EkonomiaCzy pieniądze zgromadzone w bankach naprawdę są bezpieczne?

Czy pieniądze zgromadzone w bankach naprawdę są bezpieczne?

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay
Dodano 24
Paweł Górnik, Jacek Chołoniewski, Mateusz Siekierski | Od 1970 do 2011 roku odnotowano na świecie 147 kryzysów bankowych oraz 218 załamań kursów walut różnych państw. W ubiegłym roku również w Polsce miał miejsce kryzys bankowy. Z mediów dowiedzieliśmy się o bardzo złej sytuacji finansowej jednego z 10 największych banków w naszym kraju czyli Getin Banku, którego depozyty nie mają już pokrycia w udzielonych kredytach oraz innych aktywach tego banku.

A to znaczy, że depozyty klientów są zagrożone jeszcze bardziej niż zwykle. I nie chodzi tu o SKOK Wołomin, który zbankrutował pod koniec 2014 roku, a zgromadzone w nim depozyty obywateli miały wartości 2,7 mld zł. Skala problemu jest wielokrotnie większa i dotyczy instytucji zarządzającej depozytami polskich obywateli i firm o wartości prawie 50 mld zł. Problemy tak dużego banku powinny wywołać poważną dyskusję nad działaniem obecnego systemu finansowego i próbę jego naprawy. Sprawa nie jest błaha, chodzi przecież o nasze pieniądze, które powierzamy bankom.

Zgodnie z opublikowanym przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny raportem, na koniec 2017 roku fundusz ten posiadał aktywa w wysokości 16,5 mld zł. Środki te przeznaczone są między innymi na gwarantowanie depozytów zgromadzonych we wszystkich bankach komercyjnych (z wyjątkiem Banku Gospodarstwa Krajowego), 533 bankach spółdzielczych i wszystkich kasach oszczędnościowo kredytowych. Środki zgromadzone w BFG wystarczyły na wypłatę depozytów klientów SKOKu Wołomin niestety nie wystarczą na wypłaty dla wszystkich klientów Getin Banku jeśli ci zaczną masowo wycofywać swoje pieniądze.

Na szczęście jak do tej pory tak się nie stało. Mimo informacji, którą można było usłyszeć w mediach, że Getin Bank zostanie sprzedany za 1 zł większość jego klientów nie uległa panice. Nie wszyscy jednak rozumieją dlaczego jeden z największych banków w Polsce jest warty tylko 1 zł. Sytuacja, z którą mamy obecnie do czynienia jest możliwa tylko dlatego, że obecny system finansowy jest źle skonstruowany przez co niestabilny i co kilka miesięcy generuje w jakimś kraju kryzys bankowy lub walutowy, a co kilka lub kilkanaście lat kryzys światowy.

Niebezpieczna panika bankowa

Banki prowadzą swoją działalność udzielając kredytów i tworząc w ten sposób nowe depozyty. Przykładowo kredyt udzielony na 30 lat na 3,5% pozwoli zarobić bankowi przez cały okres kredytowania ponad połowę kwoty udzielonego kredytu jako odsetki, a przecież są jeszcze prowizje i ubezpieczenia. Potencjalny zysk banku jest znaczący, ale system ten ma wady. Pierwsza z nich to niedopasowanie terminu zapadalności. Kiedy bank udziela kredytu, to pieniądze w ten sposób stworzone stawia do dyspozycji swojego klienta od razu, klient natomiast zobowiązuje się oddać pożyczoną kwotę wraz z odsetkami, ale w przeciągu 30 lat. Powstaje więc sytuacja kiedy płacimy pieniędzmi banku, których bank de facto jeszcze nie ma. Dlatego tak groźne dla systemu bankowego jest zjawisko tzw. paniki bankowej (run na bank) czyli sytuacji, w której klienci banku masowo wycofują swoje oszczędności, czyli zamieniają je na gotówkę lub zlecają przelewy do innych banków. Należy podkreślić, że panika bankowa jest takim samym zagrożeniem dla wszystkich banków, zarówno tych cieszących się doskonałą opinią i spełniających wszystkie wymogi nadzoru jak i tych, które opinie mają gorszą lub nie spełniają wszystkich wymogów. Jedyna różnica polega na prawdopodobieństwu wystąpienia paniki bankowej, a prawdopodobieństwo to w przypadku Getin Banku było duże, gdyż część klientów ruszyła po swoje oszczędności. Większość klientów uwierzyła jednak, że nawet jeśli ich bank zbankrutuje, to ich pieniądze będą bezpieczne i punkt krytyczny nie został przekroczony.

Problem paniki bankowej nie jest jedynym problemem tego banku. Gdyby informacja o złej sytuacji finansowej tej instytucji nie dostała się do mediów, to ryzyko wystąpienia paniki bankowej nie zwiększyłoby się tak nagle i tak znacząco, gdyż wystąpienie paniki bankowej zależy tylko od klientów banku i jest możliwe zawsze, jest to problem strukturalny całego systemu finansowego. Drugim problemem jaki ma obecnie Getin Bank jest fakt, że jego należności są nawet nominalnie mniejsze od jego zobowiązań. Skala straconych kredytów i nietrafionych zakupów papierów wartościowych jest na tyle duża, że na ich pokrycie nie wystarczą ani środki z rezerw banku, ani całe kapitały własne powiększone nawet o wartość rynkową samego banku. To właśnie ten fakt sprawił, że bank można kupić za złotówkę. Getin Bank trzeba dokapitalizować kwotą co najmniej kilu miliardów złotych czyli potencjalny kupiec musi zadziałać charytatywnie dla dobra całego systemu finansowego oraz klientów tego banku.

Głód pieniądza narasta

Kolejną wadą obecnie obowiązującego systemu finansowego jest fakt, że w procesie udzielania kredytu i tworzenia nowego pieniądza banki nie tworzą pieniędzy potrzebnych do zapłaty odsetek, prowizji i ubezpieczeń. Wywołuje to głód pieniądza zarówno wśród ludzi, firm jak i całych państw. Aby wypełnić postanowienia umów kredytowych oraz dokonać wykupu obligacji w terminie musimy jako społeczeństwa i państwa coraz bardziej się zadłużać, tylko po to, aby z nowych kredytów spłacać te zaciągnięte wcześniej wraz z odsetkami lub wykupywać obligacje po cenach nominalnych. Cały świat roluje więc na ogromną skalę swoje zadłużenie, które z każdym rokiem znacząco wzrasta, a samo tempo wzrostu zadłużenia również z każdym rokiem przyspiesza. Na razie nikt nie próbuje rozwiązać tego problemu, a jest to główna przyczyna wysokich podatków, inflacji, niskich pensji czy wydłużania wieku emerytalnego.

Problem narastającego zadłużenia będzie musiał w końcu być rozwiązany, gdyż skala obciążeń odsetkowych, za kilka lat nie będzie już do udźwignięcia przez społeczeństwa i państwa. Cześć obywateli i firm przygnieciona wysokimi podatkami i cenami dóbr i usług przestanie spłacać swoje kredyty. A to znaczy, że wszystkie banki znajdą się w sytuacji takiej samej lub gorszej niż ta w jakiej obecnie jest Getin Bank i w razie paniki bankowej i próby wypłaty swoich pieniędzy obywatele boleśnie przekonają się, że ich pieniędzy nie ma. Ryzyko jest więc ogromne, grozi nam paraliż gospodarczy wywołany brakiem pieniędzy na rynku i kryzys na skalę znacznie większą niż ten z 2008 roku.

Banki tworzą pieniądze i decydują kto je dostanie

Należy dodać, że obecny system monetarny skupia w rękach banków dwie bardzo ważne funkcje. Pierwsza z nich to możliwość tworzenia pieniędzy w procesie udzielania kredytów, a druga to decydowania komu, na jaki cel oraz w jakiej wysokości należy ten kredyt przyznać. Banki mają więc możliwość kreowania rzeczywistości. Boom budowlany na rynku nieruchomości możliwy był tylko dlatego, że banki chętnie udzielały kredytów na zakup mieszkań i budowę domów. Strumień pieniędzy nieprzerwanie zasilał rynek mieszkaniowy powodując wzrost cen, co z jednej strony czyniło ten rynek atrakcyjny dla całej branży budowlanej, a z drugiej strony zachęcało ludzi do jak najszybszego kupna pierwszej lub kolejnej nieruchomości. Z punktu widzenia banków jest to bardzo bezpieczna forma kredytu, gdyż zabezpieczona na nieruchomości. Dodatkowo wiąże klienta z bankiem na 30 lat, a ponadto przez cały okres kredytowania pozwoli zarobić ponad połowę pożyczonej kwoty. Banki miały więc interes w udzielaniu kredytów hipotecznych, a dzięki przywilejowi kreacji pieniądza i decydowania komu go pożyczyć mogły go zrealizować na wielką skalę. Z drugiej strony żadna branża nie ma możliwości rozwoju jeśli banki będą odmawiały jej kredytowania. Samo zakwalifikowanie jakiejś branży do zagrożonej powoduje, że ta branża staje się zagrożona. Przedsiębiorcom reprezentującym taką branżę odmawia się nowych kredytów i nie odnawia tych zaciągniętych wcześniej lub udziela się ich na znacznie gorszych warunkach. Bez dopływu nowego kapitału w warunkach ciągłego wzrostu kosztów wiele firm z takiej branży upadnie i wcześniej postawiona przez banki prognoza zostanie zrealizowana.

Kto gwarantuje wypłacalność banków?

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami w UE każdy depozyt do równowartości 100 tys. EUR objęty jest gwarancją, ale środki zgromadzone w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym to tylko 16,5 mld zł. i nie wystarczy ich nawet dla wszystkich klientów Getin Banku. Co więcej tylko 12,3 mld zł. z kwoty zarządzanej przez BFG przeznaczonych jest na gwarantowanie depozytów, a zatem wskaźnik pokrycia depozytów w Polsce wynosi zaledwie 1,7%. Pozostałe 98,3% w sytuacji niewypłacalności banków będzie musiało pokryć nasze państwo czyli my wszyscy. A to znaczy, że jedynym prawdziwym gwarantem systemu finansowego jesteśmy my sami i w razie problemów systemu finansowego to na nas spadną jego konsekwencje, czyli m.in. wysokie podatki. W przypadku kryzysu, a jeśli obecny system finansowy nie zostanie zmieniony to kryzys nadejdzie na pewno, państwo polskie będzie miało tylko dwa wyjścia. Pierwsze to wykup od banków złych kredytów i papierów wartościowych jak to miało miejsce na szeroką skalę na świecie w latach 2008 - 2009. Dzięki temu banki były przywracane do stanu sprzed kryzysu i gospodarka mogła funkcjonować tak jak wcześniej. Drugie wyjście polega na tym, aby pozwolić bankom upaść, a następnie zrealizować swoje gwarancje i wypłacić wszystkie depozyty. W każdym przypadku zadłużenie Polski wzrośnie skokowo, gdyż pieniądze potrzebne na wykup złych długów od banków lub też zrealizowanie gwarancji w obecnym systemie prawnym pozyskane mogą być jedynie na drodze emisji nowych obligacji. Skokowy wzrost zadłużenia to również skokowy wzrost podatków w kolejnych latach co z kolei wywoła kolejny kryzys.

Opisane powyżej zagrożenia jakie niesie ze sobą obecnie funkcjonujący system bankowy, to nie jedyne jego wady – jest ich znacznie więcej. I to zapewne miał na myśli Lord Mervyn King, (prezes Bank of England w latach 2003 – 2013) mówiąc:

"Ze wszystkich sposobów organizowania bankowości, ten, z którym mamy obecnie do czynienia, jest najgorszy. Zmiana, jak sądzę, jest nieuchronna. Pozostaje tylko pytanie, czy zdołamy przebić się z tą myślą i wypracować coś lepszego, zanim kolejne pokolenie pogrąży się w przyszłym, jeszcze większym kryzysie."

Polecamy lekturę innych naszych tekstów dotyczących bankowości i finansów:

Paweł Górnik jest matematykiem finansowym z kilkunastoletnim doświadczeniem w bankowości.
Jacek Chołoniewski jest niezależnym publicystą ekonomicznym i przedsiębiorcą.
Mateusz Siekierski jest ekonomistą związanym zawodowo z sektorem finansowym

Czytaj także

 24
  • monana IP
    ja tam się nie martwię o swoją kasę, a jestem klientką getinu. po to jest BFG żeby kasa była bezpieczna.
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • WARIOGRAF IP
      na marginesie:
      https://dorzeczy.pl/swiat/91115/Tusk-wyrozniony-przez-amerykanski-magazyn-Szokujace-uzasadnienie.html
      A SPRAWA JEST PROSTA:
      "Foreign Policy" i jego "Global Thinkers" to amerykański odpowiednik "polskiego" „NIE” J. Urbana!
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • Wariat IP
        Nieźle redakcjo. Większość portali jest albo mało znacząca aby pisać o bankach i wywołać poruszenie, albo nie chcą bo się boją. System bankowy rzeczywiście jest przyczyną wszystkich nieszczęść. Dodać do tego chciwe korporację i skorumpowanych polityków i mamy prawdziwą siatkę terrorystyczna tego świata.
        Niestety w Polsce dalej to telewizja uchodzi za media informacyjne, a tam usłyszymy co najwyżej 24h nawijanie o tym samym w przerwie programów "rozrywkowych".
        Pieniądze w banku nie są bezpieczne i sytuacja wygląda coraz gorzej. Program polski bezgotówkowej to próba całkowitej kontroli społeczeństwa ale też i ratowania systemu bankowego. Bez gotówki nie ma bank-run... wiele banków robi z siebie pralnie nielegalnej kasy, aby utrzymać się na powierzchni. Inflacja na poziomie 2% to też duży problem, bo bank w ostatnich latach odbierania kasy za kredyt dostaje dużo mniej warte pieniądze o tym samym nominale, niż 30 lat wcześniej. Niby dobrze, że bank nie zarabia, bo i tak doi obywatela, ale to obywatele zapłacą za ewentualną wywrotke banku. Więc tak źle i tak źle. Oczywiście kasa na milionowe nagrody i pensję bankierów jest zawsze, pomimo wiedzy, że system bankowy to lipa...
        Dodaj odpowiedź 17 1
          Odpowiedzi: 0
        • johny bravo IP
          nie ma w pełni bezpiecznych miejsc na pieniądze. ale bank zasadniczo jest bezpieczniejszy, niż skarpeta. ryzyko bankructwa jest mniejsze, niż że jakiś członek rodziny znajdzie i zutylizuje, albo że kto inny się tego doszuka. pieniądze gwarantowane przez państwo też nie są bezpieczne. Argentyna bankrutowała kilka razy, polskie państwo ostatnio w 1989. i dalej ma szanse. najlepiej kupić świnki czy krugerrandy i zakopać gdzieś w tajnym miejscu. ale to trochę jak ze skarpetą. jeśliby ten wpis miał sugerować, że pieniążki należałoby zostawiać w państwowych instytucjach, to bardzo przestrzegam przed taką wiarą. państwo tak czy owak się wyżywi, w razie czego, a nas może czekać los grecji, albo powtórka inflacji 1988 - 1991.
          Dodaj odpowiedź 7 4
            Odpowiedzi: 1
          • mirmir IP
            Bierecki obiecał że SKOK-i w razie kłopotów pomogą, w ramach rewanżu ;)
            Dodaj odpowiedź 4 1
              Odpowiedzi: 0
            • Gregory z USA IP
              Czy zamiast tego bełkotu mógłby kóryś z panów napisć co te banki naprawdę robią? Jeżeli baknki kreują pieniądze to żaden run on bank jest nie groźny. Jan Kowalski włożył do banku 1000 zł i bank "wykreował" pieniądze to pieniądze Kowalskiego są dalej w banku. Ale bank nie kreuje pieniedzy. On pożycza pieniadze Kowalskiego. Pożycza pieniadze Kowalskiego na 30 lat, a jak Kowalski chce pieniadze po roku to... ich nie ma. Bank musi wziąć pieniądze z wkładu Nowaka i modlić się, żeby Nowak ich nie wypłacił zanim Ćwiąkalska nie wpłaci itp. Tak to jest. Ale mądrzej brzmi "kreacja pieniadza". Mądrzej ale fałszywie bo dla przeciatnego człowiek kreacja to stworzenie czegoś nowego.
              Dodaj odpowiedź 6 7
                Odpowiedzi: 1
              • Czytelnik IP
                Pieniądze w bankach z całą pewnością nie są bezpieczne. Kilka lat temu miałem lokatę w Banku Pekao. Jednego dnia zasięgnąłem informacji na temat kwoty oprocentowania w placówce tegoż Banku. Gdy po trzech dniach wypłacałem swoje pieniądze, otrzymałem 50 zł mniej. Od tej pory moja noga tam nie stanie. Procenty rosną powoli. Bardzo powoli, ale ubywają błyskawicznie. Dla mnie to zwykłe złodziejstwo.
                Dodaj odpowiedź 14 0
                  Odpowiedzi: 0
                • Gosia IP
                  Pierwsza prawda. Wplacajac na konto bankowe 1000 zlotych ufasz, ze dostaniesz je z powrotem z zarobkiem.
                  Druga prawda. Mozesz je stracic jesli banki zbankrutuja a za nimi panstwa, ktore udzielaja im  gwarancji. 3 prawda. Gwarancje w granicach 1,5 % to mniej niz przed kryzysem 2007/2008. Umowa z Bazylei wymagala juz 9%. Ale co ja zwykla pracownica banku bede was uczyla. Nie bylam nawet dworka mojej dyrektorki.
                  Dodaj odpowiedź 13 0
                    Odpowiedzi: 0
                  • ehhh.... IP
                    Banki w zdrowym systemie nie tworzą pieniądza ale pożyczają go z przyszłości. Tzn. że pieniądz który tworzą w czasie okresu spłaty kredytu musi zostać pokryty wypracowaną wartością. W chorym systemie bankowym jaki doprowadził do kryzysu w 2008 pożyczki z przyszłości były oparte na ryzykownych założeniach. W rzeczywistości nie zostały pokryte wypracowaną wartością i zamieniły się w prawdziwe tworzenie pustego pieniądza. Objawiło się to luzowaniem ilościowym i było zwykłym złodziejstwem na całych społeczeństwach.
                    Dodaj odpowiedź 8 1
                      Odpowiedzi: 0
                    • Sławek IP
                      Zależy w których bankach, bo w tych za złotówkę nie są bezpieczne.
                      Dlaczego nikt nie reaguje na to, czego dopuszczają się policjanci w Ozimku/Opolu, sędziowie, kuratorzy sądowi i prokuratorzy w Opolu oraz we Wrocławiu i to pomimo tego, że już ponad 100.000 osób zapoznało się z publikacjami na YT. Uprzedzam, trudno będzie w to wszystko uwierzyć. W publikacjach ujawniłem akta sprawy, decyzje procesowe, szereg pism, nagrania itd. To są materiały do filmu sensacyjnego. Od 6 lat bezprawnie uniemożliwia mi się kontakt z czwórką moich dzieci, dlatego nawet nie wiem, jak wygląda mój najmłodszy, 6-letni syn. Mój ojciec zmarł, nie mając okazji do tego, aby go poznać. Sąd nie zezwolił na wydanie synów nawet na jego pogrzeb, bo to „…zakłóciłoby ich codzienny tok dnia…”. Moja matka ma 68 lat i straciła nadzieję na to, że „zdąży” choćby zobaczyć swojego najmłodszego wnuczka. Istnieje nakaz sądowy, aby wydawać jej wnuczków 1 raz w miesiącu, na kilka godzin, ale była żona od lat nie chce tego robić. Nie mam możliwości spotkania się z dziećmi nawet w czasie świąt, naszych urodzin, dnia ojca, dnia dziecka, ferii, wakacji itd. Sąd nie chce wyrazić zgody także na to, aby synowie poznali swoje rodzeństwo z mojego nowego związku, w tym swoją jedyną siostrzyczkę. Nie mogę zabrać synów do lekarza, choć najmłodszy z nich, w wieku 5- 6 lat, dopiero zaczął uczyć się mówić, niedosłyszy i niedowidzi, co jest wynikiem zaniedbań jego matki. Nie widzę dzieci, nawet pomimo tego, że dwa Sądy prawomocnie stwierdziły, że nie było i nie ma podstaw do izolowania dzieci ode mnie, bo jestem ojcem „wzorem do naśladowania”, wykształconym oficerem, kulturalnym, kochającym swoje dzieci, mającym wyuczone 6 kierunków studiów itd., a wobec byłej żony kilkanaście razy wszczynano procedurę Niebieskiej Karty (wiele razy robiła to Policja, z powodu stosowania przemocy wobec mnie i naszych dzieci) itd. KTO JEST NA TYLE ODWAŻNY I ZECHCE MI POMÓC ??? Mam zbyt wielu skorumpowanych przeciwników, dlatego ja sam nie jestem w stanie sobie z nimi poradzić. PiS pomaga tylko „SWOIM”, a ja jestem bezpartyjny. Wszystkie warianty postępowania/walki już wyczerpałem. Walczę resztkami sił. Jestem prawnikiem, ale na tej ścieżce nic nie da się zrobić, bo mam do czynienia z ZORGANIZOWANĄ GRUPĄ „nie do ruszenia”. Tutaj jeden kryje drugiego. To jest absolutne BEZPRAWIE, zło w czystej postaci, korupcja totalna.
                      Zapoznaj się z publikacjami na platformie YouTube. Moje 3 kanały (różne publikacje): 1/ Sławek – ojciec 2/ Sławomir Grzywa lub 3/ Sławomir G. , ewentualnie wpiszcie/wklejcie wyrazy: sąd prokuratura policja korupcja opole
                      Dodaj odpowiedź 3 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • Bankowiec IP
                        Na bank - nie są!!!
                        Dodaj odpowiedź 13 0
                          Odpowiedzi: 0
                        • lollipop IP
                          Czy ktoś broni bankom mieć pokrycie depozytów 100% w stosunku do udzielonych pożyczek? Nikt nie broni, a dlaczego banki same tego nie robią? Bo ich nikt nie zmusza i mają to gdzieś. Rosną tak wielkie, że ich upadek staje się problemem państwa, a to przecież tylko komercyjne , prywatne firemki, które powinny właśnie upaść, gdy są źle zarządzane.
                          Bez przymusu, to banki trzymają minimum czyli pewno 10%, a rozkręcają akcję kredytową na maksa. Tak robił pan Rysio, agresywnie wciskał ludziom kredyty frankowe, bo chciwość, chciwość i pazerność. Państwo poważne, nie powinno pozwalać rozrastać się bankom powyżej określonego pułapu. Przykładowo nie więcej niż 15 mld zł aktyw, tak żeby było pokrycie z BFG na wypadek upadku banku. Jeśli chciałyby być większe, to należy im stawiać większe przeszkody (np. pokrycie depozytów 100% udzielonych kredytów) albo mają wykupić ubezpieczenie w globalnych firmach ubezpieczeniowych na wypadek ryzyka upadku. No i Prezesi zarządu, rady nadzorcze, mają ręczyć prywatnym majątkiem. Stawiając takie radykalne warunki jest szansa, że będzie normalnie i bezpiecznie, a banki będą działały rozumnie i zachowawczo, a nie żerowały na ludziach i wyciągały kasę od rządów. Niestety tak nie będzie bo za duże pieniądze tu krążą i zawsze polityków skorumpują (tfu: nie skorumpują) tylko zlobbingują LOL
                          Dodaj odpowiedź 10 2
                            Odpowiedzi: 1
                          • krzysztof muszka IP
                            Ja uważam że powinny być dwa fundusze gwarancyjne.Jeden gwarantowany przez państwo,dotyczyć powinien tylko państwowych bankow.Drugi powinien być stworzony przez pozostałe prywatne czy społdzielcze instytucje bankowe.Dlaczego ja czy jakikolwiek inny obywatel mamy być obciążani długami prywatnych instytucji na ktorych działalność niewielki wpływ ma państwo.Ludzie wtedy powinni być poinformowani że  trzymając pieniądze poza bankami państwowymi ponoszą zwiekszone ryzyko.Oddzielnym zagadnieniem są tak zwane kryzysy w tym światowe.Moim zdaniem za wiekszością z nich stoi światowa lichwa,bo w takich sytuacjach najlepiej zarobić.W ekonomi nie ma prożni.Żeby jedni zarobili drudzy muszą stracić.O wysokości odsetek jakie kraje płacą za swoje kredyty i inne zobowiązania decyduje rating jakie dane państwo dostaje.Tak sie przypadkiem składa że trzy najwieksze agencje ratingowe świata są w rekach rodziny Rotschildow.Podejrzewam( a raczej jestem pewien) że oni,albo ich kregi decydują o kursach pieniądza.Czy oni kiedykolwiek mogą stracić?. Na pewno nie.Czesto jest to wykorzystywane politycznie.Jaskrawym przykładem jest Turcja,ktora za swoją postawe anty Izraelską zapłaciła dewaluacją swojej waluty liry o prawie 50%.To oni grają rownież kursami walut poszczegolnych krajow zarabiając na tym krocie.Jeszcze jakiś czas temu dolar był po 4.20 .Wyprzedawali go po tej cenie i nastepnie obniżyli kurs do 3.30- 3.40 i zaczynali sie obkupować.Na głupim milionie dolarow zarobek na rożnicy ogromny,bo 800.000 zł.a operują miliardami.Miedzy innymi tak my i nie tylko jesteśmy okradani,bo to stała cykliczna praktyka.
                            Dodaj odpowiedź 16 2
                              Odpowiedzi: 2
                            • asfafg IP
                              za to nadzór i biurokracja kwitną a przepisy dawno przebiły talmud pod względem kazuistycznej absurdalności. Para idzie w gwizdek, ludzie mają dobrze płatną "robote", która niczemu nie służy. A kryzysy jak były tak są. Za wszystko zapłaci klient i podatnik
                              Dodaj odpowiedź 13 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • Skrzypek na dachu IP
                                Duze klopoty stwarza dla Urzedu
                                Skarbowego ten zimny budyn .
                                Dodaj odpowiedź 4 8
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także