Codzienne felietonyKolaż Warzechy

Kolaż Warzechy

Kolaż Warzechy
Kolaż Warzechy
Dodano 17
Macie Państwo okazję: już w poniedziałek w Warszawie Fundacja im. Friedricha Eberta (socjalistyczny ostatni kanclerz Cesarstwa Niemieckiego i pierwszy prezydent Republiki Weimarskiej) organizuje arcyciekawą dyskusję zatytułowaną „Jak przezwyciężyć fałszywe podziały. Konsensus neoliberalny vs. prawicowy populizm – wyzwania dla ruchów feministycznych i lewicowych w Europie Środkowo-Wschodniej”.

Proszę mnie nie pytać o dokładne znaczenie tematu dyskusji – nie czuję się wystarczająco intelektualnie mocny, żeby rozszyfrowywać takie zagadki. Za to chętnie zacytuję Państwu fragmenty informacji o konferencji:

Problem prawicowego populizmu to nie kwestia tymczasowego zakłócenia procesu liberalnego postępu. Nie da się również rozwiązać tego problemu przy pomocy starych narzędzi: poprzez odwołania do praw człowieka, czy obronę neoliberalnej twarzy Unii Europejskiej, które dodatkowo wzmacniają prawicowy populizm i przyczyniają się do pogłębienia kryzysu. Stąd wyzwanie dla lewicowej polityki feministycznej, aby zmierzyć się ze strukturalnymi deficytami Unii Europejskiej i przekroczyć fałszywą dychotomię pomiędzy postępową tolerancją a konserwatywnym zacofaniem, oraz wskazać na alternatywy – poprzez prowadzenie proaktywnej, nie zaś reaktywnej, polityki”.

I jak? Teraz już wszystko jasne? No to świetnie.

Prawdę mówiąc, interesuje mnie głównie, czy na konferencji pojawi się Seweryn Blumsztajn ze słynnym transparentem „Pi…lę, nie rodzę”. Bo tak intuicyjnie wyczuwam, że chyba pasuje do programu, prawda?

***

Jest sobie Fundacja ePaństwo. Jedna z tych, które upierdliwie czepiają się każdej władzy, żądają różnych informacji, o których twierdzą, że są publiczne, i nie czują żadnego respektu przed majestatem urzędu. I jest sobie Sąd Najwyższy. A w Sądzie Najwyższym siedzą sobie agenci ministra Ziobry, którzy dbają o to, żeby obywatele nie tylko nie przejęli się rzekomymi zamiarami upolitycznienia sądownictwa, ale aby je wręcz entuzjastycznie poparli.

Taką agentką ministra Ziobry (jak on, zdolniacha, upchnął tych wszystkich swoich kretów na tak różnych szczeblach sądownictwa?) okazała się nawet Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, pani Małgorzata Gersdorf. Skąd taki wniosek?

Oto wspomniana Fundacja ePaństwo postanowiła się przyczepić do wydatków sędziów i SN ze służbowych kart. Że to niby publiczna kasa. Jakby nie rozumieli, że sędziowski majestat potrzebuje należytej oprawy finansowej, co pokazał już prof. Rzepliński w Trybunale Konstytucyjnym. No i fundacja poprosiła uprzejmie SN o wykaz takich wydatków.

Odpowiedź pani Pierwszej Prezes na to bezczelne żądanie jest niezmiernie pomysłowa (pismo można przeczytać pod tym adresem). Dowiemy się z niej przede wszystkim, że wniosek fundacji został złożony jeszcze w 2014 r. i od tego czasu SN toczył z fundacją batalię w sądach administracyjnych różnych instancji, aby wydatków ze służbowych kart nie ujawnić, podpierając się wszelkimi możliwymi przepisami. Na koniec dowiadujemy się, że informacje, których chce Fundacja ePaństwo, muszą być przez sędziów SN chronione… na podstawie roty sędziowskiego ślubowania. Tak, tak piszę w urzędowym piśmie pani Pierwsza Prezes Gersdorf.

Możliwości są tylko dwie. Albo pani Gersdorf jest tak kompletnie oderwana od rzeczywistości i do tego stopnia uważa się za przedstawicielkę „absolutnie nadzwyczajnej kasty ludzi”, że całkiem szczerze uznaje, iż kasta ta ma prawo odesłać na bambus obywateli, którzy chcą się dowiedzieć, jak członkowie nadzwyczajnej kasty wydają publiczne pieniądze. A wszystko to w sytuacji, gdy nad sędziami zbierają się czarne chmury. Jednak przyjęcie takiego wyjaśnienia musiałoby też oznaczać przyjęcie założenia o poważnych ograniczeniach umysłowych pani sędzi, a tego robić nie chcę.

Muszę zatem przyjąć – tu wracam do rewelacji o kretach ministra wśród sędziów – że pani Gersdorf jest po prostu agentką Zbigniewa Ziobry, tak jak są nimi sędzia od pendrajwów czy sędzia Tuleya. Ciekawe, ilu jeszcze kretów ma w środowisku sędziowskim sprytny minister.

***

Obsesją wicepremiera Morawieckiego jest, jak wiadomo, elektromobilność. Bajka o milionie elektrycznych samochodów w Polsce w ciągu dziesięciu lat to chyba najczęściej powtarzający się motyw wystąpień wizjonera od PowerPointa.

Od samego początku dla wszystkich zainteresowanych powinno być jasne, że samochody elektryczne – przynajmniej w obecnej postaci – są zabawką dla znudzonych i bardzo zamożnych mieszczuchów, a jeśli gdzieś ta zabawka zdobywa szczególnie dużą popularność – jak w Skandynawii albo w Kalifornii – to nie dlatego, że jest tak świetna w warunkach rynku, ale dlatego, że społeczeństwo jest bogate, a państwo sowicie tę fanaberię dotuje.

Co się jednak stanie, gdy w którymś momencie dotacje i przywileje się skończą? Co oczywiście musi nastąpić, bo gdy aut elektrycznych jest już dużo, utrzymanie ich specjalnego statusu traci sens. Ano, dzieje się to, co stało się właśnie w Danii, gdzie większość przywilejów dla posiadaczy aut elektrycznych zniesiono. Zaczęto się m.in. wycofywać z ulg podatkowych obowiązujących dotąd przy zakupie e-samochodów, co spowodowało skokowy wzrost ich cen. I oczywiście skokowy spadek zainteresowania nimi.

I to jest lekcja – tak oczywista, że aż wstyd o niej pisać – którą mądrale z Ministerstwa Rozwoju powinny odrobić. Tak kończy się ręczne sterowanie rynkiem i dawanie specjalnych warunków jednym kosztem drugich.

***

W czasie wręczenia Nagrody Kisiela w teatrze „Capitol” w Warszawie dwa rzędy przede mną siedziała pani poseł z Nowoczesnej, Joanna Scheuring-Wielgus. Jednym z punktów uroczystości była zaś debata oksfordzka o tym, czy państwa w państwie jest za mało czy za dużo. Poglądy etatystyczne reprezentowali: prof. Ryszard Bugaj, naczelny „Do Rzeczy” Paweł Lisicki (który jednak podkreślił, że bliżej mu do poglądów drugiej strony, ale zgodnie z regułami debaty oksfordzkiej, trzeba umieć argumentować również niezgodnie w własnym poglądem) oraz Jan Wróbel. Poglądy wolnorynkowe i antyetatystyczne reprezentowali Rafał Ziemkiewicz, Paweł Kowal i Michał Lisiecki.

Obie strony argumentowały błyskotliwie, a werdykt publiczności miał być wydany poprzez moc oklasków dla jednej lub drugiej strony. Zwróciłem zatem uwagę, którą ze stron będzie oklaskiwać pani poseł z Nowoczesnej, deklarującej się przecież nieodmiennie jako partia wolności i wolnego rynku. I jak Państwo myślą? Tak, oczywiście – Joanna Scheuring-Wielgus frenetycznie oklaskiwała etatystów.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ zma
 17
  • WARIOGRAF IP
    https://www.wprost.pl/swiat/10043306/NYT-Rosjanie-podszywali-sie-pod-Ukraincow-by-przewazyc-w-referendum-europejskiego-kraju.html
    Dobre sobie: żeby pokazać sposób oddziaływania służb Kremla na procesy społeczno-polityczne świata „wolne media” pokazują przypadki takich działań w czasie wyborów prezydenckich w USA, w czasie referendum w Holandii ws. umowy z Ukrainą, czy też prób siania dezinformacji w Niemczech (podaję za mediami wymienionych państw). A przecież mamy aż nadto takich przykładów w kraju: na zadymach KOD obok G. Schetyny, R. Petru, M. Kijowskiego, B. Komorowskiego, E. Kopacz, R. Sikorskiego, S. Neumanna, płk. Mazguły, A. Michnika, T. Lisa, B. Budki, … szli ludzie z partii ZMIANA (lider w areszcie oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji) z hasłami „ZABRAĆ WARSZAWIE SZCZYT NATO” -- co prawda treści nie pisane cyrylicą ale …
    A przypadek (przypadek?) okupacji Sali plenarnej Sejmu przez „totalną opozycję”, tj. PO i Nowoczesną z suportem „prezydenta” UE D. Tuska (w sposób zsynchronizowany pojawia się we Wrocławiu) -- czy to aby nie pomysł podrzucony przez Kreml? A brylowanie w „niezależnych mediach” (TVN, SUPERSTACJA, POLSAT) ludzi typu gen. Dukaczewski (WSI), czy gen. P. Pytel? A „incydent” ze spaleniem jednego z najważniejszych mostów Warszawy (wraz z wojskową infrastrukturą) -- czy fakt, że polskie służby nie potrafiły zapobiec działaniom „kogoś” z paczką zapałek, to przejaw siły państwa? A czy ciągnąca się 12 lat budowa łódki patrolowej ORP „Ślązak”, która de facto miała być … KORWETĄ „Gawron” i już KOSZTOWAŁA 1,5 MILIARDA? Czy tutaj oby nie miesza, „któryś” z sąsiadów? Czy zatem nie jest zasadne pytanie, czy ostatnia histeria medialna po incydencie z limuzyną rządową wiozącą p. premier B. Szydło nie jest zainspirowana przez kogoś, kogo już zaczęliśmy nazywać w mediach „zielonymi ludzikami”? Zdaje się, że te fakty szybciej docierają do społeczeństw innych krajów -- u nas produkty dziennikarsko-podobne (T. Lis, A. Michnik, J. Żakowski, …) wciąż robią za „pożytecznych idiotów”!
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • cogito-ergo-sum IP
      Dodaj odpowiedź 12 1
        Odpowiedzi: 0
      • Marian IP
        Pan Warzecha potrafi czasem powiedziec cos madrego. Innym razem mu sie mniej udaje. Ale blagam, niech ten czlowiek przestanie belkotac te swoje blubry o ekologii. Facet nie ma na ten temat pojecia.
        Dodaj odpowiedź 5 16
          Odpowiedzi: 0
        • kontestator IP
          To, że posłanka"Nowoczesnej" biła mocniej brawa etatystom, nie znaczy, że ich popiera. Jestem przekonany, że z tej dyskusji niewiele zrozumiała.
          Dodaj odpowiedź 26 1
            Odpowiedzi: 0
          • hello IP
            z elektrycznymi pojazdami, idea zasadza się na tym, że jest to nowy, niezdominowany przez koncerny rynek - co potrafiła na przykład wykorzystać Tesla i co stwarza możliwość startu nie z równego poziomu oczywiście, ale jednak z dużo mniejszym obciążeniem, niż na ukształtowanym rynku.

            patrzenie w kierunku nowoczesnych technologii, innowacji przełomowych - zasadza się właśnie na tym założeniu, że można wejść na nowo tworzący się rynek, na którym konkurencja nie ma jeszcze monstrualnej dominacji.

            wsparcie państwa jest niezbędne - tak swoją potęgę zbudowała Korea Południowa - udział państwa w gospodarce nie jest jednoznaczny z katastrofą. w naszych warunkach jest czynnikiem niezbędnym. oczywiście jakość tego udziału państwa jest sprawą zasadniczą.
            Dodaj odpowiedź 6 0
              Odpowiedzi: 1
            • hello IP
              ten cytat, napisany w formie lewackiego bełkotu może jednak zawierać głębszą myśl - zmianę metod walki o postęp z ideologiczno-propagandowych (gdyż te wzmacniają prawicowy tzw. populizm), na pozytywistyczne, rozpoznanie rzeczywistości, pracę u podstaw, szukanie wspólnych punktów z konserwatystami (przełamanie propagandowej dychotomii).

              to brzmi całkiem groźnie, choć może być też szansą na zdominowanie, przekształcenie lewackiej ideologii. tak czy siak to się nie uda. bo lewak ma to do siebie, że nie cofa się w swoich przekonaniach o krok, jest nieomylny, a przede wszystkim totalnie nieomylny w stosunku do prawicowego populisty, konserwatywnego zacofańca.
              Dodaj odpowiedź 8 0
                Odpowiedzi: 0
              • Marcin Kromer IP
                Panie redaktorze proszę o zachowanie pewnej konsekwencji. Jeśli podkreśla Pan przy redaktorze Lisickim iż bliżej mu do osłabieniu "państwa w państwie", ale w ramach debaty trzeba umieć argumentować nawet kiedy się nie zgadza z daną stroną, to  przy ocenie oklasków Pani poseł należało dodać iż są one oceną kto debatę wygrał, a nie z do której strony jest Pani poseł bliżej z własnymi poglądami.
                Dodaj odpowiedź 6 3
                  Odpowiedzi: 0
                • mgr iva IP
                  Frenetyczne oklaskiwanie etatystów!-uff!!!aż mi się mózg zajrzał ! Nie wierzę, że każdy dziennikarz to zrozumiał.
                  Dodaj odpowiedź 0 0
                    Odpowiedzi: 0
                  • Antyryzy IP
                    Niech kto wreszcie wytlumaczy Warzesze, ze jego "urywane mysli" nie sa zabawne, ze nie ma za grosz poczucia humoru. Ze jest dretwy jak papier scierny
                    Dodaj odpowiedź 4 25
                      Odpowiedzi: 1
                    • Judge IP
                      W sądach rejonowych nikt o żadnych kartach służbowych nie słyszał i nie widzę takiej potrzeby. To tak dla informacji.
                      Dodaj odpowiedź 12 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • absurd_hunter IP
                        Akurat samochody elektryczne mają przyszłość. Autor powinien zainteresować się tematem najpierw zanim zacznie kpić ( ptarz: Tesla )
                        Ale też nie wierzę, że Pan Morawiecki przyczyni się do ich upowszechnienia.
                        Dodaj odpowiedź 6 12
                          Odpowiedzi: 1
                        • Gryzli IP
                          "Sędziowski majestat potrzebuje należytej oprawy finansowej" - padłem :)))) Panie Łukaszu 100/100!
                          Dodaj odpowiedź 24 0
                            Odpowiedzi: 0
                          • Tadeusz IP
                            Spodziewałem się, że zagłosuje równo dla obu stron.
                            Dodaj odpowiedź 10 0
                              Odpowiedzi: 0

                            Czytaj także