FelietonyPrymitywizm wyrafinowanych

Prymitywizm wyrafinowanych

Dodano

Nie masz zdania? Na przykład o Smoleńsku?

Mam, ale uważam, że od tego są publicyści.

Uważasz, że mieliśmy do czynienia z rosyjskim spiskiem?

Nie. Uważam, że mieliśmy do czynienia z polską niekompetencją. Gdybym był pisarzem „bieżącym”, takim reagującym na to, co się akurat dzieje, napisałbym o tym sztukę.

Co by w niej było?

Telefony braci Kaczyńskich. Świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński leciał tego dnia, żeby nad grobami katyńskimi wygłosić transmitowane na żywo w Telewizji Polskiej przemówienie. To miał być początek jego kampanii wyborczej. I wszystkim jego PR-owcom zależało, żeby o tej i o tej godzinie to przemówienie poszło. Gdyby wylądowali 200 km dalej, nie zdążyliby. A słowa prezydenta miały poruszyć serca Polaków. Dlatego oni za wszelką cenę chcieli wylądować. No i wylądowali, tylko że niestety w formie nieboszczyków. To była wielka katastrofa i nieszczęście, natomiast prawa strona sceny politycznej zrobiła z tego kabaret. Bo spiskowe teorie rozprzestrzeniają się jak wirusy. Po 11 września wielu Amerykanów mówiło, że to żydowski spisek. Nie podzielam spiskowej teorii dziejów.

Pisarz twierdzi, że nie będzie wypowiadał się jako publicysta, po czym to robi. Nie zdradza, skąd posiada tak doskonałą wiedzę o planach prezydenta Kaczyńskiego, ale faktycznie zarzuca mu, że usiłował zużytkować tragedię katyńską do swoich celów wyborczych. To polityczna namiętność skłonić miała prezydenta do samobójczego aktu, który wymusił także na pilotach. Jak się można domyśleć: niekompetentnych pilotach, bo o jakiej innej niekompetencji mówiłby pisarz?

Wizja 11 września jako żydowskiego spisku jest głupia i podła. Mieści się w klasycznym rejestrze radykalnych antysemitów oskarżających Żydów o wszystkie zbrodnie świata. Pisarz zestawia to z hipotezą, że przyczyną katastrofy smoleńskiej był rosyjski zamach.

Obecny prezydent Rosji na pewno odpowiedzialny jest za skrytobójcze zabicie kilku swoic

przeciwników: przywódców czeczeńskich czy uciekiniera z FSB Aleksandra Litwinienki. Dużo wskazuje na to, że zlecił jeszcze zamordowanie innych osób. Śledztwo dziennikarzy wykazało, że stał za zamachami w Bujnaksku, Moskwie i Wołgodońsku, które utorowały mu drogę do władzy. Zginęło wówczas blisko 300 Rosjan.

Jednak pisarz twierdzi, że nie wierzy w „spiskową teorię dziejów”. W rzeczywistości oznacza ona, że istnieje tajne centrum dowodzenia, które potrafi kierować losami świata albo zasadniczo na nie wpływać. Teoria taka jest absurdalna. Jednak przyjęcie, że jest nią hipoteza o zamachu w Smoleńsku, to pomieszanie pojęć i objaw ignorancji. Spiski istnieją.

Notabene zamach nie musiał być dokonany przez Putina ani nawet przez Rosjan.

W sprawie katastrofy smoleńskiej wiemy bardzo niewiele. Ciągle niepotwierdzona przez prokuraturę wersja rządowa każe nam wierzyć w pozbawione podstaw tezy. Próby dochodzenia prawdy pisarz nazywa „kabaretem”. Oto wywiad, którego znaczący i wyrafinowany (bez cienia ironii) pisarz Paweł Huelle udzielił naczelnemu „Wprost” Sylwestrowi Latkowskiemu. Niestety, wiele znaczących postaci polskiej kultury powtarza takie ponure brednie. Czy tylko dlatego, że wygodnie jest im w nie wierzyć?

Czytaj także

 0

Czytaj także