FelietonyWalczyli o wolność

Walczyli o wolność

Dodano

Kilka dni temu Mirosław Chojecki, współtwórca KOR, ogłosił list, którego fragmenty przytaczam: „Stowarzyszenie Wolnego Słowa, którego mam zaszczyt być współtwórcą i prezesem honorowym, ogłosiło zbiórkę publiczną »na pomoc działaczom antykomunistycznego ruchu podziemnego, ofiarom stanu wojennego, w szczególności więzionym i internowanym« pod hasłem: »Spłać dług za wolność: pomóż zasłużonym«.

Bardzo wielu z tych, którzy walczyli o naszą wolność – działaczy podziemnej Solidarności i opozycji, drukarzy, kolporterów – często nie ma na lekarstwa i wyżywienie, żyją w skrajnej biedzie z zasiłków, rent czy najniższych emerytur. Kilku mieszka w domach opieki społecznej. Padli ofiarą swoich zasług dla Polski, które doprowadziły ich do więzień, bezrobocia, nieraz rozbicia życia rodzinnego. […]

Impulsem do zbiórki była wypowiedź Prezydenta Bronisława Komorowskiego 13 grudnia 2012 roku pod więzieniem na Białołęce. W odpowiedzi na wystąpienie Wojtka Borowika, Prezesa SWS, powiedział, że sprawa pomocy dla byłych działaczy pozostających w trudnej sytuacji to problem środowiska, a nie państwa. […]

Dla Funduszu Zasłużonych założyliśmy konto w banku PeKaO SA  nr 02 1240 5989 1111 0010 2816 8327 prowadzone przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa, ul. Marszałkowska 7, 00-626 Warszawa”.

Na list ten odpowiedział Jacek Czaputowicz: „Apelujesz o wsparcie zbiórki publicznej na pomoc działaczom ruchu antykomunistycznego podziemia, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji. W czasie stanu wojennego byli represjonowani przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa i Wojskową Służbę Wewnętrzną, a w III RP często nie doczekali się sprawiedliwości i satysfakcji.

Uważam, że hańbą jest pozostawienie bohaterów walki z komunizmem samych sobie, często bez środków do życia. Jednak zapewnienie im godziwego życia jest przede wszystkim obowiązkiem państwa. Państwo, które nie szanuje swoich bohaterów i nie traktuje ich sprawiedliwie, traci moralne podstawy. Obowiązkiem ludzi dawnej opozycji jest przypominanie o tym, domaganie się od państwa wywiązywania się ze swoich obowiązków.

Brakuje mi w Twoim liście refleksji, dlaczego tak jest i jakie jest rzeczywiste znaczenie tej sytuacji. 25 lat po Okrągłym Stole proponujesz powrót do czasu KOR-u i rozpoczęcie zbiórki na pomoc dla działaczy dawnej opozycji, którzy nie są w stanie związać końca z końcem. Co mówi to o naszym państwie? […]

Nie dostrzegasz, że prezydent Komorowski stwierdził niedawno, że czuje satysfakcję z tego, że głosował przeciwko rozwiązaniu Wojskowych Służb Informacyjnych, które zastąpiły WSW, że zachował się wówczas »przyzwoicie, mądrze i przewidująco«, bo skrzywdzono wielu ludzi. Mówił to przecież o służbach, których głównym celem było zwalczanie opozycji. Dlaczego w tym wypadku nie jest to problem środowiska, tylko państwa? […]

Nie jest prawdą, że państwo nie dysponuje wystarczającymi środkami. Niedawno jeden z ministrów ogłosił utworzenie nagrody Solidarności w wysokości 1 mln euro rocznie. Czyż nie lepszy byłby użytek z tych pieniędzy, gdyby zostały przeznaczone na pomoc dla najbardziej potrzebujących działaczy dawnej opozycji?”.

Czy trzeba to komentować?

 0

Czytaj także