Bitwa pod Hodowem - husarskie Termopile

Bitwa pod Hodowem - husarskie Termopile

Bitwa pod Hodowem
Bitwa pod Hodowem / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 1
400 husarzy i pancernych stanęło naprzeciw 40 tys. Tatarów. Pod Hodowem zatrzymali najazd na Rzeczpospolitą. Było to ostatnie wielkie zwycięstwo husarzy.

Tomasz Stańczyk: Czy bitwa pod Hodowem, stoczona z Tatarami 11 czerwca 1694 r., miała na tyle małe znaczenie, że nie wzbudzała zainteresowania historyków i dziś mało kto o niej wie?

Dr Radosław Sikora: W epoce, w której do niej doszło, była to głośna bitwa. Dobitnie świadczy o tym pomnik wystawiony w Hodowie przez Jana III, a przecież nie każdą bitwę upamiętniano w ten sposób. Przeciwnie, to był wyjątek. Później jednak, z trudnych do wytłumaczenia przyczyn, bitwa poszła w zapomnienie. W XIX w. opisywano czasami pomnik w Hodowie, historycy wspominali o bitwie, którą tam stoczono. Nigdy jednak nie przebiła się do głównego nurtu historiografii. Po II wojnie światowej nie wymieniano jej w żadnym leksykonie bitew ani w opracowaniach zbiorowych. Mogę powiedzieć, że to ja ją odkryłem na nowo i przyczyniłem się do przywrócenia pamięci o tym zwycięstwie. W 320. rocznicę bitwy, udało się przy współpracy z wieloma ludźmi i instytucjami odrestaurować pomnik w Hodowie. Mam nadzieję, że bitwa na trwałe zagości w naszej świadomości historycznej.

Jak doszło do bitwy pod Hodowem?

Był to ważny epizod wojny polsko-tureckiej, w której mieliśmy przeciw sobie także Tatarów. Oddziały koronne weszły w kontakt z Tatarami koło wsi Hodów, niedaleko Pomorzan, około 80 km od Lwowa. Spodziewano się pojedynczego czambułu tatarskiego plądrującego okolicę. Gdy się okazało, że jest to wielka armia, Polacy wycofali się do najbliższej wsi, którą był Hodów.

Jak wyglądał stosunek sił?

Polaków było około 400 – husarzy i pancernych, z Okopów Świętej Trójcy i Szańca Panny Marii, blokujących znajdującą się w rękach tureckich twierdzę w Kamieńcu Podolskim. Jednym z dowódców wojsk polskich pod Hodowem był Konstanty Zahorowski. Jego matka dzierżawiła tę wieś od Jana III Sobieskiego i zapewne wpłynęło to na determinację dowódcy w prowadzeniu walki. Oprócz jednej–dwóch chorągwi husarskich w Hodowie znalazło się pięć–sześć chorągwi pancernych. Łącznie było siedem chorągwi kawalerii koronnej. Liczebność wojsk tatarskich szacowana jest na około 40 tys.

400 Polaków przeciw stukrotnie liczniejszemu przeciwnikowi. Czy nie zawyżano liczby Tatarów, by tym samym podkreślić niezwykłość polskiego zwycięstwa?

Uważam, że Tatarów mogło być rzeczywiście około 40 tys. Trzeba jednak wiedzieć, że ówczesne armie składały się z wojowników/żołnierzy oraz znacznie liczniejszej części wspierającej ich. W XVII-wiecznej polskiej terminologii ten drugi komponent nazywano luźną czeladzią. Byli to ci, którzy zdobywali żywność, pomagali walczącym, podając broń, podprowadzając zapasowe konie. Stąd ta wielka liczba 40 tys. Tatarów. Wśród nich wojowników mogło być około 10–15 tys.

I tak jednak Tatarzy dysponowali ogromną przewagą.

To prawda, nie byli jednak w stanie w pełni jej wykorzystać. Nie walczono w otwartym polu. Tatarzy nie mogli uderzyć masą 40 tys. ani nawet tymi kilkunastoma tysiącami wojowników naraz. Polacy zamknęli się w Hodowie, za sobą mieli staw, co dodatkowo znacznie skracało linię obrony. Na ograniczonym odcinku Tatarzy nie mogli wprowadzić wielkiej liczby ludzi do walki. Jednak ich przewaga polegała na tym, że dzięki dużym rezerwom, rannych i wyczerpanych mogli zastępować w trakcie bitwy nowi żołnierze. Po stronie polskiej nie było takiej możliwości. Husarze i pancerni walczyli bez przerwy, przez pięć–sześć godzin, pozbawieni byli też wsparcia luźnej czeladzi, której w Hodowie nie było. A przynajmniej nic nie wskazuje na to, żeby była.

Jak przebiegała walka?

Polacy zabarykadowali się w Hodowie. Z chałup powyciągali drzwi, beczki i wszystko, co mogło stać się przeszkodą dla Tatarów. Na szczęście dysponowali także czymś więcej. Chłopi mieli przygotowane na wypadek tatarskiego najazdu tzw. kobylice. Były to przeszkody antykawaleryjskie.

Chłopi pomagali je ustawiać? Wspierali husarzy i pancernych?

Mówi się dość często o udziale ludności Hodowa w walce, ale żadne znane mi źródła tego nie potwierdzają. Mieszkańcy wsi najpewniej schronili się przed Tatarami w zamku w Pomorzanach. W miastach i zamkach chronili się bowiem wszyscy mieszkańcy terenów objętych najazdem, gdyż na szczęście wiedziano o nim już kilka dni wcześniej.

Tatarzy szturmowali konno barykady?

Nie. Potykano się pieszo. Z opisów bitwy wynika, że była to walka polegająca wyłącznie na ostrzeliwaniu się. W walkach z Tatarami starano się, by broń palną mieli nie tylko pocztowi, ale także towarzysze husarscy, którzy zwykle walczyli kopiami. Polscy kawalerzyści byli wyposażeni w pistolety i karabiny.

A Tatarzy?

Wyjątkowo tylko dysponowali bronią palną. Wyposażona w nią była gwardia chana, janczarzy. Jednak pod Hodowem ich nie było. Atakujący posługiwali się łukami. Ich zaletą była znacznie większa szybkostrzelność w porównaniu z bronią palną.

Jednak chyba broń palna była skuteczniejsza? Polacy dysponowali więc przewagą.

Ważniejszy od fizycznej skuteczności broni palnej w eliminowaniu siły żywej przeciwnika – a była ona wówczas niewielka – był czynnik psychologiczny. Tatarzy po prostu bali się broni palnej, którą posiadali w minimalnej liczbie. Mieli też nieostrzelane (czyli nieprzywykłe do huku broni palnej) konie. Jednak efektywność broni palnej w tamtych czasach była umiarkowana. Amerykanie w Wietnamie musieli wystrzelić kilkadziesiąt tysięcy pocisków, by zabić jednego przeciwnika. Efektowność, a nie efektywność broni palnej była czynnikiem w dużej mierze decydującym o skutecznym polskim oporze pod Hodowem.

Dlaczego Tatarzy zdecydowali się na odstąpienie od szturmowania Hodowa, choć mogli wprowadzać do walki coraz to nowych żołnierzy (a mieli ich bardzo wielu), podczas gdy Polacy nie mieli żadnych rezerw. Gdyby bitwa potrwała kilka godzin dłużej albo przeciągnęłaby się na następny dzień, Polacy w końcu zostaliby wybici.

Tatarom wcale nie chodziło o zabicie przeciwnika. Ich wyprawy miały na celu wzięcie jasyru i zdobycie łupów. Traktowali wojnę jako sposób na wzbogacenie się. Liczyli więc na pojmanie żywych husarzy i pancernych po to, by zażądać za nich sowitego okupu. Dlatego też w trakcie bitwy wysłali Lipków – polskich Tatarów, którzy przeszli na stronę Turków – z propozycją, by Polacy skapitulowali. Liczono, że są już wyczerpani. Lipkowie powrócili z odpowiedzią odmowną. Co więcej, dodali, że znają polskich żołnierzy ze starć pod Kamieńcem Podolskim i wystawili im świetną opinię. Dowódcy tatarscy zrozumieli, że skoro Polacy mówią, że będą się bić do końca, to tak się stanie. Jeśli wszyscy zginą, to żadnych pieniędzy z tego nie będzie. Tatarzy zdawali sobie ponadto sprawę, że mogą zostać zaatakowani przez armię koronną. Działała ona w rozproszeniu, licząc na to, że również taką zwykle stosowaną taktykę przyjmą Tatarzy. Kiedy jednak się okazało, że działają całością sił, Polacy także zaczęli koncentrować swoje oddziały. A Tatarom nie chodziło przecież o toczenie wielkich bojów, lecz o łupienie. Z tych właśnie dwóch powodów przerwali walkę pod Hodowem.

Jaki był bilans strat?

Trudno ocenić straty tatarskie, ale między bajki można włożyć liczbę 4 tys. zabitych. Myślę, że mogło zginąć od 100 do 200, może 300 Tatarów. Broń palna nie była aż tak zabójcza. Pod Kłuszynem, gdy Polacy, których było przecież znacznie więcej niż w Hodowie, szarżowali na muszkieterów, straty były rzędu kilkudziesięciu żołnierzy, a strzelano do nich z bardzo bliskiej odległości.

Zapewne zbroje minimalizowały straty. A czy w Hodowie Polacy, walcząc pieszo, je nosili?

Husarze mieli kirysy i szyszaki, a pancerni – kolczugi i misiurki. Polacy (przynajmniej niektórzy) nosili też kaftany strzało- i kuloodporne. Produkowano je już w XVI w. z wielu warstw jedwabiu, który wyhamowywał impet kul i strzał, a nawet potrafił je zatrzymać. Z pewnością przyczyniło się to do stosunkowo małych strat. Sądzę, że na polu bitwy mogło zginąć około 30 Polaków. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że chyba wszyscy husarze i pancerni byli ranni. Nie wiemy, ilu z nich zmarło z powodu ran.

Czy pomnik ufundowany przez Jana III jest pomnikiem nagrobnym?

Ciała towarzyszy husarskich odesłano najpewniej do ich miejsc rodzinnych i tam pochowano. Co do pocztowych, mogli być oni pochowani na cmentarzu przykościelnym, w odległych o kilka kilometrów Pomorzanach, a może przy cerkwi w Hodowie.

Jakie znaczenie miała bitwa pod Hodowem?

Złamała impet bardzo dużego najazdu tatarskiego, który skończył się kompromitacją, także dlatego, że Tatarom w czasie całej tej wyprawy udało się wziąć w jasyr tylko 30 ludzi. Główny cel wyprawy, jaką było pojmanie dużej liczby jeńców dla okupu, spalił zatem na panewce.

Jednak wojna z Tatarami i Turkami nadal trwała.

Zwycięstwo pod Hodowem nie miało przełomowego znaczenia i nie na tym zresztą polega jego fenomen. Wojna ciągnęła się jeszcze pięć lat. W 1698 r. doszło do spektakularnej demonstracji siły pod Podhajcami. Pokazaliśmy, że w unii z Saksonią jesteśmy nadal potężnym przeciwnikiem. Ta demonstracja uświadomiła Turkom, że dalsza walka z Rzecząpospolitą mija się z celem i przyczyniła się do zawarcia pokoju karłowickiego w 1699 r., dzięki któremu odzyskaliśmy Podole i Kamieniec Podolski.

Hodów był jednym z ostatnich ze zwycięstw husarii?

Husaria walczyła jeszcze w późniejszych latach, ale bitwa pod Hodowem była jej – dzielonym z pancernymi – ostatnim tak spektakularnym zwycięstwem. Porównuję tę bitwę husarii do supernowej. Gwiazda kończy swój żywot potężnym, spektakularnym wybuchem, po czym traci swój blask i karleje.

Radosław Sikora – doktor nauk historycznych, ekspert od spraw husarii, autor książek i publikacji z zakresu staropolskiej wojskowości i kawalerii, między innymi: „Niezwykłe bitwy i szarże husarii”, „Fenomen husarii”, „Kłuszyn 1610”.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 1/2015
Artykuł został opublikowany w 1/2015 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ mba
 1
  • Szacki IP
    Lepiej niż Termopile, bo Spartanie przegrali, a polska husaria zwyciężyła. Ale to też może być powodem braku zainteresowania tą bitwą ze strony Polaków.
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także