Jerzy Andziak - ostatnia ofiara słynnego brytyjskiego kata

Jerzy Andziak - ostatnia ofiara słynnego brytyjskiego kata

Albert Pierrepoint
Albert Pierrepoint
Dodano 6
Jerzemu Andziakowi udało się przeżyć najcięższe niemieckie obozy koncentracyjne. Jego wspomnienia są wstrząsające. Był jednym z wielu Polaków, którzy ponieśli śmierć z rąk brytyjskiego kata po wojnie w Niemczech.

Osiągnięcia Alberta Pierrepointa w fachu kata nie mogą się równać z niczym innym. Pierrepoint między rokiem 1931 a 1956, kiedy zrezygnował z posady, powiesił 433 mężczyzn i 17 kobiet. W tej liczbie jest ok. 200 wyroków śmierci wykonanych na zbrodniarzach nazistowskich w więzieniu w Hameln w Dolnej Saksonii.

Albert Pierrepoint nie wykonywał co prawda wyroków, które zapadły w Norymberdze. Najprawdopodobniej to jednak do niego należy rekord, jeśli chodzi o liczbę powieszonych niemieckich zbrodniarzy. To właśnie on powiesił całą skazaną na śmierć załogę Ravensbrück, włącznie z osławioną Irmą Grese.

Większość z powieszonych przez niego ludzi to tzw. dipisi, czyli displaced persons. Tym mianem w powojennych strefach okupacyjnych określano byłych więźniów obozów koncentracyjnych i robotników przymusowych, którzy po zakończeniu wojny pozostali w Niemczech. Po wyzwoleniu byli oni często przetrzymywani w specjalnych obozach dla dipisów, często ulokowanych w byłych obozach koncentracyjnych. Nie da się ukryć, że wielu z nich było zdemoralizowanych na skutek przeżyć z czasów okupacji, część z nich stanowiła tzw. element kryminogenny.

Doskonale obrazuje to historia Jerzego Andziaka. Jako 16-latek trafił do jednego z najcięższych niemieckich obozów koncentracyjnych Gross-Rosen na Dolnym Śląsku. Skierowano go do najcięższej pracy – w kamieniołomach. Niebawem był tzw. żywym kościotrupem. Ważył zaledwie 28 kg.

Andziak przeżył wojnę i trafił do obozu dla dipisów. To z jego powodu Albert Pierrepoint po raz ostatni przybył do Hameln, by wykonać wyrok śmierci.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 6/2017
Cały artykuł dostępny jest w 6/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ mba
 6
  • Emigrant IP
    Pare lat temu ogladalem program an temat Alberta Pierrepointa an BBC ,czlowiek nieczytal zadnych akt przed egzekucja i w tym programie udowadniali ze on byl psychicznie chory i ze egzekucje sprawialy mu przyjemnosc
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • seaman IP
      A za co go powiesili?
      Przydało by się 'pociągnąć' temat do końca.
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 1
      • Grzegorz R IP
        Osobliwe, jak propagandą demoralizuje. Dla nas, dzieci było oczywiste, że demoralizuje wojna, że bohaterowie z wojny nie nadają się do życia w czasie pokoju (prawie wszyscy) i oni też, jakby to czuli, nie pchali się do życia publicznego, a już na stołki to tylko najbardziej zwyrodniali. Tymczasem, pod wpływem zakłamanej propagandy zmyślającej bohaterów (czym dalej od wojny, tym więcej było za komuny kombatantów), dajemy się nabierać na różnych Michników, Frasyników, Pomidorów (nie wymieniam zmarłych). Gmyz zwraca nam uwagę na bardzo ważną sprawę i b. dobrze.
        Dodaj odpowiedź 29 4
          Odpowiedzi: 0
        • spindr IP
          Dzięki, Gmyz.
          Może się ludzie trochę zastanowią
          nad demokracją, Ameryką i tym całym syfem
          Dodaj odpowiedź 13 5
            Odpowiedzi: 1

          Czytaj także