HistoriaEfemeryczny zaborca

Efemeryczny zaborca

"Proklamacja II Rzeszy" autorstwa Antona von Wernera. Obraz zamówiony przez pruską rodzinę królewską na 70. urodziny kanclerza Bismarcka / Źródło: Wikipedia
Dodano 10
To nie Prusy okazały się silne, ale Polska. Polska odrodziła się po 123 latach zaborów, przetrwała II wojnę światową i komunizm. A Prusy były mocarstwem pozornym.

W ostatnim czasie przypomnieli o sobie Hohenzollernowie. Występujący w imieniu rodziny Jerzy Fryderyk książę Prus, prawnuk ostatniego cesarza Niemiec, rozpoczął prawne starania o odzyskanie części dóbr rodziny, w tym wielu obiektów znajdujących się w Muzeum Historycznym w Berlinie – mebli, książek, dokumentów itd. Hohenzollernowie chcieliby także uzyskać prawo zamieszkania w pałacu Cecilienhof w Berlinie, ewentualnie w dwóch innych pałacach, mieć wpływ na przyszłe muzeum Hohenzollernów, a tym samym – jak donoszą oburzone media – sprawować pieczę nad częścią niemieckiej pamięci historycznej.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 36/2019
Cały artykuł dostępny jest w 36/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy

Czytaj także

 10
  • Pan M*rzyński - Filipiński IP
    Hmm...
    To raczej nie do końca tak.
    Prusacy bardzo chętnie odrzucili swoją odmienność na rzecz niemieckości, bo uzyskali dzięki temu bezwarunkowe wsparcie pozostałych krajów tworzących II Rzeszę w mającym nieuchronnie nastąpić starciu z Rosją. Sami z pewnością ulegli by liczebnej przewadze
    Po II W.Ś. natomiast, Niemcy niezwykle skutecznie sprowadzili wszystkich tych którzy postanowili nie uciekać przed Sowietami uważając, że obecność Rosjan jest przejściowa. Ci którzy deklarowali się jako obywatele państwa niemieckiego byli zresztą zachęcani do wyjazdu przez obie strony.
    To czy już nikt nigdy nie będzie chciał Prus reaktywować, też jest sprawą otwartą. Choćby utworzenie państwa Izrael tylko dlatego, że ktoś coś napisał, powinno wywołać u ludzi wierzących w trwałość granic chwilę refleksji i zadumy, co może nastąpić w przyszłości
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Lech. IP
      Przypominam ,że Berlin był pierwotnie zachodniosłowiańskim Bralinem. Obecny Berlin jest bardzo rozległym miastem ,które wchłonęło w swoje granice również i inne zachodniosłowiańskie osady. Berlińska dzielnica Kopenick znajduje się w miejscu zachodniosłowiańskiego grodu Kopnik księcia Jaksy władcy lechickiego plemienia Stodoran ,który uznał się wasalem i lennikiem księcia zwierzchniego Polski (dzielnicowej) Bolesława Kędzierzawego. Jaksa prowadził długotrwałe i zacięte walki z Niemcami o zachodniosłowiańską twierdzę Brenna (obecnie Brandenburg na zachód od Berlina) i odbił ją z rąk Niemców dzięki polskiemu wsparciu. Dzielnica Neu-Kolln wyrosła z zachodniosłowiańskiej osady Kolno ,natomiast berlińska dzielnica Spandau to wcześniejszy zachodniosłowiański gród Spandawa o kilka wieków starszy od samego Berlina. PS Nazwa berlińskiej dzielnicy Pankow również brzmi dosyć swojsko...
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99stwo_Kopanickie https://pl.wikipedia.org/wiki/Spandau_(dzielnica_Berlina) https://pl.wikipedia.org/wiki/Brenna_(twierdza_s%C5%82owia%C5%84ska)
      Dodaj odpowiedź 3 1
        Odpowiedzi: 0
      • Skrzypek na dachu IP
        Kajzer Wilhelm II szalenie nienawidzil
        Polakow i Zydow
        ale to normalne dla prusaka .
        Dodaj odpowiedź 3 2
          Odpowiedzi: 0
        • historycznie i filozoficznie IP
          Krasnodębski porusza ciekawy i zasadniczy temat, bo niestety rzeczywiście Hohenzollernowie się ostatnio uaktywnili, co nie zapowiada nic dobrego. Wydaje się, że w głównej tezie ma rację (trudno to jednak ocenić po zaledwie krótkim fragmencie umieszczonym w wersji elektronicznej). Obawiam się jednak, że choć teza jest słuszna, to metoda argumentacji już nie jest.

          Prusy, jak mawiano, to armia posiadająca kraj (czy raczej krainę). To był twór bardzo efektywnie zarządzany, politycznie i militarnie silny, ale jednak zupełnie sztuczny. Ten twór został stworzony przez Krzyżaków z ludów podbitych i jedyne, co go utrzymywało przy życiu to była armia i administracja. Dzisiaj tego tworu zupełnie niema, nikt się z nim tak naprawdę nie identyfikuje, i jakby nigdy nie było, pomimo że zostawił wyraźny ślad w pamięci historycznej ludności w Europie środkowej.

          Ciekawe, że w Niemczech obszar byłych Prus, tj. to co było Prusami przez stulecia, a nie krótki czas, jak Berlin, to jest teren najbardziej zacofany i niemrawy ekonomicznie, z największym bezrobociem i beznadzieją we wszystkich landach niemieckich, także tych po byłej NRD. W sumie, jeśli z czymś można Prusy porównać, to przede wszystkim z byłą NRD, faktem niewątpliwie historycznym, który nie pozostał bez śladu, ale który nie miał własnych sił żywotnych. I właśnie ten brak sił żywotnych jest dowodem na całkowitą sztuczność takich tworów jak NRD, czy Prusy. Właściwie o tej sztuczności pisał już Wańkowicz w "Na Tropach Smętka".

          Zestawmy to z historią Polski i Polaków. Polska istnieje pomimo 150 lat rozbiorów, dwu wojen, w tym tej ostatniej, w której próbowano wymordować całą polską warstwę przywódczą oraz inteligencję, pomimo komunizmu z jego zbrodniami i masowych mordów po wojnie.

          Można byłoby niby argumentować, że Prusy zniknęły, bo ludność wysiedlono po 2WŚ, lub wcześniej sama uciekła i tylko dlatego ich nie ma. Jednak już sam fakt ucieczki ludności świadczy, że nie czuła się tak naprawdę związana ani z terenem byłych Prus, ani z samym państwem pruskim. Jednak Polaków też wysiedlano, np. z ziem Wschodniej Polski. Niemcy przez lata nazywali Polskę "państwem na kółkach", czyli bez stałych granic, którego ludność można dowolnie wysiedlać i przesiedlać. Ludność protestancka i niemieckojęzyczna Prus po przesiedleniu jednak do Niemiec, zatraciła swoją pruską tożsamość, jeśli w ogóle ją miała. A ludność polskojęzyczna, jak Poznaniacy, czy Kaszubi była więcej niż szczęśliwa, że nie ma już pruskiego ucisku i może żyć w swojej autentycznej kulturze katolickiej i polskiej (w szczególności kaszubskiej).

          Warto tutaj się też przyjrzeć historii polskości na Kresach, szczególnie na Ukrainie. Tam polskość przetrwała pomimo rozbiorów, bardzo brutalnych prób rusyfikacji, prześladowań, a po rewolucji bestialskiego ludobójstwa 200 000 Polaków w latach 30tych, oraz potem jeszcze bardziej bestialskiego ludobójstwa ze strony zbrodniarzy ukraińskich. To pokazuje niesłychaną żywotność Narodu Polskiego, której Prusacy nie mieli.

          To pokazuje również, że polskość jest częścią tego, co św. Tomasz z Akwinu nazywa Naturą, czy stworzeniem Bożym. Tutaj można by poprowadzić bardzo ciekawą i głęboką analizę filozoficzną i teologiczną zjawiska polskości, ale pewnie Krasnodębskie tego nie robi, ani św. Tomasza nie zna, a szkoda, bo dopiero na tym poziomie można o tych sprawach sensownie dyskutować, a nie tylko rzucać faktami i hasłami.
          Dodaj odpowiedź 16 1
            Odpowiedzi: 0
          • xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP
            To Brandemburgia czyli potem Prusy stworzyły nowe Niemcy i ukształtowały ją na swoją modłę, warto nadmienić że w Bawarii i krajach zachodnioniemieckich po powstaniu listopadowym, okazywano sympatię Polakom, po 1871 bardzo szybko nastąpiło sprusaczenie Cesarstwa Niemieckiego. Prusy stały się jądrem nowych Niemiec. Można mówić że Polska pokonała Prusy, tylko że to nie jest prawda. Prusy uległy transformacji. Natomiast faktem jest że Polska była pośród zwycięzców II WŚ, i państw które pokonały III Rzeszę WielkoNiemiecką
            Dodaj odpowiedź 10 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także