FelietonyKarczma zajezdna

Karczma zajezdna

Rzym, Włochy
Rzym, Włochy / Źródło: PAP/EPA / ANGELO CARCONI
Dodano 11
To określenie XVIII-wiecznej Polski dziś pasuje najlepiej do zjednoczonej (rzekomo) Europy.

Po kontynencie przewalają się hordy barbarzyńców, nad którymi nikt nie ma kontroli, władza zwierzchnia jest iluzoryczna, w istocie każdy z większych magnatów realizuje swoje interesy, nikt nie broni interesu ogółu, zaś „złota wolność” dziś nazywana wartościami europejskimi czy – jak kto woli – poprawnością polityczną, blokuje racjonalną ocenę sytuacji, nie mówiąc już o koniecznych reformach.

A przecież nie trzeba być wizjonerem, żeby wiedzieć, że wyspa dobrobytu może przetrwać jedynie jako twierdza. Próba podzielenia się bogactwami, wypracowanymi całymi pokoleniami, przez zaproszenie do siebie tych biednych i głodnych może spowodować jedynie to, że wszyscy będą biedni. Naturalnie ci, którzy przeżyją. W dodatku ci „biedni i głodni” nie są w znacznej większości kandydatami na Europejczyków lub choćby wydajnych pracowników. I jeśli nawet przepaść kulturową w parę pokoleń być może udałoby się zasypać, to pozostaje religia – islam. Wykorzenieni obywatele nie mają pojęcia, z kim mają do czynienia.

W społeczeństwo singli wlewa się rzeka ludzi wspólnotowych, w których przekonanie o własnej wyższości zderza się z realiami, a przy okazji natrafia na bezideowe otoczenie. Pogarda rodzi gniew i wściekłość. W dodatku gospodarze okazują się słabi. Nawet testowanie ich zamachami terrorystycznymi nie skłania elit do zmiany strategii. I cóż z tego, że broni się Hiszpania, że Włosi zawracają statki przemytników i „obrońców praw człowieka”, a szlak bałkański stanął po przekupieniu Turcji. Pani Merkel otwiera legalną drogę dla napływu rodzin tych setek tysięcy Syryjczyków, którzy już w Niemczech są. Ile przyjedzie w kolejnej fali? Milion? I nie chodzi o to, że w tym milionie znajdzie się 1 proc. terrorystów. Każda grupa powiększa stopień zagrożenia.

Finalne możliwości są przecież dwie: albo kalifat Europa, w którym ateistów się unicestwi, a biali chrześcijanie będą obywatelami drugiej kategorii, albo wojna religijna o nieprawdopodobnej skali. Czas, aby zahamować nawałę pokojowo, a potem zacząć deportować przybyszów, właśnie się kończy. „Festung Europa” nie powstanie. Co najwyżej jej rolę odgrywać będzie musiało nasze Trójmorze.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 36/2017
Artykuł został opublikowany w 36/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 11
  • ntech IP
    Alez to bardzo dobrze. Kazdy tysiac imigrantow to jeden czolg mniej w budzecie Bundeswehry. My powinnismy jedynie trzymac szczelny kordon sanitarny i czekac az sie towarzystwo nawazajem wytlucze. jedno jest pewne. Na oslabieniu gospodarki,panstwowosci i kultury niemieckiej zyskamy MY. Najwiekszy rozkwit Polski korelowal zazwyczaj z konfilktami wewnetrznymi Niemiec. Kogiel mogiel ktory powstanie na gruzach Rzeszy Niemieckiej nie bedzie w stanie juz nam NIGDY zagrozic. Bylebysmy tylko nie dali sie pokonac lewackiej schizofrenii z Brukseli.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Słoń Trąbalski IP
      Nie chciałbym krakać Panie Marcinie, ale obawiam się, że to jest "wołanie na puszczy". A tak na marginesie, mam poważne obawy czy "przepaść kulturową w parę pokoleń być może udałoby się zasypać". Jak pokazują ostatnie wypadki, nawet dzieci osób urodzonych już w naszej cywilizacji potrafią się "zradykalizować" i nie ma gwarancji czy nie będzie się to nasilało. Przyjmowanie islamistów to jak instalacja w domu bomby z opóźnionym zapłonem.
      Dodaj odpowiedź 12 1
        Odpowiedzi: 1
      • semeon IP
        Od wielu lat twierdzę, że Polska będzie w najbliższej realnej perspektywie, jednym z najlepszych i najbezpieczniejszych krajów Świata, a Bydgoszcz będzie jednym z jej najlepszych miast.

        http://dziwnabydgoszcz.blogspot.com/2016/10/piekna-bydgoszcz-magiczny-myslecinek-t2.html
        Dodaj odpowiedź 6 2
          Odpowiedzi: 0
        • jot-23 IP
          "W dodatku ci „biedni i głodni” nie są w znacznej większości kandydatami na Europejczyków lub choćby wydajnych pracowników."

          nie rozumiem po co owijac w bawelne proste fakty panie Wolski. Mamy do czynienia z lowcami zbieraczami - dzieli nas i ludy afryki/bliskiego wschodu jakies 10-15 tysiecy lat, 500 pokolen? odkad nasi protoplasci zrozumieli koncept ofiary (sacrifice).
          Dodaj odpowiedź 10 3
            Odpowiedzi: 0
          • Abdul Wisimulaha IP
            Europa - nie powiem Zachodnia, bo "Trójbajoro" to raczej "Dzikie Pola" - nie boi się Islamu. W XI w. cała Europa uczyła się arabskiego, by studiować w arabskiej Sevilli i Kordobie. Język maltański to dziś jedyny język o korzeniach arabskich pisany łacinką. Francuzi mają bardzo dobre dojścia w krajach arabskich i robią tam dobre interesy.
            Dodaj odpowiedź 2 15
              Odpowiedzi: 1
            • johny bravo IP
              panie wolski, gadasz jak stary sklerotyk. idź mieszkać w festung żoliborz.
              Dodaj odpowiedź 8 26
                Odpowiedzi: 2

              Czytaj także