FelietonyWpływaj premierze

Wpływaj premierze

Wpływaj premierze
Wpływaj premierze
Dodano
Jak wszyscy wiemy, już wkrótce pan premier zacznie wpływać na  sądy i prokuraturę. Kto wie, może nawet sam zostanie prokuratorem generalnym i sędzią najwyższym? Jak ja się cieszę! Przecież nigdy nie  było bardziej prawego i sprawiedliwego wodza w naszym demokratycznym kraju!

Pojawiła się więc nadzieja, ba, że już niedługo za krzywdy doznane od „wymiaru sprawiedliwości” zadośćuczynienie otrzyma przykładowo Jerzy Jachnik, który przez 13 lat tułał się po sądach i prokuraturach za to, że w swej naiwności pożyczył pieniądze ustosunkowanemu oszustowi, który potem nie dość, że nie oddał długu, to jeszcze – właśnie dzięki swym umocowaniom – sprawił, że Jachnika zaczęła ścigać prokuratura za rzekome przestępstwa. Dzisiaj Jachnik jest uniewinniony, ale pieniędzy nie odzyskał (http://www.aferyibezprawie.org/forum/).

Szkoda, że dopiero teraz pan premier jest panem premierem, bo zapewne nie byłoby sprawy Krzysztofa Lichego z Bielska-Białej. Krzysztof Lichy pracował w pogotowiu ratunkowym jako kierowca karetki. Jadąc karetką na sygnale do chorego na zawał serca, Krzysztof Lichy uczestniczył w wypadku spowodowanym przez kierowcę fiata punto. Na nieszczęście Krzysztofa Lichego sprawca wypadku był spokrewniony z wysokim funkcjonariuszem Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Prokuratura oskarżyła o spowodowanie wypadku... Krzysztofa Lichego. Kiedy Lichy dotarł do danych sprawcy i okazało się, że kierowca punto był nietrzeźwy i nie miał prawa jazdy, prokuratura skwito- wała te fakty stwierdzeniem: „Skoro prowadził samochód, to widocznie umiał to robić”.

Zanim Krzysztof Lichy został uniewinniony, jego sprawa ciągnęła się w sądach... 10 lat (http://www.youtube.com/ watch?v=fEeymV-u1Ic).

Albo Krzysztof Stańko z Turawy pod Opolem, który został aresztowany na podstawie jedynie gołosłownego zeznania „świadka koronnego”. Oskarżono go o produkcję amfetaminy w jego hotelu. Zeznania świadka koronnego były jedynym dowodem w sprawie, żadnych śladów narkotyków nie wykryły badania laboratoryjne. Nie było żadnych innych dowodów. W końcu Krzysztof Stańko został więc uniewinniony i wypuszczony z aresztu. Po 27 miesiącach!

Takich przypadków jest w Polsce mnóstwo. Kilkadziesiąt stowarzyszeń walczących z bezprawiem w sądach i prokuraturze na próżno, od lat, dobija się a to do kancelarii premiera, a to do sejmowej Komisji Sprawiedliwości. Jednak teraz – po oświadczeniu naszego wodza – wiem, że wszystko się zmieni.

Wpływaj panie premierze. Wpływaj do „bulu”.

Czytaj także

 0

Czytaj także