Armia potrzebna od zaraz

Armia potrzebna od zaraz

Dodano
Musimy skonstruować taki układ, żeby atak na Polskę był równoznaczny z atakiem na Zachód. Taką jednoznaczność dają nam tylko stałe bazy wojsk zachodnich, najlepiej z bronią atomową

(…) Sęk w tym, że te pieniądze – nawet podwojone – nie zapewnią nam bezpieczeństwa, bo władze III RP nie mają spójnej i jednolitej koncepcji wojskowej i zagranicznej. A skoro tak, to generałowie i producenci broni mogą ciągnąć do siebie bez oglądania się na interes narodowy. Płacimy, jako państwo, straszliwą cenę wielu lat zaniedbań rządów Tuska, Platformy Obywatelskiej i PSL oraz prezydenta Komorowskiego. I słabą pociechą jest to, że część obozu władzy zaczyna się powoli orientować, w jak trudnej sytuacji dziś jesteśmy.

„Znacznie zwiększacie swoje szanse na wygranie przetargów, jeśli umieścicie u nas swoje wojsko, najlepiej z bronią atomową” – tak powinien brzmieć niejawny komunikat naszego rządu, rozpoczynający przetargi na uzbrojenie armii. Nie brzmi jednak, bo władza jeszcze sama ze sobą nie uzgodniła, czego chce, do czego dąży. Brakuje całościowej spójnej wizji polityki wojskowej i w tym kontekście zagranicznej. Stąd chaos oraz zagrożenia. (…)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 17/2015
Cały wywiad opublikowany jest w 17/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ atr
 0

Czytaj także