EkonomiaA rolnicy milionerzy?

A rolnicy milionerzy?

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Dodano 20
Dochody polskich rolników wzrosły w ubiegłym roku statystycznie najbardziej, dużo bardziej niż pozostałych Polaków, z czego bardzo się cieszę. Tak jak i z tego, że mimo to nadal nie będą oni musieli płacić podatku od dochodów osobistych – PIT. Choć żałuje, że tylko oni – a nie wszyscy Polacy – mogą korzystać z tego przywileju. A czy rolnicy milionerzy będą musieli razem z pozostałymi polskimi milionerami płacić tzw. daninę solidarnościową na ludzi niepełnosprawnych? Czy i tym razem im się upiecze? - o tym na łamach najnowszego numeru "Do Rzeczy" pisze Piotr Gabryel.
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 27/2018
Cały felieton dostępny jest w 27/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 20
  • CENTRUS IP
    https://drive.google.com/file/d/0B5oLELV62KgNbmF2Z1VaT2hTcnM/view

    Dla zainteresowanych gospodarką , finansami , polityką społeczną , a  nade wszystko jak stać się krajem dobrobytu .
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Wiktor IP
      A ja uważam, że każdy kto utrzymuje się z pracy na roli powinien ewidencjonować swoje przychody i wydatki. Wtedy będzie wiadomo czy zarabia czy nie. Kwestia tylko wyznaczenia wysokości podatku dochodowego. Nawet jeśli ma to być 0,5%, to niech będzie. Wypłata dotacji jedynie na podstawie poniesionych, udokumentowanych kosztów. Wystarczy już figurantów w rolnictwie.
      Dodaj odpowiedź 8 0
        Odpowiedzi: 0
      • CENTRUS IP
        Póki co  to  mamy rolników - milionerów na  kredyt - dosłownie . Dopiero w  następnym pokoleniu dzisiejsi inwestujący , rozwijający się farmerzy może !? osiągnął sukces i  będą ( ich następcy ) rzeczywistymi milionerami . Dzisiejszy rolnik jest obywatelem drugiej kategorii - specjalne prawo podatkowe , specjalne ubezpieczenie zdrowotne i  emerytalne i  ta "specjalność " nie  jest przywilejem ale  degradacją społeczną , ekonomiczną - wyjęciem spod prawa . Gdyby objąć wieś powszechnym prawem podatkowym i  emerytalnym to  MILIONOWI GOSPODARSTW zabrakłoby OBROTÓW , tak obrotów nie  zysków , na  zapłacenie świadczeń . Dopiero gdy zostanie 1 z 10 w  rolnictwie to  można mówić o  wydolnośći ekonomicznej , ale  to  potrwa co  najmniej pokolenie .
        Dopłaty to  nie  są jakieś ekstra premie - pieniądze darowane przez dobrych podatników .
        To są pieniądze wypracowane przez rolnictwo tylko płacone " w  kopercie " aby  ominąć niebotyczne koszty ogólnogospodarcze , 1 zł zapłacony rolnikowi - po  przejściu przez skup , przetwórstwo , handel , transport i  kolejne podatki urasta do  4- 5 zł w  sklepie .
        Dopłaty wynoszą ok. 50 mld rocznie , konsument oszczędza więc 150 - 200 mld na  wydatkach żywnościowych i  ma  na  artykuły przemysłowe , a  rolnik czeka ROK na  swoje pieniądze w 
        " kopercie " .
        Dodaj odpowiedź 8 6
          Odpowiedzi: 0
        • miastowy IP
          Najwyższy czas zwiększyć im KRUS do miastowego ZUS, zacząć im opodatkowywać dopłaty UE do Ha, zmusić do płacenia składki zdrowotnej i wprowadzić im wreszcie podatek dochodowy od sprzedaży płodów rolnych i produkcji rolniczej.
          Dodaj odpowiedź 18 17
            Odpowiedzi: 2
          • riPOsta IP
            Gabryel myli rolników z właścicielami setek, czy tysięcy hektarów, ogromnych hodowli, itd...
            Rolnictwo jest coraz mniej opłacalne, bo gdyby było inaczej, rolników przybywałoby, a jest na odwrót. Żeby podtrzymać opłacalnośc ciągle trzeba zwiększać produkcję.
            Dane statystyczne w przypadku znacznego wzbogacenia się rolników w zeszłym roku są wyssane z palca. Ceny zbóż są jak sprzed 15 lat , świń jak sprzed 10 lat , podobnie mleka.
            Czy ktoś chciałby zarabiać pensję sprzed 10-15 lat?
            Dodaj odpowiedź 22 13
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także