FelietonyPowaga musi być

Powaga musi być

Dodano
Prezydium Sejmu nie od dziś ma problem z dziennikarzami. Łażą, gdzie chcą, zaskakują posłów, a nawet samych marszałków, zadając znienacka pytania, często zupełnie nieuzgodnione z biurem prasowym. Od dawna marszałek Sejmu usiłuje coś z tą plagą zrobić, i mimo spadającej na niego za te starania – bezskutecznej oczywiście – krytyki odnosi pewne sukcesy.

Najnowszym dowodem jest cofnięcie prawa wstępu do Sejmu fotoreporterowi „Super Expressu” Pawłowi Dąbrowskiemu – na mocy zarządzenia marszałka nr 1 § 21: „kto narusza powagę Sejmu i Senatu i dobre obyczaje…”. Zbrodnią popełnioną przez Dąbrowskiego było pstryknięcie fotki posłance PO, która na sali plenarnej zdjęła buty i filuternie wyłożyła nogi na poręcz fotela przed nią.

Pamiętam czasy, gdy esteci z „Wyborczej” zanosili się oburzeniem na Wojciecha Cejrowskiego, że kowbojskim obyczajem trzymał nogi na stole, ale bynajmniej ich poglądów nie podzielam. Jeśli oczekujemy od pań chodzenia na wysokich obcasach (a mnie np. się to podoba), to trzeba być wyrozumiałym. Tym bardziej że posłanka Gądek, jak wyjaśniła, była na nogach od godz. 3 rano, a komentarz, z jakim zamieściła zdjęcie gazeta, był żartobliwy, wolny od złośliwości i agresji, w niczym niepodobny do chamówy zrobionej przez Salon po sałatce pani Pawłowicz. I gdyby urząd marszałkowski nie raczył błysnąć tępym nadęciem, to w ogóle nie byłoby o czym wspominać.

A wiedzą Państwo, co jest najśmieszniejsze w sejmowym piśmie do redakcji? Nie, wcale nie to, że dla wydobycia całego bareizmu sytuacji podpisała je pani wicedyrektor o nazwisku, przypadkiem, Paluch (ten z „Misia” to może krewny?). Nie, najśmieszniejsza jest data.

Ten akt obrony powagi Sejmu miał miejsce 5 października. Tak, właśnie w tym dniu, gdy posłanki i posłowie szczególnie intensywnie okazywali społeczeństwu, jak poważne i godne szacunku gremium stanowią, robiąc małpiarnię à propos aborcji i „czarnych protestów”.

Panie marszałku, to nie dziennikarze sprawili, że Sejm nie ma w Polsce za grosz szacunku. Nie ich trzeba z Wiejskiej usunąć, ale tak z połowę posłów. Wiem, że tego Pan zrobić nie może, i nie namawiam Pana, ale niech się Pan przynajmniej nie wygłupia.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 42/2016
Cały wywiad opublikowany jest w 42/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ mpu
 0

Czytaj także