"Kłopoty z prądem". NIK ostrzega rząd

"Kłopoty z prądem". NIK ostrzega rząd

Dodano: 96
Marian Banaś, szef NIK
Marian Banaś, szef NIK / Źródło: Najwyższa Izba Kontroli
W najnowszym raporcie Najwyższa Izba Kontroli wystawiła fatalną ocenę rządowi i spółkom elektroenergetycznym. Komunikat zatytułowano "Kłopoty z prądem".

NIK skontrolowała Ministerstwo Energii oraz dziewięć spółek z grup kapitałowych sektora elektroenergetycznego (w tym m.in. Eneę, Energę, Elektrownię Ostrołęka, Tauron, PGNiG i Orlen) odpowiedzialnych za realizację strategii wytwarzania energii i (lub) będących inwestorami w kluczowych inwestycjach budowy mocy wytwórczych. Okres objęty kontrolą to lata 2012–2018.

"Polskie elektrownie są wyeksploatowane, a elektroenergetyka oparta na źródłach wysokoemisyjnych. W 2015 r. udział węgla kamiennego i brunatnego w produkcji energii elektrycznej w Polsce wynosił 81%. Taki stan wymaga wyłączenia z eksploatacji najbardziej przestarzałych i zanieczyszczających środowisko bloków energetycznych, a tym samym zastąpienie ich nowymi jednostkami wytwórczymi" – czytamy w raporcie NIK.

Polska w grupie 11 krajów

Izba uważa, że to duże wyzwanie dla sektora, które jednocześnie stwarza szansę na zróżnicowanie źródeł wytwarzania pod względem stosowanego paliwa, unowocześnienie mocy wytwórczych oraz zmniejszenie uciążliwości dla zdrowia ludzi i dla środowiska.

Według najnowszego Czwartego Raportu o Stanie Unii Energetycznej Polska jest w grupie 11 krajów, których aktualne lub planowane do wdrożenia kampanie promujące odnawialne źródła energii wydają się być niewystarczające.

"W sytuacji braku aktualnej polityki energetycznej Polski, właściwy minister nie opracował innych dokumentów, określających strategię rozwoju krajowych mocy wytwórczych. W efekcie wszelkie plany inwestycyjne w sektorze energii elektrycznej oraz realizowane już projekty obciążone były zarówno ryzykiem braku rentowności, jak i regulacyjnym" – czytamy w raporcie.

Opóźnienia i przesunięcia

NIK informuje, że w objętych kontrolą inwestycjach praktycznie na każdym etapie (od przygotowania, poprzez wybór wykonawcy i realizację przez niego prac) występowały opóźnienia i przesunięcia terminów skutkujące odpowiednim przesunięciem terminu oddania budowanych bloków do eksploatacji.

"Istotnym czynnikiem opóźniającym rozpoczęcie inwestycji były kwestie związane z długotrwałymi lub przedłużającymi się postępowaniami przetargowymi na wybór wykonawców. W kontrolowanych podmiotach wyłonienie wykonawcy opóźniło się od 5 miesięcy (Elektrociepłownia Płock) do nawet 3 lat (Elektrownia Jaworzno III). Wszystkie kontrolowane inwestycje zakończyły się lub zakończą się z opóźnieniem w stosunku do pierwotnych założeń" – napisano w komunikacie.

Zalecenia kontrolerów

We wnioskach pokontrolnych NIK zaleca m.in. podjęcie skutecznych działań celem przyjęcia Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku przez Radę Ministrów; opracowanie, wraz z innymi istotnymi uczestnikami rynku energii planu zastępowania wyłączanych z eksploatacji jednostek wytwórczych nowymi jednostkami, zgodnie z przyjętym docelowym miksem energetycznym; oraz wprowadzenie instrumentów monitorowania i ewaluacji wsparcia regulacyjno-ekonomicznego – w odniesieniu do inwestycji modernizacyjnych i budowy mocy wytwórczych.

Czytaj też:
NIK wyprowadza kolejny cios: Program za 57 mln zł zakończył się fiaskiem

Źródło: Najwyższa Izba Kontroli
 96
Czytaj także