Na tropie myślozbrodni

Na tropie myślozbrodni

Dodano
Polacy stają się ofiarami zaczepek przybyszów z krajów arabskich czujących się coraz bardziej bezkarnie. Gdy próbują protestować, są oskarżani o „mowę nienawiści”. Prokuratury stały się niezwykle wyczulone.

Polskie media i wymiar sprawiedliwości od kilku dni żyją sprawą Mariusza Pudzianowskiego. Znany strongman poskarżył się w Internecie, że on i pracownicy jego firmy transportowej we francuskim Calais padli ofiarami napaści i grabieży ze strony arabskich imigrantów. Sprawę skomentował w ostrych, emocjonalnych słowach, nazywając rabusiów „dziczą i sforą”. Zamieścił też swoje zdjęcie z kijem baseballowym podpisane: „Z tym będę czekał na naczepie do UK przed wjazdem na prom z Calais [...]. Tutaj mamy do czynienia z obroną mienia własnego, które przez konwencję praw człowieka jest gwarantowane [...]”.

Jeśli sportowiec liczył na empatię i zainteresowanie sprawą ze strony środowisk popierających sprowadzenie do Polski islamskich imigrantów, to się mocno przeliczył. Joanna Grabarczyk, lewicująca działaczka związana z projektem #HejtStop, złożyła na niego doniesienie do prokuratury. Oskarżyła strongmana o nienawiść i podżeganie do przemocy na tle rasowym. Śledczy sprawdzają teraz, czy Pudzian nie popełnił przestępstwa. A środowiska lewicowo-liberalne bliskie „Gazecie Wyborczej” rozpętały medialną nagonkę, w której z ofiary – Pudziana – zrobiono sprawcę „kampanii nienawiści”.

Sportowiec nie chce sprawy komentować w mediach. Nie jest jednak pierwszym Polakiem, który stał się ofiarą agresji imigrantów z krajów islamskich. W lipcu ubiegłego roku kilkudziesięciu nielegalnych imigrantów niedaleko miejscowości Laval we Francji zaatakowało polskich kierowców. Zniszczyli wieziony przez nich towar. Do podobnych napaści imigrantów na polskich kierowców doszło też w styczniu w Calais. Przebywający w znajdującym się na obrzeżach miasta obozowisku imigranci rabowali samochody, domagając się od kierowców ukrycia i przewiezienia do Wielkiej Brytanii. Polskim szoferom grożono nożami, próbowano ich wyciągnąć z kabin pojazdów. (...)

FOT. REUTERS/FORUM

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 7/2016
Cały artykuł dostępny jest w 7/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także