"Protestuję przeciwko uznawaniu mnie za wroga Polski Ludowej". Cenckiewicz publikuje list Passenta z 1983 r.

"Protestuję przeciwko uznawaniu mnie za wroga Polski Ludowej". Cenckiewicz publikuje list Passenta z 1983 r.

Daniel Passent, publicysta
Daniel Passent, publicysta "Polityki" / Źródło: PAP / Grzegorz Jakubowski
Dodano 50
Profesor Sławomir Cenckiewicz opublikował na portalu społecznościowym list Daniela Passenta do szefa Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego gen. Józefa Baryły z 1983 r. Publicysta "Polityki" przekonuje w nim, że nigdy nie był wrogiem Polski Ludowej i przeciwko zaliczaniu go do takich kategorycznie protestuje.

"Przekopuję się aktualnie przez akta Głównego Zarządu Politycznego LWP. Niesamowite tam rzeczy znajduję - poważne i zabawne! Do tych drugich należy list Daniela Passenta do szefa GZP gen. Józefa Baryły z 1983 r. Publicysta "Polityki" tłumaczy w swoim liście, że nigdy wrogiem Polski Ludowej nie był, a LWP jest mu szczególnie drogie.:)" – pisze profesor Cenckiewicz.

"Sierota po prawdziwym komunizmie"

Historyk pisze, że dziwi go, "że bolszewicy/politrucy/antysemici od Moczara i Jaruzelskiego zaliczyli go w poczet stronników Leszka Kołakowskiego i Jana J. Lipskiego". "Sierota po prawdziwym komunizmie...:)" – dodaje. Cenckiewicz przypomina, że tygodnik "Polityka" świętuje właśnie swoje 60-lecie i kreuje się obecnie na antykomunistów w PRL. "Takich liścików wśród ubrązowionych wspominek jednak nie znajdziecie.." – kwituje.

W załączonym do postu liście czytamy: "Zwracam się z prośbą o wsparcie mojego kategorycznego protestu przeciwko powtarzającemu się zaliczaniu mnie przez gazetę "Żołnierz Wolności" do wrogów Polski Ludowej, jednym tchem z Leszkiem Kołakowskim i Jackiem Józefem Lipskim, w stosunku do którego - jak wiadomo - toczy się dochodzenie w ramach ew. procesu b.KSS KOR".

"Jako wychowanek generała Wojska Polskiego, a także oficer rezerwy, który przechodził szkolenie pod kierunkiem Pana Generała, jak również jako autor, który w ciągu 25 lat nie napisał złego słowa o naszej armii, wyrażam niepokój, że "Żołnierz Wolności" dopuszcza się takich ekscesów. Nie rozumiem też politycznego sensu takich ataków personalnych "Żołnierza". Czy gazeta chce zwalczać naszych przeciwników, czy rozmnażać ich siłę i to nieuczciwymi sposobami?" – pyta w dalszej części listu Passent.

O tym, że Daniel Passent wrogiem Polski Ludowej nie był, wiadomo nie od dziś. W lutym 2016 roku Instytut Pamięci Narodowej upublicznił jego list skierowany do Czesława Kiszczaka w 1984 roku, w którym deklaruje on poparcie dla generała, a jednocześnie wytyka niedoskonałości służb.

/ Źródło: Facebook
/ api

Czytaj także

 50
  • Danuta IP
    Panie Cenckiewicz kto panu nadał tytuł profesora i za co.
    Dodaj odpowiedź 0 3
      Odpowiedzi: 1
    • rooten IP
      W tvn zawsze korytko dla niego stoi
      Dodaj odpowiedź 17 2
        Odpowiedzi: 0
      • Do Keysyra IP
        To byli tacy porządni jak wychowanek generała Prawina, oprawcy Polaków. Tacy porządni jak niejaki Keysyr. Najpewniej z ubeckim rodowodem. I dlatego tak broni takiego szczura jak Passent.
        Dodaj odpowiedź 12 2
          Odpowiedzi: 0
        • tomo1958 IP
          Można zachować się jak trzeba a można być zwykłym bydlęciem.
          Dodaj odpowiedź 13 2
            Odpowiedzi: 0
          • Keysyr IP
            Panie Cenckiewicz. Jeszcze pan nie dorósł mentalnie do bycia profesorem. Takie ahistoryczne myślenie nie przystoi. Pamiętam teksty Passenta w ówczesnej Polityce i zapewniam, że był to tygodnik jeden z niewielu, które można było czytać z zainteresowaniem. Intelektualnie nie dorósł pan do Passenta. Może pan nie uwierzy, ale wśród 3-milionów członków PZPR zdecydowana większość to byli normalni, porządni ludzie, nie znający innego świata niż ten który ich otaczał.
            Dodaj odpowiedź 4 34
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także