Akty wiary twórcy Narnii

Akty wiary twórcy Narnii

Dodano
Życie Clive’a Staplesa Lewisa nie nadaje się na scenariusz filmu sensacyjnego. Jednak jego droga do wiary jest materiałem na fascynującą historię na miarę przynajmniej „Opowieści z Narnii”.

Życie codzienne Jackiego (bo tak lubił być określany niecierpiący swoich imion C.s. Lewis) było uporządkowane do bólu. Mieszkał nieopodal oksfordu, wykładał, pisał, spotykał się z przyjaciółmi i się modlił. Jeśli coś było w jego sytuacji nietypowe, to jedynie to, że przez lata mieszkał wraz z przygarniętą matką przyjaciela (zginął na wojnie), która – co wcale nie jest oczywiste – nawet jeśli odgrywała jakąś rolę w życiu intymnym Lewisa, to dość szybko stała się jego (a później także jego brata) przybraną matką i kimś, kto prowadził jego gospodarstwo. I dopiero pod koniec życia narodziła się miłość do kobiety. Uczucie to stało się materiałem na przepiękny film „Cienista dolina”. Jednym słowem, na pierwszy rzut oka nic ciekawego – nudne życie typowego intelektualisty, który najbardziej zainteresowany był książkami, pracą naukową i rozmowami z przyjaciółmi. ten pierwszy rzut oka jest jednak mylący, bo życie Lewisa, choć niewątpliwie związane z jednym miejscem (oksfordem, mimo że katedrę otrzymał ostatecznie na Cambridge), z tą samą grupą ludzi, a od pewnego momentu z zespołem tych samych idei i tą samą religią, było jednak niezwykłą przygodą wiary – historią kilku nawróceń i drogi do rzymu, do którego pisarz nigdy ostatecznie nie dotarł. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 14/2015
Cały artykuł dostępny jest w 14/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także