Świadectwa kulinarne
  • Andrzej HorubałaAutor:Andrzej Horubała

Świadectwa kulinarne

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
Sushi to sprawa podejrzana. To sprawa wieloznaczna. Jak wiadomo z filmowej noweli Juliusza Machulskiego, sushi jest jedyną rzeczą, którą nam dała Solidarność.

Z kolei z książki Andrzeja Ledera wynika, że konsumując sushi, zagryzamy, zagłuszamy naszą antysemicką plebejskość. Po lekturze „Prześnionej rewolucji” dla każdego inteligenta miłującego „Krytykę Polityczną” sushi będzie miało trupi aromat Holokaustu.

Masłowska do sushi podchodzi trochę mniej ideologicznie i w swojej najnowszej książce opisuje osiedlowe sushi, dziwaczny lokal „z dziwacznym sushi skażonym dysonansem”. „Sushi w swojej idei wytworne, precyzyjne, matematyczne, eleganckie, z domieszką swojskiej niechlujności last touchem polskiego »jakoś to będzie«. Sushi niechlujnie przycięte, niedbale przystrojone. Nadreprezentacja ryżu, niedoreprezentacja ryby, stercząca zewsząd sałata, stary imbir. Gdy ktoś się uprze, to jest to sushi. Ale co będzie, jak ktoś się nie uprze? Brakuje tylko trochę szprotów, zasmażki, dobrze by było, gdyby tu i ówdzie zabłąkał się kartofelek ze słoninką”. (…)

Obrazek osiedlowego sushi pochodzi z książki „Więcej niż możesz zjeść” z podtytułem „Felietony parakulinarne”, stanowiącej zbiór tekstów Doroty Masłowskiej drukowanych w latach 2011–2013 na łamach miesięcznika „Zwierciadło”. (…)

„Więcej niż możesz zjeść” to słoneczna odmiana felietonistyki Masłowskiej, pełna odniesień do smaków i rytuałów dzieciństwa, które przypadło na odjechany czas transformacji, gdy Zachód i nowy ład objawiły się pod postacią dość obrzydliwych smakołyków, kolorowych i syntetycznie słodziutkich. (…)
Cały artykuł dostępny jest w 15/2015 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także