FelietonyTusk – wierny uczeń Leppera

Tusk – wierny uczeń Leppera

Dodano
PROSTO ZYGZAKIEM

Po cofnięciu przez Jarosława Kaczyńskiego zgody na udział PiS w antyrządowej demonstracji organizowanej przez NSZZ „Solidarność” trwa spór, czy można nadal mówić o strategicznym partnerstwie PiS i „S”. Tej „Solidarności”, która niemal od chwili powstania ugrupowania Kaczyńskiego – raz bardziej, a raz mniej, raz jawnie, innym razem skrycie – z nim sympatyzowała. Tak jak OPZZ od dawna kibicuje SLD.

Z istniejących, liczących się partii tylko dwie nigdy nie cieszyły się wsparciem żadnego związku zawodowego – PSL i PO. PSL dlatego, że nigdy pomocy żadnego związku zawodowego nie potrzebowało, bo samo jest w istocie nie partią polityczną, ale właśnie związkiem zawodowym rolników.

Natomiast Platforma od początku cierpiała na brak związkowego pomocnika wskutek swego liberalnego niegdyś programu. To jednak przecież zamierzchła historia. Od czasu, gdy partia Tuska właściwie oficjalnie z liberalnej przepoczwarzyła się w populistyczną, nic już nie stoi na przeszkodzie, aby naprawić i tę dziejową niesprawiedliwość. Tym bardziej że od dawna istnieje w Polsce związek zawodowy, który jak ulał pasuje do populistów Tuska. I w dodatku program tego związku Platforma od lat z mozołem, krok po kroku, wprowadza w życie – program związku zawodowego Samoobrona.

Oto przykłady. O likwidacji OFE, w istocie właśnie ogłoszonej przez Tuska, nieżyjący lider Samoobrony Andrzej Lepper pewnie nawet nie śnił. Podobnie jak o uchyleniu progów ostrożnościowych. A Platforma pierwszy próg już „zawiesiła”, czyli go unicestwiła.

O wywindowaniu w sześć lat długu publicznego z 529 do 920 mld zł ekipa Leppera mogła co prawda pomarzyć, ale dopiero drużyna Tuska te marzenia wprowadziła w czyn. I nie ustaje w wysiłkach, by rezultat jej rządów i pod tym względem wyprzedzał nieśmiałe plany Samoobrony.

Hasła o podniesieniu podatków – rzecz jasna wyłącznie po to, „by finansować z nich rozwój państwa i wspierać najuboższych” – liderzy Samoobrony powtarzali jak mantrę. Jednak to PO ten postulat realizuje: VAT i składka rentowa już poszły w górę, ulgi zostały skasowane, progi w PIT zostały zaś zamrożone, a to przecież dopiero półmetek drugiej kadencji rządów PO.

Dalej. Samoobrona od początku konsekwentnie domagała się ograniczenia niezależności NBP. Jednak to politycy Platformy, po serii słownych napaści na bank centralny, których nie powstydziłby się sam Andrzej Lepper, przystąpili do urzeczywistnienia także tej wizji Samoobrony. Rządowe nowelizacje – ta przyznająca NBP (wbrew woli jego kierownictwa) prawo do skupowania rządowych obligacji i ta zwiększająca z jednej do dwóch liczbę kadencji członków Rady Polityki Pieniężnej – to uderzenie wprost w podstawy niezależności NBP.

Nie ma więc dwóch zdań, testament polityczny Andrzeja Leppera znalazł się w dobrych rękach – w rękach Donalda Tuska. Tylko czy Polska to przetrzyma? •

 0

Czytaj także