Geopolityczne starcie prawosławnych

Geopolityczne starcie prawosławnych

Ekskomunikowany przez Moskwę patriarcha Filaret
Ekskomunikowany przez Moskwę patriarcha Filaret / Źródło: Ina Sokolevskaya/UKRAFOTO/EASTNEWS
Dodano 12
Spór o autokefalię dla Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, wbrew temu, co może się wydawać, ma ogromne znaczenie geopolityczne. I może zdecydować o przyszłości naszego wschodniego sąsiada
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 30/2018
Artykuł został opublikowany w 30/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ jfi
 12
  • Krzakowski IP
    Rosja powinna"zagospodarować"ukrów, to jest wymyślona giedrojciowska bzdura, że nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy, rusińska mentalność, pisownia, cerkiew oni nie pasują do rytmu łacińskiego.
    Dodaj odpowiedź 5 3
      Odpowiedzi: 0
    • PolakKatolikPiSowiec IP
      Przyśniła mi się gospodarcza autokefalia dla Górnego Śląska.
      Zgroza!
      Dodaj odpowiedź 3 1
        Odpowiedzi: 0
      • Polak Katolik IP
        Kościół moskiewski jest prawdziwym wyrazicielem myśli chrześcijańskiej. To Moskwa stała się Trzecim Rzymem i piastunem wartości takich jak heteroseksualność, białość oraz  męskość. W tym sensie również katolicy z Polski patrzą z nadzieją na Rosję wierząc, że kiedyś świat znów będzie zjednoczony i wszyscy biali, heteroseksualni ludzie będą żyć w pokoju i szczęściu pod egidą Kremla.
        Dodaj odpowiedź 8 7
          Odpowiedzi: 1
        • Jooma IP
          Cala UPaina to AUTOFEKALIA - wiec o czym my tu dyskutujemy?????????
          Dodaj odpowiedź 0 7
            Odpowiedzi: 0
          • IV Rzeczpospolita IP
            Ukraina to byt wymyślony. Po Rusi Kijowskiej jest tam mniej niż 20% genów. Pretensje Ukrainców do spuścizny po wymarłej kulturze Rusi Kijowskiej są tak śmieszne jak pretensje słowiańskich Macedończyków do spuścizny Aleksandra Macedońskiego.

            Ukraińcy nie stworzyli narodu, to wciąż tylko grupa etniczna, etnos. Nie mogą się nawet na Kozaków Chmielnickiego powołać, bo to ludność ukrainna, Rusini, padła w głównej mierze ofiarą kozactwa. Bardziej niż Polacy i bardziej niż Żydzi. Bar, Beresteczko, tam zatrzymały się postępy kozackie. Sami spadkobiercy kozactwa zaporoskiego zostali wyrżnięci w pień przez carycę Katarzynę (70 do 100 tys ofiar).

            Więc nie Ruś Kijowska (brak wspólnoty genów) i nie Kozactwo Zaporoskie..

            Więc co? Ano nic... mieszanka ludów, Pieczyngów, Tatarów, Wołochów, Polaków, Rusinów, Rosjan, Połowców, Chazarów, Greków i Żydów.

            Ukraińcy z tego względu nie staną się nigdy silnym europejskim narodem jak Hiszpanie, Anglicy, Włosi, Francuzi, Niemcy, Rosjanie czy Polacy.

            I to jest też szansa dla nas. Na nową IV Rzeczpospolitą. Od morza bałtyckiego po morze czarne. Ponieważ są tu dwa języki, to konieczne są dwa sejmy i dwa rządy. I wspólny spinający całość kanclerz ze swoimi sekretarzami obrony, handlu, dyplomacji itd. uzasadnionych wspólnie prowadzonych makropolityk.

            Co więc stoi na przeszkodzie zrealizowaniu projektu IV Rzeczpospoliej poza oczywistym faktem braku polskiej suwerenności i rządów zdrajców w Warszawie służących interesom żydowsko-amerykańskim a nie polskim?

            Wielu powie banderowcy. Ja nie widzę tu problemu nie do przejścia. Na 35-37 milionowej Ukrainie (gdzieś tyle zapewne jest ludności na terenach kontrolowanych przez Kijów) jest może 1 milion ludzi zorientowanych nacjonalistycznie, z czego zaledwie 300-400 tysięcy to OUNowcy-banderowcy.

            Z tym, że w tej masie 300-400 tysięcy gross to chuliganeria, bezmyślne zwierzęce kibolstwo, bez mocno ukształtowanych poglądów.

            Ten twardy rdzeń OUN/UPA na Ukrainie to według moich szacunków niespełna 70 tys osób.

            I tutaj można dokonać podziału na dwie warstwy, na tę która ze względu na to kim jest powinna zostać zlikwidowana i tę, którą wystarczy deportować z zakazem powrotu. Są kraje, które chętnie by tę deportowaną część przyjęły, Kanada, Australia, czy Ameryka Południowa. Ze względów praktycznych, nie powinniśmy deportować tego niepożądanego elementu w pobliże naszych granic, do krajów europejskich.

            Warstwa do likwidacji, mogłaby być może zostać częściowo wysłana pociągami do Rosji, która mogłaby podjąć się resocjalizacji posthitlerowców w swoich kopalniach uranu.

            Pozostawienie twardego rdzenia OUN/UPA na wolności na naszym terytorium skutkowałoby zamachami terrorystycznymi, byłoby więc niewybaczalnym błędem.
            Dodaj odpowiedź 15 8
              Odpowiedzi: 2
            • realpolitik IP
              Oj przydałoby się ...
              Dodaj odpowiedź 7 1
                Odpowiedzi: 0
              • ntech IP
                Powrot unitow?
                Dodaj odpowiedź 8 1
                  Odpowiedzi: 0

                Czytaj także