Malajkat dostał ponad 500 tys. zł

Malajkat dostał ponad 500 tys. zł

Wojciech Malajkat
Wojciech Malajkat / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano
Ponad 510 tysięcy dostał Wojciech Malajkat od władz państwowych i samorządowych na organizowaną przez siebie imprezę, z której szacowane zyski - z tytułu sprzedaży biletów - miały przynieść około 5 tys zł – dowiedziało się „Do Rzeczy”. Mimo to, domaga się „rekompensaty” od prezydenta USA Donalda Trumpa za straty finansowe.

O kuriozalnym liście Wojciecha Malajkata, rektora Akademii Teatralnej do prezydenta Donalda Trumpa było głośno w ostatnich dniach. Aktor napisał list do prezydenta USA, w którym poskarżył się, że organizowane z nim spotkanie w Warszawie, przy placu Krasińskich może zaszkodzić frekwencji na pobliskim Międzynarodowym Festiwalu Szkół Teatralnych. Organizatorem tej imprezy jest Akademia Teatralna, której rektorem jest Wojciech Malajkat, jest on też dyrektorem artystycznym przedsięwzięcia.

Znany aktor pisze w liście do prezydenta USA, że w takiej sytuacji jedynymi widzami organizowanych przez niego spektakli mogą być agenci tajnych służb prosi w piśmie prezydenta USA o... rekompensatę finansową. „ (..) A zatem, Panie Prezydencie, odnosimy się z wielkim szacunkiem do celu pańskiej wizyty w Polsce, a także wysoce cenimy kulturę amerykańską. Nie oczekujemy zaś niczego więcej niż wzajemności i, być może, drobnej gratyfikacji dla naszych wysiłków kulturalnych” – czytamy w liście.

Murem za Malajkatem stanęły lewicowe media. Kojarzony z Tomaszem Lisem portal NaTemat grzmiał: „Cieszący się z wizyty Trumpa w Warszawie zdają się nie rozumieć, ze Wojciech Malajkat nie prosi tak na prawdę o wsparcie, tylko odszkodowanie za straty, jakie poniesie w związku z wizytą prezydenta USA”.

Czy rzeczywiście Malajkat i Akademia Teatralną mogą zostać pokrzywdzeni finansowo wizytą prezydenta Trumpa? Sprawdziliśmy. Jak udało się ustalić – zabiegając o wsparcie instytucji publicznych- Akademia Teatralna zakładała szacunkowy zysk ze sprzedaży biletów na organizowane przez siebie spektakle-w dniach 4-5 lipca wyniesie … 5 tysięcy złotych.

Tymczasem „Do Rzeczy” dotarło do informacji, z których wynika, że Festiwal Szkół Teatralnych organizowany przez Malajkata dostał już wysokie granty finansowe od organizacji państwowych i samorządowych. Jak ustaliliśmy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przekazało na ten cel ok. 210 tysięcy złotych.

Kolejny grant przeznaczyło Miasto Warszawa - ok. 300 tysięcy złotych. Zaś Akademia Teatralna - państwowa, a więc finansowana z pieniędzy publicznych uczelnia przeznaczyła na ten cel ok. 165 tys zł. Co to oznacza? Najprościej mówiąc - że nawet jeśli ze względu na spotkanie z Trumpem sale teatralne organizowanego przez Malajkata festiwalu będą świecić pustkami, to straci on 5 tys zł... w sytuacji, gdy na organizowaną przez siebie imprezę otrzymał łącznie około 665 tys zł.

Czytaj także:
Wojciech Malajkat napisał list do Trumpa. Chce "drobnej gratyfikacji" z powodu jego przyjazdu


Z czym, zamiast gratyfikacji dla Malajkata przyjeżdża Donald Trump? Posłuchaj komentarza Jacka Przybylskiego, niegdyś korespondenta w USA:

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także