Codzienne felietonyOrdynacja wyborcza, czyli dyskusja której nie będzie

Ordynacja wyborcza, czyli dyskusja której nie będzie

Wybory w Polsce
Wybory w Polsce / Źródło: PAP / Tomasz Waszczuk
Dodano 22
Gdyby ograniczenie kadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów zaproponowała jakakolwiek partia inna niż PiS, uznano by to za pomysł przynajmniej wart rozważenia. Skoro zaproponował to PiS, reakcje są jakie są - przewidywalne.

– Kadencyjność była pomysłem, o którym mówiliśmy w kampanii wyborczej, zarówno kadencyjność w samorządach, jak i w parlamencie – stwierdził w RMF FM Paweł Rabiej, rzecznik Nowoczesnej. – To jest pomysł na dobre, stabilne czasy, dzisiaj to nie jest dobry i stabilny czas, żeby ten pomysł wprowadzać w samorządach – dodał natychmiast, żeby nikt nie miał wątpliwości, że Nowoczesna jest przeciw czemukolwiek, co zaproponuje Jarosław Kaczyński.

Dlatego trudno mieć nadzieję, że dyskusja nad wprowadzeniem tego rozwiązania będzie merytoryczna. Będzie do bólu przewidywalna, niestety. Taka jest logika wojny totalnej i opozycji totalnej, która jest teraz na etapie licytacji i walki między sobą, kto jest bardziej totalny w swej krytyce Kaczyńskiego.

PiS nie ułatwia im sprawy idąc zbyt ostro i proponując, by ograniczenie dotyczyło także prezydentów, wójtów i burmistrzów, którzy dziś urzędują drugą (lub więcej) kadencję. Po co? Dlaczego?

Pomysł jest wątpliwy z prawnego punktu widzenia, a jego forsowanie będzie odbierane jak pokaz siły – „możemy, więc zrobimy jak nam się podoba”. PiS idąc na ostro sam daje na tacy opozycji kolejny pretekst do protestowania i wielotygodniowej telenoweli z narracją o „fałszowaniu wyborów” i „zamachach na samorządność”. Czyli dokładnie to samo, co PiS zarzucał koalicji PO-PSL podczas poprzednich wyborów samorządowych. Dużo ostatnio podobnych paradoksów w polskiej polityce.

„Gazeta Wyborcza” już wyliczyła, że gdyby PiS przeforsował swój pomysł, to z udziału w wyborach musiałoby zrezygnować aż 66 ze 107 prezydentów miast, w tym tylko trzech z PiS, sugerując, że PiS nie mogąc wygrać uczciwie wyborów, chce sobie pomóc ordynacją. Czy „Wyborcza” naprawdę uważa, że skoro kandydować na kolejną kadencję nie mógłby np. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz to oznacza to, że wybory w Gdańsku wygra kandydat PiS? Pomijając już całkiem fakt, że zmiany uderzają nie tylko w prezydentów miast, ale też burmistrzów i wójtów, a tych PiS ma całkiem niemało.

Co do sedna sprawy – dzisiejszy stan samorządów daleki jest od doskonałości. Zwłaszcza na głębokiej prowincji, gdzie wójt czy burmistrz ma władzę większą niźli się wydaje. Dzięki możliwościom, jakie daje władza jest w stanie zapewniać sobie reelekcję przez lata, betonując trwale lokalną scenę polityczną. Wystarczy, że taki wójt czy burmistrz uzależni od siebie wystarczającą liczbę mieszkańców i ich rodzin, dając im pracę w jednostkach podległych gminie lub miastu, by być pewnym ponownego wyboru. Ta silna sieć powiązań często okazuje się jego największą siłą. Jest zatem wybierany na kolejne kadencje, nie dlatego, że przysłużył się miastu czy gminie, lecz dlatego, że przysłużył się konkretnym osobom i całym rodzinom, od których w zamian wymaga lojalności.

Zbyt długie rządy jednej osoby powodują stagnację i niebezpieczeństwo trwania na stanowisku dla samego stanowiska. Zwłaszcza, że nad takim wójtem czy burmistrzem małego miasteczka kontrola jest iluzoryczna. Lokalne media są coraz częściej przybudówką lokalnej władzy, bo bez reklam i ogłoszeń urzędów nie są w stanie przetrwać. Przy czym warto pamiętać, że są w Polsce samorządowej włodarze, którzy dobrze wypełniają swoje obowiązki i reelekcje zawdzięczają osiągnięciom, a nie rodzinno-towarzyskim układom. I oni też mogą paść ofiarą wprowadzenia ograniczeń. Jak nie wylać dziecka z kąpielą i jak znaleźć najbardziej optymalne rozwiązania? Czy ograniczenie do proponowanych przez PiS dwóch kadencji to nie za mało dla realizacji bardziej długofalowych planów i inwestycji? Czy przy ograniczeniu kadencji nie warto ich na przykład wydłużyć z czterech do pięciu lat?

Szkoda tej dyskusji, która mogłaby odbyć.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 22
  • Marek Fiksek IP
    Najpierw wypadałoby przypomnieć jaką propozycją rząd raczył nas rok temu. http://www.pch24.pl/pis-planuje-reforme-ordynacji-wyborczej--niewykluczony-system-mieszany-z-jowami,40673,i.html
    Jestem jak najbardziej za JOW, lub przynajmniej drogą w tym, dobrym kierunku, dostępnym także u naszych sojuszników z USA, kraju wolności, nie gadania o wolności..
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Jan Mar IP
      Jeśli kadencyjność to łącznie z sejmem i senatem, jeśli ma działać wstecz, to również z sejmem i senatem. Tylko tak jest możliwe odbudowanie polskiej sceny politycznej i pozbycie się idiotów, w tym z pis.
      Dodaj odpowiedź 3 3
        Odpowiedzi: 0
      • Marek z Ełku IP
        To zaproponujmy również kadencyjność posłów, senatorów i szefów partii. Przecież wszyscy oni żyją z budżetu państwa, wyborcy mają jeszcze mniejszy wpływ na personalną obsadę tych stanowisk, niż w przypadku, burmistrzów bądź też wójtów, a każdej z tych instytucji przyda się dopływ świeżej krwi.
        Dodaj odpowiedź 12 0
          Odpowiedzi: 0
        • Karolina IP
          Leciwe hurysy prezesa robią w barchany przy pierwszych odruchach wymiotnych konkurencji na zapowiadaną kosmetykę. Przy ew. zapowiedzi zmiany ordynacji na mieszaną lub JOW pewnie mdlałyby na wizji jedna po drugiej choć konstytucja jak i uchwała UE na to pozwalają,wręcz zalecają. Gałąź pod własnym zadem też ma niebagatelne znaczenie bo wtedy adieu obecne partyjniackie syndykaty-miernoty z politycznej sceny Kraju...
          Dodaj odpowiedź 8 6
            Odpowiedzi: 0
          • Ryszard Teks IP
            Wam też coraz więcej na "nie". Dziwię się red. A noni Trzmielu. C byście ze sobą zrobili, gdyby "pucz" udał się opozycji? Wyladowalibyscie na "zielonej laczce". Nieprawdaż?
            Dodaj odpowiedź 5 4
              Odpowiedzi: 0
            • tomo1958 IP
              Z kim o czym dyskutować ? robić swoje a przede wszystkim uszczelnić sam tryb wyborów żeby znowu nie pilnowali wyborów sami Polacy, system liczenia dalej nie sprawny, serwerów brak.
              Dodaj odpowiedź 17 4
                Odpowiedzi: 0
              • Góralka IP
                Chcecie Państwo wiedziec jak to jest w powiatach ,tam są betony nie do ruszenia burmistrz ,starosta ,wójt siedzą latami zatrudniając rodzinki i udają jak pracują ,szkoda że nie wejdą yowy to rzeczywiscie padły by mury.Farbują się jak są zmiany władzy, zmieniają nazwy i dalej przy żłobie.Kaczyński ma rację potrzeba zmian
                Dodaj odpowiedź 35 3
                  Odpowiedzi: 0
                • opozacje nalezy zdelegalizowac za wywolywanie wo IP
                  @leming zapomniales o sedziach na telefon redaktorach przy smietniku i platfusach kolo cmentarzy misiakach w stoczni /slynne szkolenie stoczniowcow /takze rozmowki wybierajace ministra finansow w knajpie!!taka po prosty wybiorcza pamiec co nie!?zanim cosik napiszesz pomysl czy aby nie wdepniesz w kowno swoich upapranych po lokcie
                  Dodaj odpowiedź 21 3
                    Odpowiedzi: 0
                  • Leming IP
                    Dyskusji nie będzie, bo dla każdego rozsądnego Polaka jest oczywiste, jaką to "dobrą zmianę" chce przeprowadzić prezes. Zamiast skutecznych i popularnych samorządowców - nowi Misiewicze "na telefon". Od dawna wiadomo, że ten człowiek jest chory na władzę i posuwa się coraz dalej w łajdactwie, by mieć jej coraz więcej. Nie sądzę, aby miał w głowie jakąkolwiek granicę "już wystarczy". Dlatego trzeba go zatrzymać.
                    Dodaj odpowiedź 14 41
                      Odpowiedzi: 0
                    • Elek Torat IP
                      Przepraszam za mój wpis poniżej, zapomniałem, że to nie PiS wybiera... ale Polacy.. od głupek ze mnie
                      Dodaj odpowiedź 12 5
                        Odpowiedzi: 0
                      • Elek Torat IP
                        Jeśli ta zmiana ordynacji miałaby służyć tylko wymianie dobrych samorządowców na "pisiewiczów" to mówię stanowcze NIE. Słabych samorządowców weryfikują najlepiej wyborcy, polityczne zmiany mogą wyrządzić wiele złego.
                        Dodaj odpowiedź 6 32
                          Odpowiedzi: 2
                        • były żołnierz IP
                          Nie mogę oceniać wypowiedzi na szwabskiej interi czy wy też tak macie?
                          Dodaj odpowiedź 20 8
                            Odpowiedzi: 1
                          • Roman IP
                            Dobry pomysł. Powinien też dotyczyć posłów. Dosyć starych wyjadaczy.
                            Dodaj odpowiedź 38 1
                              Odpowiedzi: 0
                            • Tak sobie myślę IP
                              Zbyt długie rządy jednej osoby ... tak jest, dlatego ograniczenie kadencyjności musi działać wstecz, a cała władza musi być w rękach jednej służnej partii.
                              Dodaj odpowiedź 10 14
                                Odpowiedzi: 0
                              • antyM IP
                                „możemy, więc zrobimy jak nam się podoba”, bo po to zostali wybrani przez większość głosujących obywateli !!! I na nic się zdadzą pseudofilozoficzne rozważania.
                                Dodaj odpowiedź 11 9
                                  Odpowiedzi: 2

                                Czytaj także