Macronizm po zapateryzmie

Macronizm po zapateryzmie

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron / Źródło: PAP/EPA / CAROLINE BLUMBERG
Dodano 9
Nic nowego pod słońcem! Tak najkrócej można skomentować zwycięstwo Emmanuela Macrona i jego partii En Marche! Nic nowego, bo to zwycięstwo starej francuskiej masońskiej lewicy.

Gdyby przyznawać nagrody w kategorii „polityczny montaż sezonu”, to skonstruowanie Emmanuela Macrona i jego społecznego ruchu, a także doprowadzenie ich do podwójnego zwycięstwa (po sprawnym i nie zawsze czystym wyeliminowaniu wszystkich, którzy mogli mu zagrozić) we francuskich wyborach miałoby spore szanse na zgarnięcie pełnej puli nagród. Oto bowiem udało się przekonać Francuzów, że polityk Partii Socjalistycznej (do 2009 r.), a później zastępca sekretarza generalnego Pałacu Elizejskiego za prezydentury François Hollande’a i minister w socjalistycznym rządzie, nie ma z lewicą niczego wspólnego, a jest… centrystą. Nie mniejszym sukcesem było przekonanie ponad 60 proc. katolików do oddania głosu na człowieka, który prezentuje poglądy skrajnie lewicowe i wrogie wszystkiemu, co jest ważne dla Kościoła. I nie zmienia tego fakt, że Macron chętnie wspomina, iż uczęszczał do jezuickiego kolegium (swoją drogą to tam poznał swoją żonę), a także deklaruje umiarkowane i rzekomo centrowe poglądy. W istocie bowiem Macron może stać się dla Francji tym, kim był dla Hiszpanii Zapatero, a macronizm może zastąpić zapateryzm.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 27/2017
Cały artykuł dostępny jest w 27/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 9
  • Juras IP
    "silver spoon" socjalisci i czerwona oligarchia zacieraja rece ... francja umoczona na calego ... moim skromnym zdaniem , francuzi nigdy nie byli rezolutni !!!
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • teleecho IP
      makaron specjalnie podszedł do trumpa żeby go klepnąć po pleckach ale wyglądał przy nim jak chłopiec, jeszcze bardziej chłopięco wyglądał jak za rękę prowadził się ze swoją guwernantką.
      współczuję francuzom choć sami sobie winni.
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • Realia: IP
        Porównanie Zapatero do Macrona i arcykatolickiej Hiszpanii do arcyświeckiej Francji mogło wyjść jedynie spod pióra krańcowego łgarza lub też zwykłego idioty.
        Rzecz jasna jedno nie wyklucza drugiego, więc załgany idiota jako opis Terlika przemawia mi najbardziej do wyobraźnie
        Dodaj odpowiedź 3 7
          Odpowiedzi: 0
        • ------ IP
          A ja zawsze myślałem, że skrajna lewica to komunizm. Tymczasem nie słyszałem nic o tym, żeby Macron chciał coś nacjonalizować czy likwidować własność prywatną. Jeśli pan Terlikowski ma takie informacje, to proszę się z nimi podzielić. A jeśli nie, to proszę nie mylić pojęć. Macron to populista, tylko że politycznie poprawny. To różni jego i Clinton od Le Pen albo Trumpa. A tak naprawdę to oni tak bardzo się od siebie nie różnią. Ponad 10 lat temu Kapuściński napisał, że po upadku ZSRR politycy nie mieli żadnego planu, żadnej wizji, poza podtrzymaniem konsumpcji. I tym właśnie się teraz zajmują. Tylko że Macron mówi, że nie ma się czym martwić, jest fajnie, pięknie i możemy bez obaw się bawić i wydawać pieniądze. Trump twierdzi, że chce przywrócić Amerykanom dawny poziom konsumpcji. Le Pen mówi, że najpierw trzeba rozwiązać problem z imigrantami, i wtedy wrócimy do starych czasów, kiedy bez obaw można było spędzać czas w sklepach i kawiarniach i napędzać koniunkturę. Tymczasem świat się zmienia. Sytuacja geopolityczna znacznie się skomplikowała od czasów zimnej wojny. W dużej części przez zachłanność wielkiego biznesu i krótkowzroczność polityków bądź ich niepisany układ z wielkimi korporacjami. Inaczej Chiny nie mogłyby się stać graczem światowego formatu, którzy ma ambicje stać się potęgą nr 1 na świecie.
          Dodaj odpowiedź 0 6
            Odpowiedzi: 0
          • Oczywistaoczywistosc IP
            Analiza Terlikowskiego to celny przyklad bardzo swoistej i jeno nam wlasciwiej cechy na rynku publicystycznym - mianowicie sazniste pisanie Sobie a Muzom. Wymyslanie na potrzeby pisanego artykulu wyimaginowanej rzeczywistosci jakiegos realnie istniejacego kraju, w tym przypadku Francji, i snucie rozmaitych teorii na jej temat. Przy czym tak naprawde odniesiem jest zawsze nasz kraj. Pisze sie o "Francji", a gruncie rzeczy o Polsce. Naszym podzialom i obecnemu status quo nadajac wymiar ogolnoswiatowy. Polska jest wszedzie i wszedzie jest podzial na PiS i PO. Trzeba miec wiele wyobrazni i slady rozumu aby tak sobie wszystko latwo i prosto wyobrazac.
            Dodaj odpowiedź 2 15
              Odpowiedzi: 0
            • Sceptissimus IP
              No, ten szpicel Turowski, też miał wiele wspólnego z Jezuitymi...
              Dodaj odpowiedź 14 1
                Odpowiedzi: 0
              • itchy IP
                Skąd oni urwali tego Terlikowskiego? Ten przymuł utożsamia z tzw. »Kościołem« wszystko co pozytywne. Przeciwstawiając mu jakąś równie abstrakcyjną »lewicę«. Co za naiwność!
                Lewica, prawica — to są pojęcia stworzone dla idiotów, aby się kręcili w koło ogona.
                Naprawdę decyduje o wszystkim kapitał.
                Dodaj odpowiedź 4 35
                  Odpowiedzi: 0
                • Obserwator IP
                  Nie ma żadnego znaczenia jakie ma Macron poglądy, kto nim steruje i zapatrywania. On będzie musiał rozwiązywać problemy Francji. A to będzie dla niego problem, który znacznie go i jego mocodawców przerasta. Konkurencyjne partie polityczne mu nie odpuszczą najdrobniejszego zaniechania i błędów.
                  Dodaj odpowiedź 49 3
                    Odpowiedzi: 1

                  Czytaj także