Transdestrukcja

Transdestrukcja

Dodano
Ustawa o uzgodnieniu płci, którą przyjął w minionych tygodniach Sejm, to tylko krok na drodze wielkiej rewolucji. Jej celem jest totalna destrukcja fundamentów życia społecznego.

Współczucie wobec niewątpliwie cierpiących osób transseksualnych to tylko narzędzie wielkiej tęczowej rewolucji, której celem jest destrukcja fundamentów życia społecznego. I nikt tego szczególnie nie ukrywa. Autorzy strategii rozwoju ruchu LGBTQ otwarcie mówią o tym, że „ustawy o uzgodnieniu płci” czy uznanie, iż podstawą jej rozpoznania powinna być wola pacjenta, a nie biologia czy choćby psychologia, to tylko początek drogi.

Na jej końcu jest zaś nie tylko uznanie transseksualizmu za normę, a transfobii (czyli choćby przekonania, że płeć jest uwarunkowana biologicznie i genetycznie) za patologię, z którą trzeba walczyć metodami prawnymi albo… leczyć. Jeśli zaś ktoś w to nie wierzy, to polecam uważną lekturę „Zasad Yogyakarty”, czyli dokumentu będącego próbą „rekonstrukcji międzynarodowych standardów praw człowieka w odniesieniu do orientacji seksualnej i tożsamości płciowej”. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 32/2015
Cały artykuł dostępny jest w 32/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także