FelietonyParchy i Szwaby

Parchy i Szwaby

Dodano
Moja Bajka

Dziwię się przeogromnie, że tak czujna obrończyni demokracji, naczelna defaszyzatorka i bojowniczka o Prawdę – „Gazeta Wyborcza” – nie dotknęła jeszcze dotychczas problemu, jakim jest skandaliczne nazewnictwo wielu polskich miejscowości. Nazewnictwo ewidentnie szkodzące ponadnarodowej, światowej zgodzie oraz pojednaniu w duchu wzajemnego zrozumienia i współpracy.

Na pierwszy ogień powinien pójść powiat bytowski w województwie zachodniopomorskim. Mamy tam bowiem aż cztery miejscowości, które swoimi nazwami wyrażają pogardliwy stosunek do narodowości żydowskiej – Parchowo, Parchowski Młyn, Parchowski Bór oraz Grabowo Parchowskie. Nie lepiej jest w województwie podkarpackim, powiat lubaczowski. Tam mamy Parchówkę. Jednak Lubaczów to dawna stolica diecezji, a jaki jest stosunek Kościoła katolickiego do Żydów, wie każdy fan „Szkła kontaktowego”, więc nie ma co się dziwić.

Zastanawiające za to jest, że koledzy partyjni rodziców Adama Michnika dopuścili do tego, by w powiecie polkowickim (do 1945 r. należącym do Niemiec) jedną z miejscowości już po wojnie nazwać Parchów. Być może urzędnik decydujący o nazwie był volksdeutschem antysemitą, który by odkupić swoje winy, wstąpił do partii rodziców Adama? Nie wiem. W każdym razie nie miał on zapewne jakiegoś znaczącego głosu w komunistycznej Polsce, bo przecież nie dopuściłby do tego, aby aż pięć miejscowości nosiło nazwę Szwaby, a w powiecie sokołowskim leżały sobie Szkopy.

Skandalem jest również absolutny brak zainteresowania dziennikarzy wspierających partię Godsona rasistowskim brzmieniem nazw Murzynowo (jedno w Lubuskiem, drugie w Mazowieckiem), Murzynowiec Leśny i Murzynowo Kościelne – obie miejscowości w powiecie średzkim). Albo choćby Żółtki czy Żółtki Kolonia w województwie podlaskim! Pytam w tym miejscu: jak czułby się polski turysta, gdyby pod Wielkim Murem Chińskim zobaczył drogowskaz „Polaczki 4 km”?

Dlatego proszę tropicieli z „GW”, tych samych, którzy w tytule mojej płyty „Siła i Honor” odkryli nawiązanie do faszystowskiego „Krew i Honor” (bo przecież bez krwi nie ma siły), aby jak najszybciej zajęli się problemem faszystowskich nazw polskich miejscowości. Proponuję, aby Murzynowo przemianować na Afroamerykaninowo, a Żółtki – na Azjatowo (ewentualnie Tao-taowo). Koniecznie również należy wszystkim miejscowościom o nazwie Szwaby nadać nowe miano. Najlepiej Nazistowo Polskie. Tym bardziej że aż cztery z nich leżą w Małopolsce. Tam, gdzie ten słynny na cały świat polski obóz koncentracyjny. •

Czytaj także

 0

Czytaj także