FelietonyPozew zbiorowy: Polacy kontra obywatel Tusk

Pozew zbiorowy: Polacy kontra obywatel Tusk

Dodano

Na rząd Donalda Tuska sypią się gromy za szykowaną akcję znacjonalizowania pieniędzy zgromadzonych przez przyszłych emerytów w OFE. Już nie tylko ekonomiści, publicyści i uczestnicy rynku kapitałowego, ale także instytucja państwowa po instytucji wskazują, że to działanie co najmniej „budzące wątpliwości ekonomiczne i prawne” (tak uznała Komisja Nadzoru Finansowego), mogące „łączyć się z ryzykiem prawnym” (według Narodowego Banku Polskiego), a nawet przypominające „klasyczne wywłaszczenie”, a „Konstytucja RP dopuszcza wywłaszczenie, ale tylko pod dwoma kumulatywnymi warunkami: celu publicznego i słusznego odszkodowania” (to z kolei opinia Prokuratorii Generalnej, która zajmuje się ochroną interesów państwa i reprezentuje rząd w sprawach sądowych, a więc zapewne i w tej sprawie wie, co pisze).

Gdyby jednak, mimo napływających co rusz ostrzeżeń, rząd Tuska dokonał zamachu na oszczędności przyszłych emerytów, a na to się najwyraźniej zanosi, obywatele RP powinni czym prędzej wystąpić z pozwem zbiorowym przeciwko autorom tej niesłychanej grabieży.

Wszelako pozew ten powinien zostać skierowany nie przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi i ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu oraz ewentualnie tym posłom i senatorom, którzy poprą przedłożony przez nich projekt ustawy, a także prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, jeśli ją podpisze. Pozew zbiorowy powinien zostać skierowany przeciwko obywatelowi Donaldowi Tuskowi, obywatelowi Jackowi Rostowskiemu, obywatelowi Bronisławowi Komorowskiemu oraz tym – z imienia i nazwiska – obywatelkom i obywatelom, którzy pełniąc funkcje posłów i senatorów, poprą znacjonalizowanie emerytalnych oszczędności.

Chodzi o to, aby zasądzone odszkodowania (choć najpewniej, niestety, nigdy do ich zasądzenia nie dojdzie) w żadnym wypadku nie pochodziły z i tak ledwie zipiącego budżetu państwa polskiego, ale z majątków osobistych ludzi, którzy pozbawiają oszczędności przyszłych emerytów. I mimo że, co oczywiste wobec mikroskopijności sumy majątków tych ludzi w stosunku do sumy skonfiskowanych przez nich pieniędzy, nie byłoby możliwe zadośćuczynienie przez nich za wyrządzone szkody, to wymiar symboliczny takiego werdyktu byłby nie do przecenienia.

Zresztą nie do przecenienia byłby już sam fakt wniesienia do sądu takiego pozwu zbiorowego: obywatele Rzeczypospolitej Polskiej kontra obywatel Tusk, obywatel Rostowski, obywatel Komorowski i inni.

Miałby on kapitalne znaczenie edukacyjne. Jeśli bowiem polityków nie przekonują do ostrożnego obchodzenia się z pieniędzmi obywateli RP inne argumenty, to może wreszcie przekonałaby ich do tego groźba konieczności zapłacenia odszkodowania z własnej kieszeni. Może strach przed ruiną własnych zasobów finansowych powstrzymałby ich od doprowadzania do ruiny finansowej innych obywateli.

A zatem – która kancelaria prawna przygotuje pozew zbiorowy? Tygodnik „Do Rzeczy” nie wyklucza objęcia tego przedsięwzięcia patronatem prasowym.

 0

Czytaj także