EkonomiaCena rozstania

Cena rozstania

Dodano
To koniec Europy, jaką znamy. Brexit znacząco osłabi UE. Może doprowadzić do rozpadu Wielkiej Brytanii, a także do kolejnych referendów we Francji, w Holandii czy we Włoszech. Negatywnie wpłynie też na życie Polaków

Wynik ubiegłotygodniowego referendum w Wielkiej Brytanii sprawia, że David Cameron przejdzie do historii nie tylko jako nieudolny polityk, który musiał zakończyć karierę, bo sam na siebie zastawił pułapkę, lecz także jako człowiek, który przerósł samego Alfreda Hitchcocka. W filmach brytyjskiego reżysera również wszystko zaczynało się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie tylko rosło, ale nawet najbardziej wstrząsający thriller po kilkudziesięciu minutach jednak się kończył. A brytyjski premier, ogłaszając ryzykowne referendum, zafundował swoim rodakom i mieszkań- com kontynentu polityczno-ekonomiczny thriller, który będzie się ciągnął nawet przez kilkanaście lat.

Premier David Cameron – który znalazł się w obozie przegranych – ogłosił w piątek, że do października poda się do dymisji. Nowego szefa brytyjskiego rządu będzie czekać niezwykle żmudny proces wychodzenia z Unii. Chociaż procedura w teorii już istnieje, to rewolucja w relacjach politycznych i handlowych łączących Stary Kontynent z wyspiarzami będzie wymagać zmiany ogromnej liczby przepisów. Jednocześnie z formalnym rozwodem reprezentanci Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej będą musieli prowadzić negocjacje co do warunków dalszej współpracy. Dzisiaj nikt nie jest więc w stanie ani powiedzieć, jak długo oba procesy potrwają – szacuje się, że od kilku do kilkunastu lat – ani przewidzieć wszystkich konsekwencji Brexitu. Nie wiadomo też dokładnie, jaki status powinni mieć teraz przedstawiciele Wielkiej Brytanii w unijnych instytucjach. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 26/2016
Cały artykuł dostępny jest w 26/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc
100 lat śmiałych decysji PKO Banku Polskiego

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (25 na 26 maja) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (26 maja). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także