Codzienne felietonySłychać wycie? Znakomicie!

Słychać wycie? Znakomicie!

Protest w Waszyngtonie przeciwko prezydenturze Donalda Trumpa
Protest w Waszyngtonie przeciwko prezydenturze Donalda Trumpa / Źródło: PAP / MIKE NELSON
Dodano 67
SZPYCNIĘTE Z WINKLA | Donaldowi Trumpowi trudno będzie dorównać Ronaldowi Reaganowi, choć coraz wyraźniej próbuje do niego nawiązywać. Ale histeria lewicowych środowisk to całkiem niezła wieszczba, że różowy świat antywartości i antyzasad może runąć w gruzy.

„Narzuci światu nowe reguły” – denerwuje się korespondent niemieckiego „Sueddeutsche Zeitung", pisząc dalej, że zaprzysiężony właśnie amerykański prezydent swoim wystąpieniem dał „ostateczny dowód na swój skarlały, pełen nienawiści charakter”. Brytyjski lewicowy „Guardian” ze strachem oznajmia, że ton wystąpienia amerykańskiego prezydenta zapowiada „przerażającą zmianę w Ameryce”. Ten sam „Guardian” a zanim także „Russia Today”, „Gazeta Wyborcza” i kilka innych mediów dzień później z oburzeniem stwierdza, że ze stron Białego Domu „zniknęły zakładki poświęcone prawom osób LGBT oraz zmianom klimatycznym” czyli de facto dwóm największym fiksacjom dzisiejszego lewactwa.

Nawiasem mówiąc, lektura publikacji „Wyborczej” poświęconych Trumpowi, abstrahując oczywiście od towarzyszącego temu lekkiemu masochizmowi intelektualnemu, jest doskonałym odbiciem lęków i obaw lewicy. Medialnej histerii towarzysza burzliwe demonstracje, ataki na przeciwników, coraz bardziej infantylne apele telewizyjnych celebrytów (ale czego spodziewać się po Madonnie, która swoje przemyślenia zawarła w twitterowym wpisie: "Fuck Donald Trump and fuck Secret Service"). Jednym słowem – lewicowe słychać wycie. Znakomicie!

Trzydzieści cztery razy – tylekroć, w ciągu ośmiu lat swojej prezydentury, jeden z najwybitniejszych amerykańskich przywódców, Ronald Reagan, zabierał głos, przemawiając do narodu z zacisza Gabinetu Owalnego. W ostatnim, pożegnalnym, wygłoszonym 11 stycznia 1989 r z tym swoim charakterystycznym, budzącym sympatię, uśmiechem wspominał: "Gdy w 1980 r ubiegałem się o urząd prezydencki wszystko wyglądało inaczej. Niektórzy twierdzili, że realizacja naszego programu gospodarczego zakończy się wielką katastrofą. Że nasza wizja stosunków zagranicznych doprowadzi do wojny (…) No cóż, mylili się. Tak naprawdę to co określali mianem „radykalne”, było dobre, a to, co nazywali „niebezpiecznym”, było rozpaczliwie potrzebne".

Bezsprzecznie, porównywanie na chwilę obecną Trumpa z Reaganem jest bezpodstawne i mocno na wyrost, jednak nie sposób też nie zauważyć, że w jego inauguracyjnym przemówieniu wystąpiły pewnych ślady i nawiązania do pierwszego, prezydenckiego wystąpienia „Roniego”. Obaj w mocno podobnych słowach diagnozowali przyczyny zapaści amerykańskiej gospodarki, obaj też ostro krytykowali amerykańskie elity za oderwanie się od społeczeństwa.

Swoją drogą, ciekawi mnie czy podpis, jaki Ivanka Trump zamieściła pod wrzuconym na Twittera zdjęciem, na którym stoi w pokoju na tle rozświetlonych waszyngtońskich drapaczy chmur, opisując je „lśniące światła wielkiego miasta” to tylko przypadek – do czego się skłaniam- czy też raczej nawiązanie do ukutego przez Reagana w 1974 r. i później często powtarzanego często przezeń zwrotu o „lśniącym mieście na wzgórzu”.

Tak czy inaczej, Trump znalazł się w podobnym miejscu w jakim dwadzieścia osiem lat wcześniej znalazł się Ronald Reagan: mając przeciwko siebie zorganizowaną antykampanię prowadzoną przez lewicowe media i zarazem furiackie ataki lewactwa na ulicach – niektórzy uczestnicy antytrumpowych protestów organizowanych w dniu zaprzysiężenia grozili nawet, że nie dokończy on swojej kadencji – musi przeprowadzi polityczną, gospodarczą i moralno-światopoglądową przebudowę Stanów Zjednoczonych.

Oczywiście, z punktu widzenia przeciętnego Amerykanina najważniejsze będą działania jakie Trump podejmie w celu wyrównania nierówności społecznych: rozwarstwienia dochodowego i społecznego, które w ostatnich latach powiększyło się w sposób znaczący czy reformy kosztownego, niewydolnego systemu opieki zdrowotnej, wycofania nieszczęsnego „Obamacare”. Wreszcie kwestia obniżenia i uproszczenia podatków i przepisów prawa gospodarczego, co Trump zapowiadał jeszcze w kampanii wyborczej.

Ale nie mniej ważna pozostaje sprawa „konserwatywnej rewolucji. To po pierwsze: przeprowadzenie zmian w amerykańskim Sądzie Najwyższym; Trump czytelnie sugerował, że powoływani przez niego sędziowie będą wywodzić się ze środowisk stojących na straży najwyższych wartości, w tym prawa do życia dzieci nienarodzonych. Po drugie zaś, przywrócenie sądom stanowym praw do decydowania o uznaniu ewentualnej legalności małżeństw homoseksualnych, co Trump kilkukrotnie zapowiadał (w ubiegłym roku narzucono uznanie ich dopuszczalności we wszystkich Stanach).

Do tego dochodzi sprawa zablokowania wpływów radykalnego, wojującego islamu, co Trump definiuje jako zniszczenie ISIS. I wreszcie kwestia powrotu do dobrze pojętych zasad nacjonalizmu gospodarczego, biznesowego pierwszeństwa własnych, narodowych pracodawców i pracowników.

Dlaczego to takie ważne? Wbrew przekonaniom liberalnych elit, to wciąż Waszyngton i Stany Zjednoczone, nie Paryż, Berlin czy Bruksela wyznaczają pewne, nazwę to umownie „trendy” społeczno-obyczajowe, ideologiczne, które w dłuższej perspektywie czasowej znajdują odzwierciedlenie w przekonaniach młodych pokoleń: Polaków, Francuzów, Brytyjczyków itd. Konserwatywna rewolucja, jakiej sygnały już pojawiają się w Europie ma szansę dostać potężny zastrzyk wsparcia, jeśli Trumpowi udałoby się ją przeprowadzić także w Stanach.

Najprościej mówiąc oznaczałoby to, że różowy, lewicowy świat antywartości i antyzasad zacznie poważnie chwiać się w posadach.

Oczywiście w niczym nie uchyla to wielu pytań i wątpliwości związanych z prezydenturą Trumpa. Jedno z ważniejszych dotyczy przyszłości NATO, sojuszu który rzeczywiście wymaga poważnej przebudowy, redefinicji zadań i nakreślenia systemów przeciwdziałania odpowiadających bieżącym wyzwaniom, a także co się z tym wiąże, gwarancji bezpieczeństwa Polski. Tu, jak się wydaje, pewne odpowiedzi już padły. Senat Stanów Zjednoczonych zaakceptował gen. Jamesa Mattisa jako sekretarza obrony. To doświadczony żołnierz mający na Rosję stałe, niezmienne poglądy i trafnie definiujący ją jako wielkie zagrożenie dla wolnego świata, opowiadający się zarazem za silnym, sprawnym sojuszem NATO. Na pozostałe czas przyniesie odpowiedz. Dziś jednak, z pewną dozą optymizmu można powiedzie „good luck Mr President".

 67
  • KazanieNaGórze IP
    To "lśniące miasto na wzgórzu" to cytat z Ewangelii (kazanie na Górze), a nie zwrot "ukuty" przez Ronalda Reagana. Posługiwali się nim w odniesieniu do Narodu i Państwa Amerykanów już Ojcowie Założyciele USA. To metafora całego narodu i państwowości amerykańskiej odwołująca się wprost do słów Jezusa Chrystusa, tkwiąca u samych fundamentów tego, jak Amerykanie widzą swój kraj i siebie samych: jako przykład dla świata, zbiorowe ucieleśnienie Bożych błogosławieństw dla ludzkości. Nie zrozumie Pan Amerykanów nigdy, jeśli nie zrozumie Pan tego.
    Dodaj odpowiedź 6 0
      Odpowiedzi: 0
    • rabarbar IP
      Wszystko sie zgadza, oprocz waszyngtonskich drapaczy chmur. No chyba ze chmury tuz nad ziemia.
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • deBil IP
        Reformy Reagana i Thatcher zrodziły Trumpa. Gdy Trump nie spełni oczekiwań przyjdzie inny Sanders.
        Dodaj odpowiedź 0 1
          Odpowiedzi: 0
        • hahaha IP
          #hamburger pozdrawia :) cyt za RAZ - jak ostatni leszcz, btw; Pozdrowienia dla Kamilki :)
          Dodaj odpowiedź 1 0
            Odpowiedzi: 0
          • AJVHJAVJB IP
            Psychopaci i Schizofrenicy
            Dodaj odpowiedź 2 3
              Odpowiedzi: 0
            • duchowny IP
              Epitety typu "intelektualny masochizm", "konserwatywna rewolucja", porównanie Trumpa do R.Regana, rymowanki "lewicowe słychać wycie. Znakomicie!". Do tego brak logicznego myślenia. !Dziennikarstwo!... w tym kraju naprawdę nie ma co czytać.
              Do Wybranowskiego... z Trumpa jest taki republikanin jak i demokrata, prawicowiec jak i lewicowiec. Wygrał nominację z partii republikańskiej bo tam miał na nią szansę. Proszę sobie przypomnieć, że większość polityków republikańskich od niego się odwróciła podczas wyborów. Wygrał wybory bo większość ludzi głosujących na niego głosowała przeciwko republikanom jak i demokratom. Przeciwko "systemowi". Kaprys bogacza który wykorzystał bunt ludzi przeciwko władzy. Na tej samej zasadzie do palamentu dostał się Kukiz w Polsce. Jeżeli autor dobrze by przeanalizował komentarze, wypowiedzi ludzi głosujących czy to na Kukiza czy na Trumpa to by przestał pisać oksymorony typu "konserwatywna rewolucja" (idiotyzm do kwadratu) a by zrozumiał, że nie stoimy na progu powrotu czegoś co było (to się nigdy nie zdażyło w historii ludzkości) ale przed następną rewolucją. Trump to jeszcze wentyl przez który ta energia trochę straciła na impecie. Co będzie jak on zawiodzie? może komuś jeszcze się uda na fali populizmu dostać się do władzy w jeszcze stary demokratyczny sposób.
              Rewolucja się zaczeła a pan pisze o "wartościach konserwatywnych" które ona niesie, proszę przypomnieć mi która rewolucja niosła jakiekolwiek wartości? Do tego Trump niesie ze sobą kulturę pieniądza a kultura pieniądza to nie jest kultura wartości!!!
              Juwenalis kiedyś wykrzyczał "Igrzysk i chleba". Jedno i drugie ludziom się przejadło: igrzyska mamy codziennie (X-factory, tance z gwiazdami), chleb też stał się powszedni. Za to patrzą z zawiścią na pieniądze innych i rozumieją że tych przy politykach (republikanie...demokraci) jakich wybierają będzie coraz mniej dla nich.

              Ja na pana miejscu bym płakał po wyborze Trumpa, bo jak pan napisał ten wybór przyniesie rewolucję a żadna rewolucja niczego dobrego nie przyniosła.
              Dodaj odpowiedź 6 8
                Odpowiedzi: 2
              • Artur IP
                Porównać Trumpa do Reagana - no, grubo. Co na to Piotr Zaremba?

                Trump jako rycerz na białym koniu ubogich Amerykanów? No chyba, że duchy różnych świąt przewiozą go jak Ebenezera Scrooge'a. Ale i w to nie wierzę. A takich Ebenezerów w jego gabinecie od zatrzęsienia.

                I wreszcie wieszczony triumfalnie upadek liberalnych wartości. Niestety autor przejawia ten sam poziom idiotyzmu, co jeszcze nie tak dawno lewicowi profeci. Oni wierzyli także w niezniszczalność swoich wierzeń i idei. Tyle tylko, że współczesna ludzkość szybko się nudzi i potrzebuje zmian. I tak jak wielu miało już dość prymitywnej lewicowej indoktrynacji, tak za chwilę będą mieli po dziurki w nosie prawicowo - konserwatywnego bełkotu. Tym bardziej, że już widać po tej stronie trumpalizm, który odbiera umiar i rozum i pozwala myśleć, że teraz to już świat jest nasz.

                Nie jest za kilka lat w dorosłe życie wejdzie pokolenie, które żygać będzie ŻW, lekcjami patriotyzmu i czytaniem na klęczkach bogobojnej historii. Oni będą chcieli innego świata. I wtedy powróci lewicowy triumfalizm. Dokładnie tak samo ślepy jak prawicowy. I tak w koło Macieju.
                Dodaj odpowiedź 5 17
                  Odpowiedzi: 0
                • Mirek IP
                  Autor artykułu chyba trochę przeszarżował. Donald Trump na straży moralności światowej ?
                  Dodaj odpowiedź 10 5
                    Odpowiedzi: 0
                  • Roman IP
                    Donald Trump wzór konserwatywnych cnót - bardzo, bardzo ciekawe.
                    Dodaj odpowiedź 9 0
                      Odpowiedzi: 0
                    • gnago IP
                      Reagan też miał za uszami moje pokolenie jest o ok. 5 cm niższe brak amerykańskich pasz dla kurczaków
                      Dodaj odpowiedź 8 1
                        Odpowiedzi: 0
                      • ZDEGUSTOWANA IP
                        Wartości prezentowan przez obecnego "prymasa"Polski ojca Rydzyka są ze wszech miar polecane KASA KASA i Kłamstwo obłuda i wciskanie ciemnoty mocherom. Boga tam już zupełnie nie ma! To jest polski model KATOLICYZMU
                        Dodaj odpowiedź 4 39
                          Odpowiedzi: 0
                        • Farkel IP
                          Porażające zidiocenie zapiekłego komentatorka. Czerpie satysfakcję z wycia lewaków, a w zasadzie nie przejmuje się totalną nieprzewidywalnością Trumpa w kwestiach NATO. Jak nam Putin do warmińsko-mazurskiego wkroczy, to dopiero będzie wycie. Już widzę, jak nas bronią te formacje WOT złożone z chłopków łasych na parę stówek. Pierwsi uciekną porzucając swoje drony...
                          Dodaj odpowiedź 6 38
                            Odpowiedzi: 2
                          • zadziwiony IP
                            Protest w Waszyngtonie przeciwko prezydenturze Donalda Trumpa - na ten "spontaniczny" protest i na "protesty kobiet", na którym Madona proponowała podpalić Biały Dom z Hitlerkiem Trampem - Soros wyłożył kolejne 90 mln USD! Skąd my to znamy? Ileż to podobieństw! A może to właśnie na tym polega owa sławna globalizacja?!
                            Dodaj odpowiedź 43 3
                              Odpowiedzi: 0
                            • franek IP
                              A wiec i w Ameryce wraca sie do normalnosci.Kazdy ma juz dosc zboczencow i ludzi pozbawionych moralnosci i etyki.Nie jestesmy sami na tym swiecie.Zrob my porzadek z naszymi rodzimymi przestepcami i zboczencami.Kazdy Polak chce panstwa praworzadnego,w ktorym nie bedzie totalnej opozycji bandytow !!!
                              Dodaj odpowiedź 52 0
                                Odpowiedzi: 0
                              • milosierdzie_gminu IP
                                Jednym słowem w Ameryce nic się nie zmienia: Imperialistyczny kapitalizm atakuje.
                                Zachód Europy podobnie: tylko czyha na naszą niepodległość. Wykorzystajmy system jednostek wojskowych na naszej zachodniej granicy i brońmy się. Dawna doktryna Układu Warszawskiego nie była taka głupia. Mamy wspólny interes z sąsiadami z naszego regionu. Tylko razem się obronimy. Nawiązujmy kontakty z naszymi braćmi sąsiadami. Zobaczymy, że mamy podobne poglądy i cele.
                                Wszyscy na ulice. Zmienić rząd, który prowadzi nas do pszepaści.
                                Dodaj odpowiedź 6 73
                                  Odpowiedzi: 5

                                Czytaj także