HistoriaJak walczyć z przekłamywaniem historii i jak chronić pamięć polskich bohaterów? Relacja z konferencji Fundacji Strażnik Pamięci

Jak walczyć z przekłamywaniem historii i jak chronić pamięć polskich bohaterów? Relacja z konferencji Fundacji Strażnik Pamięci

Dodano 129
Polacy jako wielka ofiara wojen światowych i zbrodniczych ideologii; pamięć i polityka historyczna; przekłamywanie historii; polonofobia – m. in. o tym dyskutowali uczestnicy konferencji „Polska hekatomba i walka z polonofobią. Jak skutecznie bronić polskiej pamięci”

Organizatorem Konferencji była Fundacja Strażnik Pamięci a projekt współfinansowany był ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości. Patronami medialnymi wydarzenia był tygodnik i miesięcznik „Historia Do Rzeczy”.

W wydarzeniu wzięli udział publicyści, dziennikarze i naukowcy. Specjalnym gościem był Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Konferencja poświęcona była trudnej i bolesnej historii Polski oraz towarzyszących jej współcześnie przekłamaniom i manipulacjom. Goście dyskutowali m.in. o tym, jaki kształt powinna przybrać polska polityka historyczna i wizerunkowa, a także, jak zabezpieczyć pamięć o polskich ofiarach wojen i okupacji.

Konferencja była podzielona na cztery panele dyskusyjne, w których wzięli udział wybitni polscy naukowcy i eksperci, jak również publicyści i dziennikarze. Słowo wstępne wygłosili redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

W wydaniu tygodnika z czerwca 2015 roku pierwszy raz postawiliśmy taki pomysł, by znaleźć jedno pojęcie, które mogłoby opisywać wszystkie zbrodnie na Polakach dokonane w latach 1937-1953. Te polskie cierpienia funkcjonują bowiem w świecie jako problem rozproszony. Brakuje jednego modelu, który pozwoliłby na skojarzenie go z polskimi ofiarami. Drugi powód, dla którego chcieliśmy zorganizować tę konferencję, to poczucie, że dziś prawna ochrona polskiej pamięci jest za słaba. To nie jest łatwe, by znaleźć jedno dobre rozwiązanie, by nie naruszać zasad wolności słowa i badań naukowych – zauważył Paweł Lisicki.

Z kolei Zbigniew Ziobro podkreślił, że prawo jako instrument ochrony polskiego imienia przed manipulacjami, jest mimo wszystko elementem wtórnym wobec świadomości historycznej narodu. Jak dodał, bez niej prawo nie jest w stanie samo bronić pamięci polskich ofiar.

Kluczowe znaczenie dla kształtowania świadomości ma nie tyle rząd co elity i szeroko pojęta kultura. Rząd powinien wspierać te działania, ale prawo ma zawsze charakter wtórny w stosunku do siły debaty i siły kultury – wskazał minister sprawiedliwości.


„Hekatomba” - o potrzebie jednego pojęcia

Podczas pierwszego panelu dyskusyjnego „Hekatomba Polaków – o potrzebie jednego pojęcia” dyskutowano o tym, jaki termin byłby na tyle uniwersalny, by określać w debacie historycznej rozmiar polskiej ofiary. W debacie rozważano też, jaki okres w historii to pojęcie miałoby obejmować. Podczas pierwszej sesji dyskutowali: profesor Wojciech Roszkowski, historyk i ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej; profesor Bogdan Szlachta, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego; publicysta i historyk Adam Hlebowicz z Biura Edukacji Narodowej IPN oraz Rafał Ziemkiewicz, pisarz i publicysta „Do Rzeczy”. Debatę moderował redaktor naczelny miesięcznika „Historia Do Rzeczy” Piotr Zychowicz.

Uczestnicy pierwszej dyskusji byli zgodni, co do potrzeby przyjęcia przez Polaków jednego terminu, który dziś nie jest jeszcze kojarzony z żadnym innym ludobójstwem lub zbrodnią wojenną. Ów termin miałby być „zajęty” przez Polaków po to, by nie tylko zbiorczo nazwać wszystkie polską ofiarę wojen, ale także podkreślić jej ogromną skalę. Piotr Zychowicz zwrócił uwagę, że Polacy doznali krzywd z różnych rąk – nie tylko nazistów i Sowietów, ale także m. in. z rąk ukraińskich nacjonalistów. – Pojęcie „hekatomby” jest znakomicie wymyślone, bo nie jest już „zajęte” i dostatecznie wykorzystane. Możemy jako Polacy wypełnić je naszą treścią – stwierdził prof. Roszkowski. – Jeśli takie słowo przyjmiemy, to państwo polskie powinno zacząć aktywnie działać, by to pojęcie popularyzować – dodał, podkreślając wagę polityki historycznej. Uczestnicy pierwszego panelu dyskusyjnego byli też zgodni co do tego, że Polska ma możliwość i szanse na efektywne prowadzenie polityki historycznej i odkłamywanie historii, ale musi też kształcić nowe pokolenia.

Z kolei Rafał Ziemkiewicz zwrócił uwagę na fakt, że aktualny obraz historii II wojny światowej był tworzony bez udziału Polaków, stąd "konieczność walki o prawdę historyczną". - Pisano, budowano tę narrację drugiej wojny światowej przez kilkadziesiąt lat po wojnie. Nas wtedy nie było, byliśmy częścią Związki Sowieckiego, nikt nie dbał o nasze interesy. Mit został ustalony pomiędzy zwycięzcami a naszej opowieści nie miał kto dodać – ocenił publicysta „Do Rzeczy”.

Bierność i posłuszeństwo w dobie wojny. Czy Holokaust mógł mieć inną skalę?

Kolejna sesja dyskusyjna poświęcona była faktycznej roli Polaków w Holokauście i ratowaniu Żydów przed nazistami. Rozmowę moderował dziennikarz „Do Rzeczy” Wojciech Wybranowski.

Publicyści i naukowcy zgodnie stwierdzili, że mamy do czynienia z celowym i świadomym wyolbrzymianiem roli Polaków w zbrodniach nazistowskich Niemiec. Zwrócono uwagę na pełne nieprawdziwych informacji publikacje Barbary Engelking, Jana Grabowskiego czy Tomasza Grossa. – Nie może być tak, że państwo polskie finansuje powstanie takich publikacji, jak „Dalej jest noc” – stwierdził historyk i publicysta Tadeusz Płużański. – Ten problem obejmuje wiele elementów – trzeba zacząć od edukacji społeczeństwa i rzetelnych badań – zaznaczył.

Jak z kolei zaakcentował profesor Bogdan Musiał, liczba 200 tysięcy Żydów, która miała rzekomo paść ofiarą z rąk Polaków (według Jana Grabowskiego), jest „wyssana z palca”. Natomiast według doktora Piotra Gontarczyka, kluczowym elementem polskiej polityki historycznej powinna być edukacja na temat tego, w jakich warunkach żyli i walczyli Polacy pod okupacją Hitlera. – Teraz nie mówi się bowiem o bierności Polaków wobec Holokaustu, a już o czynnym współudziale – zauważył. Tadeusz Płużański dodał na koniec, że postać rotmistrza Witolda Pileckiego powinna być „wspólnym bohaterem Polaków i Żydów, choćby przez wzgląd na jego bohaterską akcję konspiracyjną w obozie Auschwitz”.

Czym jest polonofobia?

Z kolei uczestnicy trzeciego panelu dyskutowali o zjawisku antypolonizmu oraz jego skali i źródłach. W debacie moderowanej przez dziennikarza portalu DoRzeczy.pl Karola Gaca, udział wzięli: prof. Andrzej Nowak – historyk z UJ, Leszek Żebrowski – publicysta i historyk, Paweł Lisicki – redaktor naczelny „Do Rzeczy”, oraz Piotr Gursztyn z Telewizji Polskiej.

Prelegenci podkreślili, że objawem polonofobii, czyli wrogości i nienawiści wobec Polaków, są nie tylko przekłamania historii, ale także poczucie wyższości w stosunku do Polaków. – Polonofobia wiąże się z poczuciem wyższości i brakiem wiedzy – ocenił Piotr Gursztyn. Z kolei Leszek Żebrowski zauważył, że należy wskazać i nazwać środowiska w Polsce, w których mamy do czynienia z antypolonizmem. – To przede wszystkim „Gazeta Wyborcza”, ale też niektóre instytucje państwowe, których aktywność nie jest kontrolowana przez władze Polski – uznał. W jego opinii, trzeba wykazywać i nagłaśniać nieprawdziwe i krzywdzące tezy oraz badania na temat polskiej roli np. w Holokauście. Redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” podkreślił natomiast, że polityka historyczna państwa polskiego musi być uzupełniona o skuteczną politykę medialną, co będzie odpowiedzią na antypolskie twierdzenia.

Zbigniew Ziobro, szef resortu sprawiedliwości podkreślił, że powinniśmy pokazywać całemu światu heroizm i wielką rolę polskiego narodu, polskiego społeczeństwa w czasie II wojny światowej, ogromną ofiarę, jaką Polacy ponieśli. Ale nie kryć też i ciemnych kart, które się zdarzały. - Pokazujmy piękne, chlubne karty historii i nasz udział w nich i też te ciemniejsze, które w każdym społeczeństwie, w każdym narodzie, zwłaszcza w tak trudnych, straszliwych czasach, mogły też się zdarzać – mówił Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości zaznaczył, że przez dziesięciolecia państwo polskie nie angażowało się w przypominanie historii naszego kraju. - Dlatego tak często słyszeliśmy o polskich obozach koncentracyjnych. I to stwierdzenie pojawiało się w mediach na całym świecie – mówił minister. Jego zdaniem generalizacja nie może prowadzić do przekłamań historycznych. - Polskie elity, które kształtują świadomość społeczną muszą wykazać tutaj aktywność i zaangażowanie i w tym zakresie powinny mieć wsparcie ze strony państwa polskiego – dodał szef resortu sprawiedliwości.

Prawo – czy wystarczająco chroni ono pamięć o polskich ofiarach wojen?

Czwartą i zarazem ostatnią debatę w ramach konferencji „Polska hekatomba i walka z polonofobią” moderował red. naczelny „Do Rzeczy” Paweł Lisicki. Do dyskusji nad rolą prawa w kwestii ochrony dobrego imienia Polski i Polaków przystąpili: mecenas Jerzy Kwaśniewski – prawnik Ordo Iuris, mecenas Lech Obara, dr hab. Maciej Szymanowski - prezes Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej oraz Grzegorz Górny, publicysta.

Eksperci rozważali, czy zachodzi potrzeba powołania nowej instytucji, która prowadziłaby polską politykę historyczną i wizerunkową, a co za tym idzie, zajmowałaby się prostowaniem kłamstw dot. historii. Takie stanowisko zajął Grzegorz Górny. Z kolei dr hab. Maciej Szymanowski zauważył, że w Polsce działają już tego rodzaju organizacje, które z jakiegoś powodu zdają się nie spełniać swojego zadania. Zaproponował też, by wprowadzić prawne konsekwencje wobec osób, które niesłusznie i krzywdząco określają Polaków mianem „faszystów”.

Mecenas Jerzy Kwaśniewski skupił się natomiast na problemie żydowskich roszczeń wobec Polski. W jego ocenie Polska musi reagować na bezpodstawne żądania, ponieważ stanowisko w tej sprawie zaczynają zajmować różne wpływowe podmioty międzynarodowe.


Pełna relacja z konferencji „Polska hekatomba i walka z polonofobią”

Galeria:
Konferencja „Polska hekatomba i walka z polonofobią”


Konferencję poprzedził cykl dodatków publikowanych w tygodniku „Do Rzeczy”, które można pobrać i przeczytać bez opłat:

„Zbrodnie sowieckie na Polakach”:

„Zbrodnie niemieckie na Polakach”:

„Zbrodnie ukraińskie na Polakach”:

„Prawo i pamięć”:

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 129
  • NIEWYGODNA DZISIAJ (gł. DLA „POLSKICH”... IP
    NIEWYGODNA DZISIAJ (gł. DLA „POLSKICH” ŻYDÓW) PRAWDA
    Holokaust surviver Edward Mosberg tells true in Polish TV

    youtube

    MOTL Birkenau 2016 #16 Speech Survivor Edward Mosberg & My Yiddishe Mama – Dudu Fisher & Cantor S

    youtube

    Edward Mosberg Speech 2016 & 2017 March of the Living

    youtube

    Holokaust surviver Edward Mosberg tells true in Polish TV

    youtube

    Jewish Survivor Edward Mosberg Testimony

    https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/swiat/mocne-żyd-ocalony-z-holokaustu-nie-wrócę-do-izraela-póki-katz-nie-przeprosi-polaków/ar-BBWOhFf?ocid=spartandhp
    MOCNE! Żyd ocalony z Holokaustu: nie wrócę do Izraela, póki Katz nie przeprosi Polaków

    https://tysol.pl/a39651-„Nie-wroce-do-Izraela-poki-Katz-nie-przeprosi-Polakow”-Mocne-slowa-Zyda-ocalonego-z-Holokaustu
    „Nie wrócę do Izraela, póki Katz nie przeprosi Polaków”. Mocne słowa Żyda ocalonego z Holokaustu
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • PATRIOTA IP
      A gdzie zbrodnie litewskie na POLAKACH w Ponarach.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Polonophile IP
        Bardzo wielu Polaków, - obliczenia dokładne należy zostawić BEZSTRONNYM historykom - przywłaszczyło sobie mienie należące do ich żydowskich sąsiadów, kiedy zgładzeni oni zostali przez niemieckiego okupanta. W wielkiej liczbie przypadków Polacy pomogli niemieckiemu okupantowi w zagładzie Żydów wydając ich, szantażując, okradając i ograbiając. W sytuacjach mniej częstych, - ale i nie odosobnionych - Polacy osobiście mordowali Żydów, korzystając z bezkarności ze strony swych niemieckich panów . Nierzadkie były też przypadki, kiedy Polacy udzielali Żydom pomocy , często z narażeniem własnego życia. Panistwo Izrael rzetelnie czci pamięć pomagających, czego dowodem jest liczba polskich drzew w Yad Vashem.
        Ale rachunek krzywd jest dla Polaków bardzo niekorzystny. Polska podłość w stosunku do Żydów była nieporównywalnie większa niż polskie wobec nich bohaterstwo.
        Dodaj odpowiedź 0 2
          Odpowiedzi: 0
        • erdcxs IP
          A kto to mordowal polakow miedzy 1937 a 1939 ….????? czy snie ...
          Dodaj odpowiedź 2 0
            Odpowiedzi: 0
          • specjalistka IP
            Po siedemdziesięciu latach nieistnienia polskiego głosu w światowych mediach mamy do odrobienia ogromną pracę nad wizerunkiem Polski w świecie, zwłaszcza w aspekcie zafałszowanych faktów z okresu drugiej wojny światowej.
            Dodaj odpowiedź 2 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także