Ponury koniec ostatniego króla Rzeczypospolitej

Ponury koniec ostatniego króla Rzeczypospolitej

Portret Stanisława Augusta z klepsydrą (1793). Autor: Marcello Bacciarelli
Portret Stanisława Augusta z klepsydrą (1793). Autor: Marcello Bacciarelli / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 20
Był wprawdzie honorowanym, ale i faktycznym więźniem politycznym w Rosji. Ostatnim aktem jego uległości i upokorzenia stała się abdykacja.

Świętując stulecie odzyskania niepodległości, trudno uciec od pytań, dlaczego utraciliśmy ją w XVIII w. Historycy podzielili się na dwa obozy. Jedni upatrują przyczyny rozbiorów w agresywnej polityce i apetytach potężnych sąsiadów Rzeczypospolitej. Drudzy wskazują na wewnętrzną słabość i anarchię polskiego państwa. I wszyscy mają rację, bo to kombinacja tych przyczyn zabiła Polskę.

Był jednak ktoś, kto – być może – mógł ocalić państwo. Król Stanisław August. Osadzony na tronie dzięki Katarzynie II. Znajdujący się pod stałą presją rosyjskich ambasadorów, którzy potrafili go upokarzać. Uległy wobec Rosji. Uległość to jednak tylko jedna strona jego osobowości. Drugą były: chęć, ambicja i próby naprawy ustrojowej Rzeczypospolitej. Szczytowym momentem tych dążeń było uchwalenie Konstytucji 3 maja. Wprawdzie król był niemal marionetką w rękach Katarzyny II, lecz – w oczach carycy – marionetką nielojalną i niebezpieczną. Nie dawał gwarancji, że państwo polskie będzie bezdyskusyjnie, bez żadnych zastrzeżeń rosyjskim protektoratem i że on sam pogodził się z tym na zawsze.

Biograf króla, Emanuel Rostworowski, pisał: „Nasuwa się przypuszczenie, że gdyby na jego miejscu zasiadał jakiś gnuśny, ale znający reguły gry europejskiej, a dla spraw narodowych obojętny Sas, to może nie mielibyśmy ani tak pięknego wieku Oświecenia, ani rozbiorów. Forsując reformy, i to w budzącym szczególne opory w kraju i za granicą kształcie monarchicznym, król walnie przyczynił się do wprowadzenia anarchicznej i zagrożonej z zewnątrz Rzeczypospolitej, w stan dramatycznych wstrząsów, z których wyłaniała się coraz to lepsza forma rządu, aż państwo przestało istnieć”.

Tak bardzo chciał król naprawić Rzeczpospolitą, że aż ją doprowadził do ostatecznego rozbioru.

Bardziej dobitnie wypowiedział się inny biograf króla, Adam Zamoyski: „Gdyby przyjął postawę monarchy odpowiedzialnego jedynie przed sobą samym i Bogiem, przylgnąłby niczym pijawka do rosyjskiej protektorki, bezwzględnie karząc barzan i patriotów – i niemal na pewno ocaliłby królestwo”.

Największą wadą i błędem Stanisława Augusta nie było więc to, że był rosyjską marionetką, ale to, że w oczach Katarzyny II był marionetką nielojalną, fałszywie tylko oddaną Rosji. Co nam z kolei pozwala spojrzeć na niego z pewną sympatią.

Czytaj także:
Żydzi z Virtuti Militari. Zapomniani obrońcy Rzeczypospolitej

Uległość, będąca wynikiem wieloletniej tresury przez Katarzynę II i jej ambasadorów, spowodowała smutny koniec życia Stanisława Augusta. I odebrała mu szansę na zapisanie się w ostatnim momencie gestem sprzeciwu, który przeszedłby do historii.

Wywieziony do Grodna

Nie był takim gestem akces do powstania kościuszkowskiego. Nie miał bowiem żadnego znaczenia dla insurekcji ani dla jej władz. Nie zatarł fatalnego wrażenia, jakim było przystąpienie króla do konfederacji targowickiej. Akces do powstania oceniony został w Petersburgu jako kolejny dowód nielojalności Stanisława Augusta. Taki człowiek na polskim tronie mógł być niebezpieczny. Także po stłumieniu powstania. Nikołaj Repnin, były ambasador rosyjski, pisał w końcu 1794 r. do Katarzyny II: „Liczne przykłady nas utwierdzały, że ten władca stał zawsze w poprzek naszym interesom, żadne zorganizowane przeciw nam przedsięwzięcia nie obyły się bez króla i pod jego głównym przewodem”.

Rosja nie miała więc do króla żadnego zaufania. Mogła obawiać się kłopotów z jego strony w przyszłości. A Stanisława Augusta może i otaczała niechęć oraz nieufność rodaków, ale był królem – symbolem władzy i państwa. Dlatego też Katarzyna II wysłała do niego w grudniu 1794 r. list. Wyrażając fałszywie troskę o bezpieczeństwo króla w tak niedawno zrewoltowanej Warszawie, „doradza” mu, by wyjechał z „obciążonego występkami miasta” do Grodna. Stanisław August musiał być świadomy, że wyjazd ze stolicy państwa, z królewskiej rezydencji, pozbawia go nawet pozorów władzy i jest nieformalną abdykacją. Tak jak zazwyczaj, zanim okazał uległość, starał się grać na zwłokę.

Jak wyglądała ta gra? Jak Stanisław August potraktowany został w Rosji? Kiedy i w jakich okolicznościach wróciły do Polski prochy króla?

Cały tekst dostępny w najnowszym numerze miesięcznika! Już w kioskach!

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 12/2018
Cały artykuł dostępny jest w 12/2018 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ pwł
 20
  • Kotnisław Cat Kotkiewicz IP
    Ostatnim monarchą polskim i niedoszłym królem Polski był Fryderyk August I, Książę Warszawski. Oprócz tego ostatnim "trzyosobowym" monarchą była Rada Regencyjna Królestwa Polskiego, na czele z księciem regentem Zdzisławem Lubomirskim, a monarchia w Polsce skończyła się w listopadzie 1918 r.
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • j.p.2 IP
      To katolickie kołtuństwo doprowadziło do upadku RP. Staś nie był królem idealnym, raz ciągnął w tą stronę raz w drugą. Ale upadek Polski to akt co najmniej 150-letni. Od Zygmunta III Katolickiego się zaczęło. Wplątał nas w wojny szwedzkie, nie wykorzystał okazji moskiewskich i oddał jezuitom. A później to już tylko pochodna tych trzech wypadkowych. Nietolerancja religijna, patologia szlachecka i wiara w wyimaginowaną wielkość królestwa. Staś był tylko nieodrodnym synem tej ziemi, ze wszystkimi przywarami i wadami.
      Dodaj odpowiedź 7 19
        Odpowiedzi: 0
      • Niech żyje król! IP
        Był to bardzo dobry król który skończył z łatką zdrajcy np. Macierewicz go tak nazywa. Niezrozumiany jak wielu przed nim i wielu po nim bo nie chwytał za szabelkę by iść w bój bez broni. Reformował kraj zamiast chlać i się modlić jak Sasi za co nienawidziła go szlachta z Baru, stawiał się Rosji która go wyniosła na tron ale która potem miała w nim rywala (o czym pisał Repnin). Wychował wielu patriotów w tym Kościuszkę i Józefa Poniatowskiego. Próbował ugrać co się da w warunkach beznadziejnych. Jego wrogowie polityczni z Konfederacji Barskiej przyznali mu po latach rację. Nawet do Targowicy przystąpił tracąc dobre imię by ratować państwo. Do tej Targowicy namówił to zresztą Kołłątaj który dziś ma w Polsce place i ulice ale o nim się zapomina.

        Obciąża go ta Targowica i abdykacja. Reszta na plus. Miał wrogów wśród swoich i za granicą a mimo to próbował. Konfederacja Barska przyspieszyła I rózbiór a Powstanie Kościuszkowskie całkowitą likwidację państwa. Kilka lat później na tron wstąpił Paweł I który lubił Polaków a króla uważał za swego ojca. No ale Polski już nie było bo szlachta w kraju wystąpiła przeciw Rosji (która rozbiorów nie chciała bo się jej to nie opłacało) zamiast przeciw Prusom (które ich pragnęła bo było to dla nich być albo nie być). Zrehabilitować króla bo to byl najlepszy nasz władca w XVIII wieku.

        Aha, wojsko rosyjskie do Polski sprowadził August Mocny gdy jeszcze Poniatowskiego nie było na świecie.
        Dodaj odpowiedź 15 6
          Odpowiedzi: 0
        • Joshua Tree IP
          SAP byl krolem slabym, slaboscia panstwa, prawa, sila magnatow podobnie jak CasRex. Ale glownie slabym polityka zagraniczna.
          Dodaj odpowiedź 9 3
            Odpowiedzi: 0
          • trochę historii IP
            Do upadku Polski przyczyniła się klerykalna,katolicka Konfederacja Barska, bunt przeciwko reformie w Koronie i na Litwie, podniesiony w imię ciemniactwa i nietolerancji, przeciw reformatorom którzy rozumieli że trzeba porozumieć się z Rosją, zreformować kraj, powiększyć armię, wprowadzić podatki które pozwolą wzmocnić państwo a dopiero potem walczyć z wrogami. Konfederatów Rosjanie ganiali z miejsca na miejsce, a cały ten rokosz doprowadził do I rozbioru.
            Dodaj odpowiedź 16 15
              Odpowiedzi: 2
            • Łukasz Majewski IP
              Wystarczyło by poślubił w Krakowie księżniczkę Austriacką i zaczął realnie współpracować z krajem katolickim. Polsce by to na pewno wyszło lepiej. Natomiast doradzać aby wojsko polskie obrócić przeciw własnym obywatelom to tylko ruski agent może doradzać.
              Dodaj odpowiedź 18 3
                Odpowiedzi: 0
              • taka prawda... IP
                Król przystąpił do Targowicy, czyli jakby wstąpił do Pisu. Targowica to było same prawactwo i biskupi katoliccy, w tym brat króla prymas Poniatowski (którego lewacka insurekcja kościuszkowska nie zdążyła powiesić) i biskup Podoski, który z błogosławieństwem papieża osobiście redagował dokumenty rozbiorowe...
                Dodaj odpowiedź 12 40
                  Odpowiedzi: 1
                • bawół IP
                  najgorszym z nich był Kazio Wielki które zaprosił żydów do Polski i dał im prawa i to był koniec naszej Ojczyzny
                  Dodaj odpowiedź 35 12
                    Odpowiedzi: 3
                  • Czarek IP
                    Przecież cała czwórka dzieci Katarzyny II Szkopskiej była jednocześnie dziećmi Stanisława Poniatowskiego zwanego Augustem. Poddał jej się za dupcenie bez granic a na szali położył Polskę. Taki męski prostytutek...
                    Dodaj odpowiedź 22 7
                      Odpowiedzi: 0
                    • wraca IP
                      Każdy zdrajca na białym koniu
                      Dodaj odpowiedź 22 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • Hańba mu na wieki ! IP
                        Dodaj odpowiedź 25 4
                          Odpowiedzi: 0

                        Czytaj także