ale banalne – powtórzmy – wydarzenie nie powinno budzić żadnych kontrowersji. Tymczasem pod notatkami informującymi o pożarze wylał się powszechny bluzg. Pisownia jak w oryginale:

„Spokojnie. Agenci watykańskiego okupanta we władzach od samorządowych do centralnych już szykują odpowiednie odszkodowania i dofinansowanie odbudowy”

„To wam za Jedwabne”

„wspaniała wiadomość w ten piękny poranek jak dla mnie mogłyby się wszystkie spalić nic mnie tak nie wqu...a jak napie...nie tymi dzwonami !!!”

„Jednak bóg istnieje. Pokarał sukinsynów”

„Płonie ze wstydu za czarnych szarlatanów, faryzeuszy i zboczeńców”

„dymany ministrant rzucił peta za konfesjonał”

„BRAWO!!! To wola boska...dajcie mu sie palic”

„Czy, aby to nie początek walki o uwolnienie spod tyranii KK na wschodzie kraju???....:)”

„Tylko ten jeden?!”

„niech się spalą wszystkie - boziu, możesz częściej?”

„Ale fajnie że się pali - bozia wie co robi, i Franciszek chyba też”

I tak dalej, i tak podobnie. Kilku internautów było innego zdania niż ci powyżsi. Pisali, że przeraża ich fakt, iż ledwie w godzinę po wywieszeniu notatki o pożarze pojawiła się setka chamskich, agresywnych komentarzy. Sumień nie udało im się poruszyć, spotkali się z tą samą agresją, co nieszczęsna białostocka świątynia: „te, sukienkowy, albo obrońca pedofilów!” – przeczytał w odpowiedzi jeden z niewielu normalnych.

Ktoś powie: nie ma co się przejmować, bo internetowe fora to ściek. Minister Sikorski był akurat innego zdania, ale jeśli nawet przyjąć tę ocenę to znaczy to, że żyjemy w ścieku. Bo nie obok. Zamknięcie oczu nie sprawia, że ściek przestaje być ściekiem.

Czytaj także

 0

Czytaj także