EkonomiaMieszkanie Plus czy Minus

Mieszkanie Plus czy Minus

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Jarmoluk / Domena Publiczna
Dodano 17
Obawiam się, że wcześniej czy później nazwa programu "Mieszkanie Plus" zostanie zmieniona na "Mieszkanie Minus". Z tego prostego powodu, że jest raczej wykluczone, by był on wykonalny. Czyli żeby się powiódł – jeśli za powodzenie, zgodnie z zamierzeniem jego twórców, uznać zlikwidowanie niedostatku mieszkań w Polsce.

Zgoda. Któż przy zdrowych zmysłach nie chciałby, żeby – jak zakłada ten projekt – po upływie najbliższych 13 lat zamiast 363 mieszkań na 1 tys. mieszkańców przypadało ich w Polsce 435? Czyli żeby do 2030 r. zbudowano w naszym kraju 2,8 mln mieszkań? A zatem by wznosić ich nie ok. 150 tys. rocznie, jak to się dzieje teraz – niemal wyłącznie za sprawą deweloperów – lecz 220 tys. I by w ramach całej puli 70 tys. mieszkań stawiano co roku zgodnie z państwowym programem „Mieszkanie Plus”, a jednocześnie deweloperzy w dotychczasowym tempie rok w rok budowali co najmniej 150 tys. nowych lokali na zasadach rynkowych.

Otóż szanse realizacji tego pomysłu oceniam jako bliskie zera. Tym bardziej że już widać, iż napotyka on przeszkody, które były łatwe do przewidzenia od samego początku.

Po pierwsze, działki pod mieszkania pojawiają się nie w tych miastach, w których głód lokali jest największy – bo nie w Warszawie, we Wrocławiu ani w Poznaniu, lecz w Białej Podlaskiej, Dębicy, Stalowej Woli i innych podobnej wielkości miejscowościach.

Po drugie, nie wiadomo, jak sprawić – i czy to w ogóle jest do zrobienia – by ceny tych mieszkań nie przekraczały zakładanych 2–2,5 tys. zł za 1 mkw. I czy sugerowany brak wind, garaży oraz budowanie bloków z płyt na pewno wystarczą do utrzymania cen w ryzach.

Po trzecie, do dziś nie ma pewności, czy mieszkania te – jeśliby znalazły się odpowiednie lokalizacje pod ich budowę – stawiać będą spółki Skarbu Państwa czy prywatni wykonawcy i podwykonawcy.

Po czwarte – a może to od tego należałoby zacząć tę wyliczankę – instytucja odpowiadająca za realizację programu „Mieszkanie Plus”, czyli BGK Nieruchomości, nie ma w tej sprawie specjalnie wielkiego doświadczenia.

Po piąte, Bóg jeden raczy wiedzieć, jak będzie wyglądało przydzielanie mieszkań z programu „Mieszkanie Plus”, jeśli jakieś zostaną kiedyś oddane do użytku. Warto przy tym pamiętać, że dotychczasowe postępowanie z mieszkaniami komunalnymi to wprost niewyczerpane źródło pracy dla prokuratorów.

I wreszcie po szóste, państwo w roli budującego mieszkania rodzi w Polsce – po doświadczeniach z PRL – jak najgorsze skojarzenia. I nie ma żadnej pewności, że dzięki „Mieszkaniu Plus” będzie je można szybko zrewidować na korzyść, czyli wymienić na podobno lepsze skojarzenia – z krajów skandynawskich.


ZOBACZ zapowiedź najnowszego numeru "Do Rzeczy":

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 25/2017
Artykuł został opublikowany w 25/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy

Czytaj także

 17
  • tz-interior. IP
    Projektowanie wnętrz, projekty pod klucz, profesjonalne biuro projektowe, architekci z pasją!tz-interior.com/
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Banki to działalność biznesowa IP
      Prawda jest jedna. Zna ktoś Bank rozdający pieniądze charytatywnie?. BGK Nieruchomości to Spółka będąca "córką" Banku Gospodarstwa Krajowego. BGK N na swojej stronie oficjalnie informuje iż może być partnerem komercyjnego budowania Mieszkania +. Stąd dla mnie prosty wniosek BGK N finansując budowę domów będzie traktować własny udział jako swoisty kredyt do spłaty przez samorząd lub będzie żądać wykupu swoich aktywów w budowie też przez samorząd. Kto więc poniesie koszty bajki wygłoszonej przez niedouczona kolekcjonerkę broszek?. Tak naprawdę budować będą samorządy popadając w zadłużenie jeśli nie zachowają umiaru i rozsądku w odbiorze propagandy PiS.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Średniak IP
        W małych miejscowościach MDM typu 1/4 domu bez klatek schodowych lub II piętrowe bez windy lub III/V piętrowe z windą, ale bez garażu podziemnego z mieszkaniami 45- 50 (dwa pokoje) i 70 -80 (trzy pokoje) być może miałyby sens i cena 2 000 - 3 000 za m2 jest w pełni realistyczna, zwłaszcza jeśli są tam lokalne firmy budowlane.

        Pytanie czy w małych miejscowościach jest popyt na mieszkania za 2 000 - 3 000, skoro używane często są wystawiane za 1 000 - 2 000 za zł/m2?
        Dodaj odpowiedź 2 2
          Odpowiedzi: 1
        • obywatel RP IP
          Brawo Dorzeczy.
          Brawo dla pisowskiego leminga co to przejrzał wreszcie na oczy. Szkoda, że tylko w jednym temacie. Cierpliwie poczekamy i zobaczymy następne sukcesy dobrej zmiany.
          Teraz panie Gabryel niech pan sobie przypomni odtrąbione sukcesy z przemówień p. Szydło na temat budowy mieszkań.
          Niech pan odpowie sobie na pytanie:
          Czy p. Szydło i obecna władza wiedziały o czym mówią?
          Czy są może tacy naiwni i niedokształceni w tym temacie?
          Czy może uważają, że ciemny lud wszystko kupi - i taki odtrąbiony sukces również?
          Czy może zdawali sobie sprawę z problemów, niemożności zrealizowania budowy, ale świadomie zataili przed wyborcami te fakty, żeby "kupić" ich głosy?
          Jeśli na ostatnie pytanie jest odpowiedź "tak" - to boję się myśleć co będzie z innymi flagowymi sukcesami tego rządu i z nami Polakami.
          PS
          Dziwne, że taką prawdą jaka została objawiona nie interesują się pisowcy hejterzy. Tak mało negatywnych łapek. Czyżby poszli na lekcje. I nie mają też nic mądrego do powiedzenia w tym temacie - mieszkania plus !!! Mądre opinie bez obrażania są mile widziane.
          Dodaj odpowiedź 12 10
            Odpowiedzi: 0
          • Bdujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom IP
            Do Gierka to PiSowi jeszcze strasznie daleko...

            "Statystyki GUS pokazują bowiem, że w latach 1971 – 1978 wybudowanych zostało ponad 2,2 mln mieszkań, czyli niewiele mniej niż w sumie w ciągu ostatnich 20 lat. W latach siedemdziesiątych oddawano do użytkowania przeciętnie 270 tys. lokali rocznie. Jest to wynik dwukrotnie lepszy niż w całym 2010 roku oraz o ponad 60 proc. wyższy niż w rekordowym 2008 roku, kiedy to powstało 165 tys. nowych mieszkań. "

            Źródło (tam więcej danych): http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/Wydarzenia/edward-gierek----najwiekszym-deweloperem-w-historii,10638,1
            Dodaj odpowiedź 6 1
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także