Partia na zamówienie

Partia na zamówienie

Mateusz Piskorski
Mateusz Piskorski
Dodano
Nowa formacja Mateusza Piskorskiego nie stanie się liczącą siłą polityczną. Jednak rejestracja zmiany przez sąd będzie niebezpieczna. Szyld partii politycznej da legitymizację prorosyjskim agentom wpływu, bojówkarzom i lobbystom rosyjskich interesów, dziś funkcjonującym na obrzeżach życia publicznego.

Ostatnia sobota lutego. Wyludniona wioska Huta Pieniacka na Ukrainie. Właśnie przypada rocznica brutalnego mordu na polskiej ludności tej osady – w lutym 1944 r. zbrodniarze z SS-Galizien i UPA okrutnie zamordowali kilkuset mieszkańców wioski. W rocznicę zbrodni od lat przyjeżdżają tu bliscy zabitych, by uczcić ich pamięć. W tym roku jest podobnie. Nagle wśród uczestników niewielkiej uroczystości pojawiają się czerwone flagi z sowiecką gwiazdą i logo skrajnie lewackiej organizacji Komunistyczna Młodzież Polski. Obok nich powiewają równie czerwone sztandary trzymane przez działaczy tworzącej się partii Zmiana. Organizacje współpracują ze sobą. Tak formacja Mateusza Piskorskiego, gorliwego stronnika Rosji i komentatora rosyjskiego portalu propagandowego Sputnik, przedstawia się opinii publicznej. Jego samego na Ukrainę nie wpuszczono. (…)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 11/2015
Cały artykuł dostępny jest w 11/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także