Czy demokracja przetrwa?

Czy demokracja przetrwa?

Czy demokracja przetrwa?
Czy demokracja przetrwa? / Źródło: fot. shutterstock
Dodano 2
O kryzysie demokracji liberalnej mówią wszyscy – od lewa do prawa. Kto może ostatecznie złożyć ją do grobu?

Zadając pytanie: „Czy demokracja przetrwa?”, musimy zadać zatem pytanie: „Czy demokracja działa?”. A jeżeli okazałoby się, że demokracja nie działa lub działa źle, to uprawnione jest pytanie kolejne: „Kto popsuł demokrację?”. (...)

W Europie i USA uczestnicy demokratycznej gry próbują wyrazić demokratycznymi metodami swoje niezadowolenie z jej obecnego kształtu. W wielu jednak miejscach na świecie demokracja ma się dużo gorzej. Tam cel jest prosty – odkryć taką drogę, która sprawiłaby, że efektywny system gospodarczy czyniłby obywateli zadowolonymi i bogacącymi się, ale jednocześnie nie pozwalał na to, by kartka wyborcza kładła kres karierze rządzących. Modelem wymarzonym jest Singapur, w którym od dekad odbywają się wolne wybory, ale obywatele zawsze głosują na tę samą partię. Partia w zamian za to dba o dobrobyt obywateli – ze skutkiem dużo lepszym niż partia bolszewików w Rosji, bo też w Singapurze nie ma leninizmu-stalinizmu. (...)

Frustracja i wściekłość demosu w krajach liberalnej demokracji biorą się z poczucia bezsilności. Wyborca coraz częściej znajduje się
bowiem w sytuacji klienta, który wrzuca monetę do szafy grającej oferującej setki nagrań, ale odkrywa, że niezależnie od tego, który utwór wskaże, grana będzie cały czas ta sama piosenka. Zmuszony wybierać między coraz bardziej upodabniającymi się do siebie partiami i politykami, coraz częściej woła o „prawdziwą zmianę”.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 1/2017
Artykuł został opublikowany w 1/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ kga
 2
  • gosciu IP
    Mamy do czynienia z demokratycznym przebudzeniem - po ponad dwóch dekadach dominacji lewactwa ludzie kartką wyborczą odsuwają lewactwo od władzy.

    Efektywnie działające państwo nie jest pochodną modelu ustrojowego (czy też w ograniczonym stopniu) - jest pochodną kwalifikacji moralno-intelektualnych elity rządzącej. U nas jest bajzel i wszystko się wali bo władzę ma lewactwo, w Singapurze od dekad rządzi jedna partia, a demokracja jest de facto fasadą, ale rządzą odpowiedni ludzie.

    Demokracja ma tę zaletę, że pozwala na wymianę ludzi u władzy w sposób pokojowy i wymaga aktywności politycznej rozwoju społecznego, jej potencjalną słabością jest to, że władza jest rozproszona i względnie słaba (co jest zarazem jej zaletą gdyż taka władza nie może być opresyjna wobec obywateli).
    Dodaj odpowiedź 6 0
      Odpowiedzi: 0
    • C.B.D.O. IP
      marginesie: patrząc na poczynania dzisiejszych niemieckich „niezależnych” mediów możemy stwierdzić jednoznacznie, że … GOEBBELS to wciąż niemicki znak firmowy (niemiecki brend)! Przypomnijmy, że to m.in. za sprawą niemieckich mediów III Rzeszy w czasach rzadu Hitlera był możliwy HOLOKAUST …
      Dodaj odpowiedź 9 0
        Odpowiedzi: 0

      Czytaj także