Niewidzialna dieta

Niewidzialna dieta

Dodano:   /  Zmieniono: 
Znajomość kilku prostych psychologicznych sztuczek może sprawić, że nasza rodzina po wigilijnej wieczerzy będzie miała jeszcze ochotę na deser

Święta Bożego Narodzenia to jedna z najważniejszych chwil w roku. Sama myśl o nich przynosi mnóstwo pozytywnych skojarzeń: spotkanie w rodzinnym gronie, zapach choinki, szelest ozdobnego papieru ściąganego z prezentów. No i oczywiście wieczerza wigilijna, najbardziej uświęcony w polskiej tradycji posiłek, rozpoczynający się od dzielenia opłatkiem i składania sobie życzeń, a później zapewniający prawdziwą ucztę dla ciała.

Karp w galarecie, ryba po grecku, pierogi z kapustą i grzybami, kutia czy kompot z suszonych owoców to przysmaki, które potrafią sprawić, że zapominamy o poście i zdrowym rozsądku. Zwłaszcza że potraw przecież musi być aż 12, a spróbowanie każdej tylko zaostrza apetyt…

Po Wigilii następują zaś kolejne dni spotkań z rodziną i przyjaciółmi, spędzanych głównie przy stole. Nic dziwnego, że wiele osób, wracając do pracy po świątecznej przerwie, skarży się na dodatkowe kilogramy i złe samopoczucie związane z przejedzeniem.

W tym roku tak być jednak nie musi. Można temu zapobiec dzięki kilku prostym sposobom.

Cały artykuł dostępny jest w 51/2014 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Autor: Urszula Kifer
 0
Czytaj także