EkonomiaProjekt „Justice 2.0”

Projekt „Justice 2.0”

dr Łukasz Kamiński, prezes PEMC
dr Łukasz Kamiński, prezes PEMC / Źródło: M. Biodrowski
Dodano 1
26 listopada w Pradze wszczęte zostało śledztwo przeciwko trzem najwyższym żyjącym przedstawicielom reżimu komunistycznego. Śledztwem objęci są: były sekretarz generalny Komunistycznej Partii Czechosłowacji Milouš Jakeš, były premier Lubomír Štrougal oraz były minister spraw wewnętrznych Vratislav Vajnar. Zarzuty dotyczą zabójstw na granicy osób próbujących przedostać się na drugą stronę „żelaznej kurtyny”

dr Łukasz Kamiński (prezes PEMC),

dr Paweł Ukielski (członek Komisji Rewizyjnej PEMC)

Postępowanie przeciwko prominentnym reprezentantom komunistycznych władz Czechosłowacji stało się możliwe dzięki olbrzymiej pracy dokumentacyjnej i informacyjnej wykonanej przez Platformę Europejskiej Pamięci i Sumienia, która od lat, w ramach projektu „Justice 2.0” prowadzi badania, wskazuje na pełną wiedzę najwyższych czynników partyjnych i państwowych o popełnianych zbrodniach oraz dba, aby wiedza, często niechciana, przebijała się do publicznej świadomości. Sukces ten był możliwy również dzięki umiędzynarodowieniu problemu – bazując na inicjatywie Platformy podobne śledztwa toczą się już w Niemczech i Polsce.

Platforma Europejskiej Pamięci i Sumienia (Platform of European Memory and Conscience, PEMC) powstała w październiku 2011 r. jako odpowiedź na rezolucję Parlamentu Europejskiego z 2 kwietnia 2009 r. Jej polskimi współzałożycielami były Instytut Pamięci Narodowej i Muzeum Powstania Warszawskiego. Dzisiaj PEMC skupia 62 instytucje państwowe i organizacje pozarządowe z 20 krajów. Głównym celem jej działalności jest upowszechnianie wiedzy o systemach totalitarnych, ich ofiarach i sprawcach, a także dążenie do zrównoważenia europejskiej pamięci XX w., w szczególności do zawarcia w niej doświadczenia totalitaryzmu komunistycznego. Mimo braku stałego i stabilnego finansowania Platforma jest silna siłą swoich członków oraz konkretnych, zaangażowanych w jej działania osób.

Pamięć historyczna w Europie wciąż jest bardzo podzielona – świadomość zbrodni komunistycznych na jej Zachodzie jest wciąż niewystarczająca. Stąd duża część działań Platformy nakierowana jest na edukację i upowszechnianie wiedzy o zbrodniczym charakterze dwóch totalitaryzmów. PEMC przygotowuje wystawy (ekspozycja „Totalitaryzm w Europie” została pokazana dotychczas w 23 miejscach w Europie i Ameryce), wydaje publikacje naukowe i edukacyjne (m.in. podręcznik „Aby pamięć przetrwała” opublikowany dotychczas w siedmiu wersjach językowych czy gra „Across the Iron Curtain”), organizuje konferencje naukowe i wydarzenia publiczne (m.in. w Parlamencie Europejskim i parlamentach poszczególnych państw). W 2018 r. rozstrzygnięty został konkurs na projekt europejskiego pomnika ofiar systemów totalitarnych, który ma stanąć w Brukseli. W ostatnich latach PEMC została także partnerem Festiwalu Filmowego „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”, co nadało mu międzynarodowy charakter (w tym roku po raz pierwszy przyznana została nagroda w konkursie międzynarodowym). Niedawno, we współpracy z wrocławskim Ośrodkiem Pamięć i Przyszłość, rozpoczęto prace nad stworzeniem bazy ofiar żelaznej kurtyny (zabitych, ranionych i więzionych).

Działania te, które można nazwać pozytywistyczną pracą u podstaw, przynoszą efekty również na polu świadomości. Oczywiście, wyniki te wciąż nie są satysfakcjonujące, napotykają również na opór ze strony zwolenników marksistowskiej wizji historii oraz współczesnych komunistów. Ostatnia rezolucja Parlamentu Europejskiego z 19 września w sprawie znaczenia europejskiej pamięci historycznej dla przyszłości Europy, przyjęta przytłaczającą większością (535 głosów „za” przy zaledwie 66 „przeciw”), jest jednak kolejnym silnym sygnałem, że wykonywana przez Platformę i każdego z jej członków z osobna praca ma sens i przynosi owoce.

Wspomniany wyżej projekt „Justice 2.0” jest sztandarowym działaniem Platformy. Jego celem jest wykazanie, w oparciu o zasady prawa międzynarodowego, że ściganie zbrodni komunizmu jest wciąż możliwe. W ramach „Justice 2.0” prowadzone są badania archiwalne i analizy prawne, w wyniku których zespół ekspertów pod kierunkiem prof. Albina Esera wskazuje drogi działania. Z tym większym zadowoleniem przyjęliśmy tzw. apel Bukowskiego – ogłoszone po śmierci wybitnego sowieckiego i rosyjskiego dysydenta wezwanie do stworzenia „Norymbergi dla zbrodni komunistycznych”. Wraz z jego drugim inicjatorem, włoskim prof. Renato Cristinem wskazują, że taki trybunał może i powinien zaistnieć. PEMC nie tylko w pełni wsparła tę inicjatywę, ale jest też jedyną instytucją mającą doświadczenie, wiedzę i możliwości, by apel ten wcielić w życie.

W ostatnich dziesięcioleciach rozwiązania na wzór Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze (i analogicznego Trybunału dla Dalekiego Wschodu) zastosowano kilkakrotnie. Powołano Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii, Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy, Sąd Specjalny dla Sierra Leone i Trybunał Specjalny dla Libanu. Mandat dwu ostatnich jest dużo bardziej ograniczony. Wszystkie te instytucje powołano na podstawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. W przypadku osądzenia komunizmu ta droga jest zamknięte, z uwagi na prawo weta ze strony Chin i Rosji. Podobnie nie można wykorzystać powołanego w 2002 r. Międzynarodowego Trybunału Karnego, władnego osądzać zbrodnie prawa międzynarodowego (m.in. ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości). Zajmuje się on tylko zbrodniami popełnionymi po swoim powołaniu, a jego jurysdykcji nie uznają m.in. Rosja i wszystkie istniejące dziś państwa komunistyczne (Chiny, Korea Płn., Kuba, Laos i Wietnam).

Trudno sobie także wyobrazić, że trybunał taki można by powołać na podstawie umowy międzypaństwowej – sygnatariusze musieliby przyznać, że nie byli w stanie sami uporać się z problemem, ponadto wewnętrzna sytuacja polityczna w poszczególnych państwach nie zawsze sprzyja takim inicjatywom. Nie znaczy to jednak, że nie ma już prawnych możliwości ścigania zbrodni komunizmu. Dobrym przykładem wykorzystania prawa krajowego jest Polska, gdzie dzięki działalności IPN każdego roku do sądów trafiają nowe akty oskarżenia. W Rumunii wprowadzenie kilka lat temu zbrodni przeciwko ludzkości do kodeksu karnego umożliwiło postawienie przed sądem dawnych komendantów więzień. W tym roku w stan oskarżenia postawiono także byłego prezydenta Iona Iliescu i jego współpracowników.

Obok presji na krajowe systemy wymiaru sprawiedliwości pozostaje jeszcze jedna możliwość. Związana jest ona z zasadą uniwersalnej jurysdykcji w przypadku niepodlegających przedawnieniu zbrodni prawa międzynarodowego. Każde państwo ma nie tylko możliwość, lecz także de facto obowiązek ich ścigania, niezależnie od miejsca ich popełnienia. Przykład zastosowania tej reguły w praktyce daje Holandia, która po roku 2000 osądziła kilku sprawców zbrodni komunistycznych popełnionych w Afganistanie i Etiopii.

Droga prawna dotyczy jednak tylko żyjących sprawców, z związku z tym dziś nie jest już możliwe osądzenie większości z nich. W tej sytuacji niezbędny jest trybunał o symbolicznym charakterze. Pozwoliłby on na przedstawienie ogromu komunistycznych zbrodni popełnianych od 1917 r. do dziś na całym świecie, oddałby głos ofiarom, a także umożliwił całościową ocenę komunizmu w świetle prawa. Wyniki prac profesjonalnie zorganizowanego trybunału stanowiłyby niezwykle mocną przestrogę przed komunizmem i innymi totalitarnymi ideologiami, które mogą pojawić się w przyszłości. Platforma Europejskiej Pamięci i Sumienia wkrótce przedstawi szczegółowe założenia takiego trybunału.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 51/2019
Artykuł został opublikowany w 51/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • COGITO-ERGO-SUM IP
    na marginesie - a u nas: PRZYKŁAD DOKTOR(KI) NAUK PRAWNYCH S. SPUREK (do niedawna zastępcy RPO A. Bodnara) POKAZUJE DEGRENGOLADĘ NIE TYLKO POLSKIEGO WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI ALE RÓWNIEŻ (A MOŻE PRZEDE WSZYSTKIM) TOTALNY UPADEK PRAWNICZEGO SZKOLNICTWA WYŻSZEGO!
    DLATEGO TEŻ NIE DZIWMY SIĘ, ŻE ABSOLWENCI WYDZIAŁÓW PRAWA UJ I UW SZCZUJĄ NA SIEBIE, NIE UZNAJĄ WZAJEMNIE SWOICH TYTUŁÓW „NAUKOWYCH”, KŁAMIĄ „W ŻYWE OCZY” – jak np. prezes SN M. Gersdorf, że nie brała udziału w politycznej zadymie), … A MOŻE NAWET SĄ TAKIMI GŁĄBAMI, ŻE NIE POTRAFIĄ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM KONSTYTUCJI RP.
    W TEJ SYTUACJI NIE DZIWMY SIĘ TEŻ, ŻE W RANKINGU ŚWIATOWYCH UCZELNI WYŻSZYCH, NAJLEPSZY POLSKI UNIWERSYTET JEST W 4 SETCE (a dużymi szansami awansu do 5 setki) LISTY. PRZYPOMNĘ, ŻE MAMY W POLSCE PONAD 300 „UCZELNI WYŻSZYCH” (tj. więcej niż w całych Chinach!).
    A ZA POWYŻSZY STAN ODPOWIADAJĄ MOIM ZDANIEM DWIE KASTY „SAMOOCZYSZCZONYCH”:
    - „NADZWYCZAJNA KASTA” 1.0, TJ. „SĘDZIOWIE” (i powiązane środowiska: adwokaci, notariusze i komornicy) oraz
    - „NADZWYCZAJNA KASTA” 2.0, TJ. TZW. „NAUKOWCY” (szczególnie dotyczy nauk prawnych oraz nauk społecznych i ekonomicznych).
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także