Meller: Jak mamy żyć po pisowskiej apokalipsie?

Meller: Jak mamy żyć po pisowskiej apokalipsie?

Marcin Meller, dziennikarz i publicysta
Marcin Meller, dziennikarz i publicysta / Źródło: PAP / Stach Leszczyński
Dodano
Jak mamy razem żyć? Pewnie wielu uważa, że skoro oni zachowują się jak bandyci, to nasze święte prawo zemsty by czynić to samo. Ale to ślepa uliczka. Więc co z tym? Jak mamy żyć po pisowskiej apokalipsie? – napisał na Facebooku dziennikarz Marcin Meller.

Dziennikarz odwołał się do ostatnich sondaży poparcia partii politycznych, z których wynika - jak twierdzi Meller - że "jesteśmy pęknięci na pół". "Z jednej PiS, Kukiz i faszyści, z drugiej PON, PSL, SLD i jak ich ładnie poprosić i akurat tego dnia nie mają focha - Razem" – wskazuje.

Marcin Meller kreśli scenariusz według którego to opozycja przejmuje władzę po przegranych przez PiS wyborach. "No i teraz wyobraźmy sobie, że wygrywamy wybory. Oczywiście cudnie i słusznie byłoby osądzić Kaczora i Macierewicza za zdemolowanie kraju, wystawienie Polski Putinowi i wsadzić ich zasłużenie na lata. I tych ich szemranych giermków błaszczakowych, gowinowych, ziobrowych i brudzińskich też. Powinni ponieść odpowiedzialność za to zrobili. Tak jak Krzysztof Ziemiec, twarz tej obleśnej propagandy do śmierci powinien chodzić pokutnie z brodą udając kogoś innego" – pisze dziennikarz. Jak dodaje, tak się składa że "za nami" stoi pół elektoratu, pół narodu.

"Jak mamy razem żyć? Pewnie wielu uważa, że skoro oni zachowują się jak bandyci, to nasze święte prawo zemsty by czynić to samo. Ale to ślepa uliczka. Więc co z tym? Jak mamy żyć po pisowskiej apokalipsie?" – pyta na koniec Meller.

/ Źródło: Facebook

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także