131 uderzeń jądrowych na „polskim froncie” - sowiecka lekcja geopolityki

131 uderzeń jądrowych na „polskim froncie” - sowiecka lekcja geopolityki

Sowiecka mapa teatrów wojennych w Europie
Sowiecka mapa teatrów wojennych w Europie
Dodano 2
Akta Sztabu Generalnego LWP odsłaniają kulisy sowieckiego planu podbicia całego świata.

Wgląd w sekrety doktryny wojennej PRL pozwala nam lepiej niż do tej pory zrozumieć koncepcję prowadzenia wojny przez wojska Układu Warszawskiego. Sowieci postrzegali świat jako pole bitwy. Zawdzięczali to przede wszystkim Stalinowi, który wiedział, że rewolucję można eksportować jedynie na sowieckich czołgach i za brytyjsko-niemieckimi geopolitykami przełomu XIX i XX w., postrzegał Eurazję jako Wielką Wyspę lub Serce Lądu (Heartland), nad którą panowanie daje klucz do opanowania całego globu. Sowieci zatem nieustannie chcieli opanowywać Wielką Wyspę (gdzie napotkali opór NATO w Europie Zachodniej i Chin w Azji) i zapewnić bezpieczeństwo jej azjatyckiemu centrum od zachodu, skąd od wieków napierali Polacy, Francuzi i Germanie. Sowieci nie kryli ani przed własnymi wasalami, ani przed Zachodem, że ich strategicznym celem jest podbicie Wielkiej Wyspy, czyli obszaru od Portugalii na zachodzie, Wysp Brytyjskich i Skandynawii na północy, Włoch, Bałkanów i Bliskiego Wschodu na południu oraz Bliskiego i Dalekiego Wschodu z Japonią włącznie.

Nieprzypadkowo całość tego obszaru sowieccy sztabowcy podzielili na teatry działań wojennych (TDW), które zwłaszcza od nastania ery Breżniewa studiowali. Od tej pory mapa świata stała się jednym wielkim TDW, a sowieckie uderzenia atomowe miały zawsze iść w parze z olbrzymią konwencjonalną operacją frontową, która miała opanować zachodnią flankę Wielkiej Wyspy. Nie chodziło zatem jedynie o zastraszenie ani złamanie oporu przeciwnika, ale o ostateczne pokonanie i podbicie jego terytorium.

Istotą sowieckiej strategii militarnej były: ofensywność, „zaczepność” i błyskawiczność natarcia Zjednoczonych Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego na Zachód, eufemistycznie określanego wówczas mianem „uderzenia uprzedzającego” i „przeciwdziałania zaskoczeniu”. Tworząc doktrynę wojenną, przyjęto w Moskwie założenie, że przyszły konflikt zbrojny będzie globalną wojną nuklearną z masowym użyciem rakiet. W pracy „Strategia wojny jądrowej” wydanej w roku 1964 stwierdzono, że w warunkach wojny nuklearnej nie ma możliwości wyboru między natarciem a obroną. Są albo działania zaczepne, albo klęska. „Dlatego propagowanie obrony strategicznej w wojnie jądrowej równa się katastrofie”. O powodzeniu miały decydować zaczepne działania ofensywne z zaskoczenia i użycie rakiet oraz broni jądrowej. Miała to być swoista wojna błyskawiczna połączona z wymianą ciosów nuklearnych. W odróżnieniu od poprzednich wojen punkt ciężkości walki przemieścił się ze strefy bezpośredniej styczności walczących sił na zaplecze, obejmując nawet jego najdalsze regiony. W związku z tym przyszły konflikt globalny miał toczyć się na dużych przestrzeniach.

Ważnym uzupełnieniem sowieckiej strategii ataku na Zachód było sformułowanie w ramach tzw. pierwszego rzutu strategicznego trzech związków operacyjno-taktycznych na zachodnim kierunku działań wojennych (na trzech europejskich TDW: zachodnim, północno-zachodnim i południowo-zachodnim) wojsk Układu Warszawskiego: Frontu Nadmorskiego (tzw. polskiego), Frontu Centralnego i Frontu Południowego. Pierwszy rzut strategiczny, który tworzyły wojska sowieckie stacjonujące na terenie NRD, PRL i Czechosłowacji oraz armie NRD, PRL i CSRS, miał być wsparty przez armię drugiego rzutu strategicznego i rezerwy strategiczne obejmujące (w sile dwóch frontów) fronty zmobilizowane i sformowane na terenie ZSRS (na ziemiach białoruskich i ukraińskich).

Z czasem, w latach 80., formuła dwóch rzutów strategicznych została nieco zmodyfikowana. W planach wojennych przewidzianych dla Frontu Nadmorskiego zwiększyła się ponadto siła uderzenia jądrowego przeciwko Zachodowi. W jednym z ostatnich projektów przyszłej wojny, przyjętym 20 czerwca 1989 r. (sic!) „Planie pierwszego uderzenia jądrowego Frontu Nadmorskiego w operacji obronnej”, jest mowa aż o 131 uderzeniach bronią masowego rażenia na zachodniego nieprzyjaciela w celu dezorganizacji systemu dowodzenia oraz „obezwładnienia głównego zgrupowania uderzeniowego wojsk”.

Publikowane mapy sowieckich teatrów wojennych pochodzą z archiwum Wojskowego Biura Historycznego (sygn. CAW 1722.88.107).

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 11/2016
Artykuł został opublikowany w 11/2016 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ mba
 2
  • Twój nick IP
    Nic się nie zmieniło w "koncepcji" oprócz nazwy państwa - wtedy ZSRR, a teraz Rosja. Cel ich jednak taki sam niestety.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • RADZIO IP
      OMG
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0

      Czytaj także