EkonomiaZłoto inwestycyjne – czy warto?

Złoto inwestycyjne – czy warto?

Artykuł sponsorowany
Złoto inwestycyjne
Złoto inwestycyjne / Źródło: Materiały prasowe
Dodano 3
Akcje, obligacje, lokaty, bitcoiny, rynek nieruchomości, grunty – różne są formy oszczędzania i lokowania kapitału. Ale żadna z nich nie ma tak bogatej historii, jak metale szlachetne. Kruszce takie jak złoto i srebro służyły nam za środek płatniczy przez co najmniej kilka tysięcy lat. Dzisiaj, choć zastąpiliśmy je papierowym pieniądzem i kartami płatniczymi, wciąż stanowią ważny segment światowej bankowości i jedną z najbardziej atrakcyjnych form oszczędzania. Co to jest złoto inwestycyjne, dlaczego warto w nie inwestować i w jaki sposób zacząć je skupować?

Złoto inwestycyjne – co to jest?

Złoto inwestycyjne to materialna forma złota (w odróżnieniu od złota papierowego) w formie sztabek złota i monet bulionowych. W odróżnieniu od biżuterii (złota użytkowego) czy monet kolekcjonerskich, wartością złota inwestycyjnego jest jedynie kruszec (a więc jego waga oraz próba – im wyższa, tym lepiej). Gdzie kupić złoto inwestycyjne? Od Mennicy Polskiej lub innych licencjonowanych dilerów. A czy złoto inwestycyjne się opłaca? Cóż, tutaj wystarczy spojrzeć na kursy i notowania złota.

Kurs złota, czyli kiedy złoto zaczyna się opłacać

Ile obecnie kosztuje gram złota? Albo inaczej – ile kosztuje uncja złota? To właśnie na podstawie jednej uncji trojańskiej tj. 31,1 g, podawane są ceny złota. Po drugie, zazwyczaj przedstawia je się w dolarach. Na ceny złota można patrzeć w dwojaki sposób. Można przeanalizować kilka ostatnich miesięcy i stwierdzić, że ceny złota spadły. Na tej podstawie można orzec, że złoto nie do końca jest rentowną inwestycją, ponieważ z miesiąca na miesiąc zalicza spadki. Ale takie myślenie o złocie jest niezwykle krótkowzroczne i to właśnie ono sprawia, że nigdy nie zarobimy na sztabkach złota.

Złoto inwestycyjne opłaca się, ale w dłuższej perspektywie czasowej, bowiem złoto, jak i inne kruszce, jest inwestycją długoterminową. Nazywane bezpieczną przystanią dla inwestorów, złoto inwestycyjne przynosi zyski nie w perspektywie kilku miesięcy, a nawet nie kilku lat, ale kilkunastu/kilkudziesięciu. Mimo tak długiego czasu oczekiwania na upragniony zwrot, kolejne osoby decydują się na zakup sztabek złota i monet bulionowych. Dlaczego? Bo złoto nigdy nie straci swojej wartości. Inflacja może pożerać kolejne waluty, krachy na giełdach sprawiać, że nasze akcje staną się bezwartościowe, ale na złoto zapotrzebowanie będzie zawsze – tłumaczy specjalista skup.zlota.pl.

Sprawdźmy to i zerknijmy na dostępne nam wykresy. Przez całe lata 90. Złoto w Polsce utrzymywało się na poziomie 300-400 dolarów na uncję. Nieco ponad 10 lat później, w sierpniu 2011 roku, cena złota osiągnęła rekordowy wynik – 1812 dolarów za uncję tego kruszcu. Dzisiaj, choć złoto jest nieco tańsze (ponad 1300 dolarów za uncję), to jedno jest pewne – jego cena nie opadnie już poniżej pewnego pułapu, a na pewno nie do poziomu, którego byliśmy świadkami 20-30 lat temu. Każdy, kto zainwestował w złoto w latach 90., dzisiaj może sobie szczerze gratulować.

Złoto a inne formy oszczędzania – na co się zdecydować?

Ale jak złoto inwestycyjne wypada w porównaniu z innymi formami oszczędzania? Przede wszystkim… bezpiecznie. Inwestowanie w obce waluty, obligacje państwa, lokaty niesie ze sobą ryzyko niewypłacalności podmiotu (wyobraźmy sobie, że w wyniku kryzysu postanawiają wypłacić oszczędności z banku – nie tylko zostają one zablokowane, ale i najpewniej dochodzi do sporej inflacji). Gra na giełdzie jest jeszcze bardziej ryzykowna, a co więcej, prywatna osoba nie ma zazwyczaj szans w starciu z profesjonalnymi maklerami. Co do kryptowalut – cóż, wystarczy zerknąć na notowania bitcoina. Nieruchomości i grunty wymagają natomiast posiadania ogromnego kapitału. Jeśli nie przeszkadza nam oszczędzanie długoterminowe, to złoto inwestycyjne jest najbezpieczniejszą opcją.

Złoto inwestycyjne – co musisz wiedzieć na start?

Gdzie kupować złoto inwestycyjne?

U sprawdzonych dilerów – tylko i wyłącznie! Najtańsze złoto inwestycyjne na rynku? Szybki i pewny zysk? Lepiej zapomnieć o niezwykłych okazjach, które z kilka tygodni zrobią z nas milionerów. Złoto inwestycyjne ma dość stałą cenę i każdy, kto kusi nas „jedyną taka okazją w życiu”, automatycznie staje się podejrzany. Nie warto także inwestować w oferty typu „zapłać teraz, złoto otrzymasz za dwa tygodnie, ale taniej”.

Złoto inwestycyjne – sztabki czy monety?

Jeśli patrzeć na to z perspektywy, kiedy uncja złota jest najtańsza, to sztabki wygrywają z monetami bulionowymi. Jednakże także monety bulionowe mają swoje plusy. W przeciwieństwie do dużych sztabek złota, są o wiele poręczniejsze – można łatwo i wręcz niezauważalnie je transportować oraz wymieniać na inne dobra i usługi. Jeśli uznamy, że złoto inwestycyjne w fizycznej formie jest naszym zabezpieczeniem na niepewne czasy, rozumianych także jako konflikt zbrojny, to złote monety bulionowe okażą się praktyczniejsze niż ciężkie sztabki złota.

Złoto inwestycyjne – zwolnione z VAT?

Złoto inwestycyjne jest nie tylko zwolnione z podatku VAT, ale i z podatku dochodowego oraz podatku od zysków kapitałowych czyli tak zwanego podatku Belki. Jak uniknąć podatków? Złoto inwestycyjne nie podlega podatkowi VAT, jeśli kupujemy je od spółki lub firmy z zarejestrowaną działalnością gospodarczą. Dwuprocentowy podatek zapłacimy tylko wtedy, gdy kupimy złoto od osoby fizycznej za więcej niż 1000 zł. Złoto inwestycyjne nie podlega podatkowi Belki, jeśli decydujemy się na złoto w formie fizycznej (kruszcu). 19-procentowy podatek zapłacimy jednak, gdy zdecydujemy się na złoto w formie papierów wartościowych. A jak wygląda kwestia złota inwestycyjnego i podatku dochodowego? – Jeśli sprzedajemy złoto jako osoba fizyczna, to aby nie płacić podatku dochodowego musimy poczekać min. 6 miesięcy od daty zakupu tego złota. Jeśli odsprzedamy złoto wcześniej, będziemy musieli oddać państwu 18 lub 32 procent zysku ze sprzedaży – wyjaśnia specjalista skup.złota.pl.

Gdzie przechowywać złoto inwestycyjne?

Jest kilka opcji. Po pierwsze, złoto inwestycyjne możemy trzymać w skrytce – depozytowej lub bankowej. Jeśli wybierzemy tę opcję, musimy jeszcze wybrać, czy sztabki złota i monety bulionowe chcemy przechowywać za granicą, czy może w Polsce. Szwajcarskie banki z pewnością są bezpieczniejsze, ale złoto warto mieć pod ręką. Dlatego też część osób wybiera sejfy. Oczywiście najbezpieczniej jest przechowywać złoto w kilku różnych miejscach.

Gdzie sprzedać złoto inwestycyjne?

A jeśli już się zdecydujemy na sprzedaż, to do kogo się zwrócić? Gdzie sprzedać złoto inwestycyjne? Możemy oczywiście sprzedać je chętnej osobie prywatnej, ale co wtedy, gdy my złoto chcemy sprzedać, a kupić nie ma komu. Wiele osób wciąż wybiera lombardy, ale kurs złota w tych miejscach nie jest najbardziej opłacalny, ponieważ właściciel lombardu będzie chciał odsprzedać następnie to złoto z zyskiem. Podobnie sytuacja wygląda z komisami kruszców. Warto poszukać skupów metali, które prowadzą nie tylko kantory czy jubilerzy, ale i profesjonalni handlarze złotem. Przed wyborem miejsca warto zapoznać się z opiniami na jego temat.

Pozostaje więc odpowiedzieć więc na postawione w tytule pytanie – czy warto inwestować w złoto inwestycyjne? Czy złote sztabki i monety bulionowe opłacają się? W dłuższej perspektywie z pewnością. Złoto nie przyniesie nam oszałamiających zysków w kilka miesięcy, ale jeśli możemy sobie pozwolić na inwestycję, na której zarobimy po kilku/kilkunastu latach, to złoto inwestycyjne jest idealnym wyborem.

/ Źródło: skup.zlota.pl
/ jba
100 lat śmiałych decysji PKO Banku Polskiego
 3
  • poszukiwacz IP
    Najlepsza oferta i najmniejszy spread (óznica między skupem a sprzedażą) w przypadku złota inwestycyjengo oferuje CoinInvest
    https://www.coininvest.com/pl/
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • COGITO-ERGO-SUM IP
      A JAK TO Z NADZOREM FINANSOWYM BYŁO ZA CZASÓW RZĄDÓW PO-PSL?
      LEKTURA OBOWIĄZKOWA PO OSTATNICH WYDARZENIACH ZWIĄZANYCH Z BYŁYM SZEFEM (BYŁYMI SZEFAMI?) KNF, AFERA GETBACK, …

      Przykład: szefem KNF A. Jakubiak (PO)!
      https://dorzeczy.pl/kraj/94756/Szwedzki-sad-Polska-ma-zaplacic-650-mln-zlotych-kary.html https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/polska-ma-zap%C5%82aci%C4%87-650-mln-z%C5%82-w-arbitra%C5%BCu-wci%C4%85%C5%BC-mo%C5%BCna-du%C5%BCo-wygra%C4%87-z-pa%C5%84stwem/ar-BBU2GAK

      Polska ma zapłacić 650 mln zł. W arbitrażu wciąż można dużo wygrać z państwem
      czytamy:”Spór jest wynikiem działań Komisji Nadzoru Finansowego sprzed blisko pięciu lat. Na jej czele stał Andrzej Jakubiak, a nad sektorem bankowym czuwał jego zastępca Wojciech Kwaśniak. Decyzją nadzoru spółka PL Holdings (kontrolowana przez fundusz Abris) została zmuszona do sprzedaży FM Banku. Biegli wycenili wówczas szkodę funduszu na ponad 2,1 mld zł. …
      Decyzją Komisji Nadzoru Finansowego Abris (formalnie spółka PL Holdings) został zmuszony do sprzedaży akcji banku i o to toczył się spór. – To sprawa, która obciąża nadzór z czasów Andrzeja Jakubiaka i Wojciecha Kwaśniaka. Pierwotnie groziło nam, że trzeba będzie zapłacić ponad 2 mld zł odszkodowania. Ta kwota jest prawie trzykrotnie niższa, co jest sukcesem, chociaż to wciąż duże pieniądze – mówi osoba z kręgów rządowych, która śledziła przebieg sprawy.”
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 0
      • Hirekzwiednia IP
        Uncja jubilerska to 31,1 g, autor artykułu to ignorant
        Dodaj odpowiedź 1 1
          Odpowiedzi: 0

        Czytaj także