Jestem niespełnionym kaznodzieją

Jestem niespełnionym kaznodzieją

Dodano
Z prof. Andrzejem Zybertowiczem, socjologiem, kandydatem PiS do Parlamentu Europejskiego rozmawia Piotr Gociek.

PIOTR GOCIEK: Skręcam sobie w Toruniu w ulicę Fosa Staromiejska, gdzie jest pana uczelniany budynek, i pierwsze, co widzę na rogu, to plakat wyborczy Kosmy Złotowskiego, „jedynki” na liście PiS. Demonstracja siły przed pana gabinetem?

PROF. ANDRZEJ ZYBERTOWICZ: Atak „kosmitów”.

„Zybertów” wiszących na mieście po drodze nie widziałem.

Jest ich coraz więcej. W Bydgoszczy – największym mieście regionu – mam dużo dobrych miejsc ekspozycji. Co do kulis kampanii... Nauczyłem się w sześć tygodni tyle, ile jako teoretyk nie dowiedziałbym się przez lata. (...)

Nie każdy chce z panem rozmawiać. Były minister finansów kandydujący z pana okręgu jako „jedynka” PO, Jacek Rostowski, oświadczył, że nie będzie z panem debatował, bo jest pan radykałem. I że gdyby to pan, zamiast Kosmy Złotowskiego, wszedł do europarlamentu, to by to było złe dla Polski.

Może to jakieś stany lękowe pana Rostowskiego? Nie ukrywałem, że są na UMK profesorowie, którzy przygotowywali mnie do debaty z Rostowskim. Może się wystraszył, że nie da rady? Że jego demagogia i szkodliwość dla Polski wielu jego posunięć jako ministra finansów zostaną uwypuklone? (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 21/2014
Cały wywiad dostępny jest w 21/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także