Siemoniak się o mnie martwi

Siemoniak się o mnie martwi

Tomasz Siemoniak (PO)
Tomasz Siemoniak (PO) / Źródło: radiowa Jedynka (zrzut)
Dodano 15
– Konsekwentnie od samego początku, od roku, odkąd ten program 500+ zaczął obowiązywać, mówimy o tym, że uważamy, że rodziny z jednym dzieckiem są poszkodowane – żalił się dziś w radiowej Jedynce wiceszef platformianego „gabinetu cieni”.

Będąc ojcem rodziny z jednym dzieckiem za czasów szczęśliwie minionych rządów p. Siemoniaka z kolegami, jak i za czasów rządu obecnego, zaraz zacząłem się zastanawiać, w jaki to też sposób nas ten program 500+ poszkodował.

Chyba dość poważnie, skoro sama wierchuszka największej partii opozycyjnej tak się przejęła naszym losem. Którym więc konkretnie rodzinom ubyło? Rodzinom z jednym dzieckiem i dochodem do 2400 zł miesięcznie, które uzyskały 500+? A takich rodzin po 8 latach PO było całkiem sporo. Czy rodzinom z jednym dzieckiem i dochodem powyżej 2400 zł miesięcznie, które „wyszły na zero”? Może to o to chodzi? Że „inni dostali”, a „ja nie”? Tylko, że wcale nie czuję się poszkodowany z powodu zatrzymania świetnie działającego mechanizmu chwilówka – „windykacja” sekukuryku – sąd elektroniczny – komornik, pozwalającego wyprowadzać kapitał do jakiegoś Luksemburga, w dużej części kosztem biedy uderzającej właśnie w dzieci. Wydaje mi się nawet, że pozostawienie kasy w kraju i przekierowanie jej na rynek wewnętrzny ma jakiś udział w poprawie wskaźników gospodarczych. Nie widzę też żadnej szkody w tym, że moje dziecko ma szansę żyć wśród pokolenia, które może się wychować w godniejszych warunkach materialnych, niż zapewniane przez Platformę. Nie tylko materialnych. Propozycją z czasów pana Siemoniaka i kolegów było, przypomnijmy, ratowanie dzieci poprzez pozbawianie ich domu rodzinnego i normalnego dzieciństwa.

Szkoda, przy okazji, że w kwestii instytucjonalnej przemocy wobec rodzin nie nastąpiła, póki co, zmiana na miarę 500+, podobnie radykalna i podobnie prosta. Owszem, mamy zakaz państwowego uprowadzania dzieci pod pretekstem wyłącznie biedy.

Przypomnijmy sobie jednak choćby przypadek pewnej krakowskiej rodziny, nagłośniony kilka lat temu przez czcigodnego mojego obecnego kolegę redakcyjnego, Wojciecha Wybranowskiego. Wątek biedy, o ile pamiętam, w ogóle się tam nie pojawił. Tragedię – bo trudno nazywać uprowadzenie chłopców z użyciem przemocy fizycznej przez policję inaczej – spowodował donos psychologa niezadowolonego z tego, że rodzina zrezygnowała z jego usług. Otóż taki mechanizm nie został zlikwidowany i w konkretnych przypadkach, to akurat wiem, działa do tej pory. Oczywiście istnieją zabezpieczenia. Biegli mogą być rozsądni, sędzia może być sprawiedliwy itd. Ostatecznie można interweniować u ministra sprawiedliwości. Tylko, że rodzina, która ma być, jak słusznie mówiła premier Szydło, podmiotem, a nie przedmiotem – tu: przedmiotem wiwisekcji prowadzonej często przez osoby przekonane o swojej wyższości a w istocie zaślepione antyrodzinną ideologią; do tego stopnia, że jedność małżeńską potrafią uznać za okoliczność obciążającą – i tak będzie miała niezasłużone nieprzyjemności.

Po co więc liczyć na szczęście czy oferować interwencję, zamiast zlikwidować sam system instytucjonalnej przemocy, rozliczając przy okazji winnych, gdyż sprawiedliwość jest ostoją Rzeczypospolitej?

Różnica jest taka, że ów system nie jest dziełem obecnej władzy, ale właśnie rządów m.in. Platformy. Jeśli jej polityk dziś załamuje ręce nad poszkodowanymi rodzinami (chyba że chodzi o rodziny z jego partii i ex-koalicjanta...) strojąc się w piórka obrońcy to, cytując klasyka, traci okazję do siedzenia cicho. Dziękuję, postoję.

Krzysztof Jasiński

*Felieton zawiera wyłącznie prywatne opinie autora

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kja

Czytaj także

 15
  • Madzia IP
    Od prawie półtora roku znacznie trudniej wymanewrować komornika, bo komornicy zajmują rachunki bankowe drogą elektroniczną: http://windykacje.info.pl/2017/10/zajecie-rachunku-bankowego-bez-wczesniejszego-powiadomienia/ Gdyby nie 500 plus (którego komornik zając nie ma prawa) to sytuacja mnóstwa dłużników byłaby bardzo zła.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Tomek IP
      Do tych po-wskich głąbów nie dociera,że to program demograficzny a nie socjalny? Mieli gamonie 8 lat aby wspomóc polskie rodziny a teraz bredzą jak Tusk o drugiej ,,zielonej wyspie"
      Dodaj odpowiedź 12 0
        Odpowiedzi: 0
      • Dolot IP
        Zastanawia mnie, skąd ta wielka niechęć do 500+...Wydaje mi się, że są 2 podstawowe powody. Oba cholernie ważne. Pierwszy -ideologiczny, mający na modłę europejską rozwalić rodzinę jako taką /skrót myślowy, bo za długo by pisać/, a drugi -zdecydowanie prostszy i taki jakby przyziemnie materialny. Od początku słyszę z ich ust: "skąd wziąć pieniądze na 500+? budżet tego nie uniesie!" Patrząc na działania rządu mające na celu "wypalić do korzeni" okradanie państwa /afery z VAT, luki prawne pozwalające kraść, rozdawnictwo w spółkach "znajomym królika", itd/ mam wrażenie, że oni się boją, że te działania zniszczą to do czego tak bardzo chcą wrócić. Co im po wygranych wyborach, jeśli po powrocie do władzy będą musieli żyć uczciwie, bo nie będzie gdzie legalnie grabić państwo? Obawiam się, że "troska" pana cienia raczej stąd płynie -jak zwykle bełkocik bez krzty prawdy, gdy sprawa ma i drugie i trzecie dno...
        Dodaj odpowiedź 16 0
          Odpowiedzi: 1
        • Grzegorz R IP
          Do cholery, Internet powinien aż huczeć od protestów w sprawie rodzin, dzieci i wychowania. Niestety, politykom nie po drodze i tylko czasami unikają interesy. Oto ustaw o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej. Wyróżnia ona rodziny zastępcze spokrewnione i obce. Tym pierwszym przyznaje mniejsze wsparcie finansowe, bo podobno krewni i tak mają obowiązek łożyć na dzieci, więc niech babcia, ciocia, czy kto tam utrzymuje bachora. Tyle tylko, że takie dziecko państwo "sprzedaje" w ramach adopcji jako POZBAWIONE rodziny. Tak więc płać, wychowania, a my ci zabierzemy i zarobimy. Co za kurestwo, ale tu politycy nie chcą gadać dowód: jeden poseł kazał iść do takich, którzy się tym interesują, bo oni lepiej będą wiedzieli co zrobić, znaczy się, jak spławić natręta
          Dodaj odpowiedź 1 3
            Odpowiedzi: 0
          • derty IP
            SIEMONIAK to ukraiński prymityw , 8 lat nawet 1 złotówki nie dał a teraz ma pretensje do kogo ? rudy kundelek go nie chce POsłuchac a POLACY ukra mają wiecie gdzie ,
            Dodaj odpowiedź 16 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także