Kijowski – pojętny uczeń

Kijowski – pojętny uczeń

Mateusz Kijowski, lider KOD
Mateusz Kijowski, lider KOD / Źródło: PAP/Jacek Turczyk
Dodano 40
Ci, którzy spodziewali się, że szef KOD w wieczornym programie Moniki Olejnika – ogłosi dymisję z funkcji lidera – musieli się zdziwić. Lider ruchu był jak najdalszy od kajania się i przepraszania za cokolwiek. Co więcej, ze sporą pewnością siebie deklarował, że czuje się nadal "człowiekiem honoru".

Bez większego zażenowania głosił, że nie kłamał, gdy na jednym z niedawnych spotkań utrzymywał, iż nie bierze żadnych pieniędzy od KOD bo przecież sumy za usługi informatyczne otrzymywała jedynie spółka w której był udziałowcem.

Kijowski sprawiał wrażenie kogoś, kto został bardzo dokładnie przygotowany do występu. W jego linii przekazu – wszystko było z góry wyznaczone i sprytnie zakomponowane – jak z podręcznika zarządzania kryzysem medialnym. Usłyszeliśmy oględną samokrytykę ("niewątpliwie doszło do pewnej niezręczności"), ale nie przyznanie się do winy. Otrzymaliśmy uspokajającą obietnicę szybkiego zbadania sprawy – ("sytuacja wymaga wyjaśnienia i nad tym pracujemy"), ale bez podawania żadnych szczegółów. Widzowie zostali wreszcie poczęstowani wizją zwykłego, prostego człowieka, któremu obce były skomplikowane zasady bycia osobą publiczną ("decyzje w tej sprawie zapadały w marcu, kiedy nadal byłem mało doświadczony. Gdybym miał dzisiejszą wiedzę, dzisiejsze doświadczenie, to sytuacja wyglądałaby inaczej").

Kijowski bardzo sprawnie grał też kartą z hasłem "komuś zależało na moich kłopotach" i "moje odejście ucieszy tylko wrogów demokracji". Mówił: "ktoś w jakimś celu wysłał (te faktury) żeby te temat dziś wywołać". W jednej kwestii był jednoznaczny – nie odejdzie z funkcji szefa KOD aż do kongresu ruchu, który zapowiadany jest na luty lub marzec. Co będzie się działo do tego czasu?

Już widać wyraźny konflikt lidera KOD z jego zastępcą Radomirem Szumełdą – liderem pomorskiej sekcji komitetu. Szumełda pytany czy Kijowski powinien odejść odrzekł, że to własna decyzja szefa ruchu, na którą on nie ma wpływu, ale dodał, że to kwestia honoru i poczucia własnej przyzwoitości. Nie od dziś wiadomo, że Szumełda ma własne ambicje polityczne i być może interesuje go miejsce po Kijowskim.

Tyle, że obecny lider KOD właśnie powiadomił świat, że nie odejdzie bez walki. Czy będziemy świadkami dość ostrej walki podjazdowej aż do kongresu? A może grupa autorytetów antykaczyzmu spełni swoje marzenie zwerbalizowane już na łamach tygodnika "Polityka" o objęciu kierownictwa KOD przez Władysława Frasyniuku, który miałby swoją ciężka ręką byłego kierowcy wziąć KOD w garść?

Jedno jest pewne. Kijowski wiele nauczył się w ciągu minionego roku i okazał się sprawnym graczem, który nie "pękł" mimo wyjścia na jaw dokumentów, które nie stawiają go w dobrym świetle. Liczy, że po pierwszym szoku w obozie walki z PiS za każdą cenę odezwą się głosy usprawiedliwiające jego mało etyczne zagrania – w imię trzymania frontu przeciw kaczyzmowi. Kijowskiego broni w tym duchu Jacek Żakowski, który już wcześniej rozgrzeszał lidera KOD z niepłacenia alimentów. Siwowłosy polityk z kucykiem najwyraźniej zasmakował w swojej nowej roli i nie ma ochoty na powrót do szarego życia anonimowego informatyka. A to, że trzymając się kurczowo fotela lidera KOD może poważnie zaszkodzić opozycji – niespecjalnie go wzrusza.

Może pamięta stary kabaretowy tekst: "Chwila, chwila. A do kiedy to skompromitowani nie grają?". Kijowski chce grać jeszcze długo. Tak długo, jak tylko się da.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy

Czytaj także

 40
  • smardz jadalny IP
    Interesująca teoria Kijowski - agent służb: http://pamietnikwindykatora.pl/2017/01/07/mateusz-kijowski-agent-sluzb-dzialajacych-na-rzecz-pis/ albo "interesująca"
    Dodaj odpowiedź 5 1
      Odpowiedzi: 0
    • Człowiek_afera IP
      Nie przyznawanie się do błędu, gloryfikowanie własnej organizacji, poszukiwanie winnych błędu wśród osób spoza własnej organizacji, delikatna samokrytyka z obietnicą przyjrzenia się sprawie i poprawienia standardów, żeby być jeszcze lepszym. Ten sam wachlarz zachowań stosuje Jarosław Kaczyński. Kijowski na razie się wyrabia, ale spokojnie, pozycja mistrza jest na razie niezagrożona :)
      Dodaj odpowiedź 0 17
        Odpowiedzi: 0
      • realista IP
        Jak zwykle wiadro pomyj bez sprawdzenia natomiast o waszych przekrętach ani mru mru Ale prawda wyjdzie na wierzch i to pisowskie draństwo ujawni chociażby wydojone przez PIS skoki na które teraz zwykli ludzie luszą płacic
        Dodaj odpowiedź 1 55
          Odpowiedzi: 2
        • antyM IP
          Masz dwa wyjścia: spłacasz natychmiast zaległości alimentacyjne w wysokości pow. 80 tys. zł lub zarabiasz w krótkim czasie ponad 90 tys. zł.
          Dodaj odpowiedź 43 0
            Odpowiedzi: 0
          • mchlrj IP
            Godnym zauważenia jest, że za odstrzelenie Mateusza Kijowskiego wziął się Tomasz Lis i jego stadko z Onet.pl. Śmiem przypuszczać, że nie braliby go na muszkę bez ważnego powodu – uwierzył we własne wybraństwo i samodzielność? zaczął brykać i odmawiać współpracy? To tylko domysły, ale czuję się do nich zmuszony, mając świadomość, że Lisa o uczciwość posądzać nie wypada.
            Dodaj odpowiedź 54 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także