Duda: Nie będę strażnikiem żyrandola

Duda: Nie będę strażnikiem żyrandola

Dodano
Z Andrzejem Dudą, kandydatem PiS na prezydenta rozmawia Piotr Gursztyn

PIOTR GURSZTYN: Zaczyna się ostatni tydzień kampanii. Zaskoczy nas pan czymś?

ANDRZEJ DUDA: Przygotowaliśmy ciekawe wydarzenia, ale na razie to tajemnice kuchni, których nie ma sensu zdradzać.

Pojawiły się komentarze, że kampania weszła w fazę stagnacji. Także pańska kampania.

To nieprawda. Kampania ma swoją dynamikę. Ciężko pracujemy na zaufanie wyborców, spotykam się z tysiącami ludzi, odwiedziłem ponad 240 powiatów. To my od początku nadajemy ton tej kampanii. Bronisław Komorowski miał mieć poparcie 80 proc. wyborców. Ma o połowę mniejsze. Przed nami finisz kampanii. Dam z siebie wszystko, będę walczyć do końca z takim samym zaangażowaniem. Wierzę, że Polacy docenią to 10 maja. (…)

Przyjmijmy, że będzie dogrywka.

Mam nadzieję, że osoba, która wejdzie ze mną do drugiej tury, zgodzi się na debatę. Wyborcy mają prawo konfrontować wizje Polski, programy i propozycje w bezpośrednim spotkaniu kandydatów. To kwestia szacunku dla wyborców.

Mnóstwo osób mi mówi, że w pierwszej turze być może zagłosują na kogoś innego, ale w drugiej chcą głosować na mnie. To wyborcy różnych kandydatów. (…)

 

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 19/2015
Cały wywiad dostępny jest w 19/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także