Za winy wasze i nasze

Za winy wasze i nasze

Dodano
Są dwie wiadomości w sprawie słów szefa FBI o polskim współudziale w Holokauście. Jedna jest bardzo zła, druga całkiem dobra.

Ta zła wiadomość to kolejne potwierdzenie, że Polska kolejny raz przegrała walkę o swoje dobre imię na arenie międzynarodowej.

Ta dobra, że wewnątrz kraju promotorzy pedagogiki wstydu są w zdecydowanej defensywie. Widać jednak, że pod względem skuteczności polityki historycznej zaliczamy się do krajów Trzeciego Świata. Choć jednocześnie skandale takie jak ten wywołany przez Jamesa Comeya dokładnie wskazują sposób postępowania przy podobnych zdarzeniach. (…)

Wniosek z tego taki, że w sprawie fałszowania historii strona poszkodowana, obrzucona oszczerstwami musi mocno i systematycznie domagać się sprostowań. Trwa to długo, ale przynosi efekty. Każdorazowe monity MSZ,  polskich mediów i organizacji do redakcji piszących o „polskich obozach koncentracyjnych” przyniosły już pewien efekt, bo niektóre zagraniczne redakcje wpisały do swoich stylebooków zakaz używania tego sformułowania.

W dzisiejszym świecie nasze żądanie nie jest czymś nadzwyczajnym i zaskakującym. W zachodnim standardzie mieści się karanie za tzw. kłamstwo oświęcimskie, więc tamtejsze media i opinia publiczna nie uważają żądań sprostowania fałszerstw historycznych za próbę kneblowania ust. (…)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 18/2015
Cały artykuł dostępny jest w 18/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także