FelietonyDemokracja bezalternatywna

Demokracja bezalternatywna

Angela Merkel i Władimir Putin
Angela Merkel i Władimir Putin / Źródło: PAP/EPA/Alexander Zemlianichenko
Dodano 9
Czy jest coś, co politycznie łączy Baracka Obamę i Jarosława Kaczyńskiego? Okazuje się, że tak. Otóż obaj ci politycy – były już demokratyczny prezydent USA i obecny lider konserwatywnej prawicy w Polsce – chcieliby, żeby następnym kanclerzem Niemiec była (pozostała) Angela Merkel.

Zresztą, prawdę mówiąc, ta opinia, w Polsce przynajmniej, podzielana jest niemal przez wszystkie siły polityczne. Patrzę na owo niezwykłe porozumienie ponad podziałami i oczom nie wierzę. Co właściwie takiego się stało, że obecna pani kanclerz zasłużyła na powszechne poparcie? Jak udało się jej doprowadzić do sytuacji, w której kolejny już raz występuje w roli przywódcy bezalternatywnego?

Na pewno, trzeba przyznać, świadczy to o dużej zręczności kanclerz Merkel. Jeszcze do niedawna wydawało się, że jej los jest przesądzony. Po tym, jak w czerwcu 2015 r. pani kanclerz otworzyła granice Niemiec przed gigantyczną falą imigrantów muzułmańskich z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, jej popularność znacząco spadła. Ocenia się, że wskutek tej decyzji do Niemiec dotarło w zeszłym roku ponad milion przybyszów, w 2016 r. – ok. 300 tys. Ta polityka musiała doprowadzić, i doprowadziła, do wzrostu napięcia społecznego w Niemczech.

Merkel nie udało się też przenieść odpowiedzialności za swe postanowienia na inne kraje Unii, szczególnie na państwa Europy Środkowej i Wschodniej: absurdalny pomysł przymusowych kwot imigrantów został szczęśliwie zarzucony. W Niemczech pojawiła się antyimigrancka nowa partia – Alternative für Deutschland, jednocześnie pierwszy raz od lat wybuchł konflikt między CDU i CSU. Ta druga partia, rządząca w Bawarii, miała serdecznie dość polityki otwartych granic, którą prowadziła Merkel. W kilku kolejnych landach AfD odniosła znaczące sukcesy, w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wyprzedziła nawet CDU. Ogólnie rzecz biorąc, żaden z problemów, które sprowadziła na Niemcy w 2015 r. Merkel, nie został rozwiązany, a mimo to większość obserwatorów nie widzi dla niej alternatywy. Sama pani kanclerz też pokazuje, że gotowa jest, dla zachowania władzy, odgrywać nową rolę. Tym razem będzie walczyć z burkami i bronić zasad cywilizacji europejskiej przed islamem.

Trochę to zabawne, a trochę straszne. Zabawne, bo widać wyraźnie, że politycy są często jak aktorzy, którzy muszą odgrywać komedię. Siła kanclerz Merkel przez lata polegała na tym, że doskonale wyczuwała, co myśli lewicowa część elektoratu, a ponieważ niemiecka opinia publiczna zdominowana jest przez postępowców i lewaków, dla zdobycia władzy wystarczyło przejąć lewicowe hasła. Co się tyczy imigrantów, pani kanclerz powinęła się noga, ale najwyraźniej nie na tyle, żeby miała upaść.

I to jest druga, straszniejsza część tej opowieści. To, co Niemcy nazywają demokracją i czym się tak chełpią, jest raczej osobliwą formą rządów oligarchicznych. Realnej zmiany nie ma i być nie może. Albo rządzić będzie nadal Merkel w wielkiej koalicji z SPD, albo – co jest mniej prawdopodobne – nowy sojusz SPD i Zielonych, który jej politykę będzie kontynuował. Skoro tak, to lepiej już chyba, żeby na czele rządu niemieckiego pozostała pani kanclerz.

Doprawdy, to się nazywa demokracja bezalternatywna.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 50/2016
Cały felieton dostępny jest w 50/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ kga
 9
  • hmmmmmmmmmm IP
    Kanclerz Merkel jest dobra dla Polski, ale zabójcza dla Niemiec i to tylko o to chodzi. Silny niemiecki kanclerz byłby dla Polski zabójczy.
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • Anna1984 IP
      Demokracja bezalternatywna --- nie wiem co to ma być.? Nic nie jest bez alternatywy. Alternatywa już jest, powoli można powoli się na to nastawić. Z pewnością Merkel już nie rządzi po roku 2017.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • ciekawa IP
        Czy to czopkowanie w stosunku do prezesa nie przechodzi już fazy całkowitego skretynienia u pana Lisieckiego?
        Dodaj odpowiedź 0 5
          Odpowiedzi: 1
        • wulfstan IP
          Problem wydaję się mieć głębsza naturę. To dysproporcja między ideą, a jej wykonawcami. Twór taki jak EU ze swoimi ambicjami i rozmachem (niezależnie od tego, że okazał się niestabilnym zlepkiem), cierpi na brak adekwatnych w formacie przywódców. Mózgi takie jak Juncker, Tusk, Hollande czy Timmermans, to raczej operetkowi grabarze Unii i postacie żałosne. Merkel jest na ich tle wybitna, ale tylko na zasadzie kontrastu. Idiotyzm jej pomysłów na odkupienie win Holokaustu poprzez transfuzję krwi semickiej i rzekoma empatia dla  ofiar wojny, są tak samo chore i fatalne w skutkach, jak większość niemieckich pomysłów na zarządzanie innymi narodami.
          Dodaj odpowiedź 3 1
            Odpowiedzi: 0
          • Adamigo IP
            Ależ niech Merkel zostanie. Wpędziła Niemcy w kłopot z "uchodźcami", a przecież państwo silne to takie, które ma słabych sąsiadów - więc o co chodzi??? Popierajmy Merkel rękami i nogami, i zaprośmy w jej imieniu jeszcze więcej gości!
            Dodaj odpowiedź 4 0
              Odpowiedzi: 0
            • szczepanowski tadeusz IP
              Trzeba glosno i wyraznie zapytac tych europejskich i swiatowych idiotow , po co Solidarnosci w Polsce pomagali , paczki i pieniadze przysylali ,mogli przyslac czolgi aby wesprzec bandytow ubekow i spawacza , Po co przysylali i pomagali , zeby teraz bandytow gloryfikowac i na piedestaly stawiac , czy az tak te media zydokomuny zaklamaly Swiat ze dzis dobry ten co szubrawiec i bandyta i trzeba zwalczac tych co sie wolnosci i praw domagaja .
              Trzeba tych wszystkich Unijnych i Swiatowych durni jasno spytac za czym sie opowiadaja i wezwac przed Swiatowe trybunaly .
              Dodaj odpowiedź 6 0
                Odpowiedzi: 0
              • he he he IP
                "lider konserwatywnej prawicy w Polsce"? Panie Lisicki , pan sobie kpi czy o drogę pyta? Kaczyński nie jest żadnym konserwatystą tylko socjalistą!!! typu Trocki! rozdaje nie swoje pieniądze na lewo i prawo. Czy tak się zachowuje prawicowiec? Czy stwierdzeni, że im mniejszy człowiek tym większe ego, nic panu nie mówi? Chcę zaznaczyć, że jestem konserwatystą!!!
                Dodaj odpowiedź 7 13
                  Odpowiedzi: 1

                Czytaj także