HistoriaRyszard III - największe monstrum w dziejach Anglii?

Ryszard III - największe monstrum w dziejach Anglii?

Ryszard III. Anonimowy portret z XVI wieku.
Ryszard III. Anonimowy portret z XVI wieku. / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 3
Odnalezienie szkieletu Ryszarda III skłania do zrewidowania kłamstw Morusa i Szekspira...

„Konia! Hej konia! Królestwo za konia”. Któż nie zna tych słów, wypowiedzianych dwukrotnie w przedostatniej scenie dramatu Williama Szekspira Ryszard III przez tytułowego bohatera w ostatnim momencie bitwy pod Bosworth. Mało kto wie, że słowa te z ust ostatniego króla Anglii, który poległ na polu bitwy, nigdy nie padły. Mimo to wraz z wizerunkiem Ryszarda III, jako największego monstrum w dziejach Anglii weszły na stałe do światowej kultury, potwierdzając dobitnie pogląd, że historię piszą zwycięzcy.

Anglia Dwóch Róż

Ryszard dorastał w cieniu wojny o koronę Anglii, nazywanej wojną Dwóch Róż, która rozpoczęła się w połowie XV w. między dwoma najpotężniejszymi rodami szlacheckimi: Lancasterami, szczycącymi się czerwoną różą w herbie, oraz Yorkami, których znakiem była biała róża. Panował wówczas, pogrążający się stopniowo w obłędzie, łagodny i pobożny Henryk VI Plantagenet. Rzeczywista władza spoczywała jednak w rękach regentów, a potem małżonki Henryka VI Małgorzaty i otaczających ją faworytów. Ich rządy znaczyły klęski Anglików w wojnie stuletniej z Francją i chaos w państwie. Kiedy w 1453 r. królowa urodziła syna Edwarda, nie tylko nie wpłynęło to na uspokojenie umysłów, lecz także okazało się zarzewiem poważniejszego konfliktu. Wówczas to ojciec naszego bohatera, Ryszard książę Yorku został lordem protektorem, a więc regentem, faktycznym rządcą królestwa w imieniu Henryka VI i Edwarda. Jego rychłe obalenie przez Małgorzatę, wspieraną przez Lancasterów, dało początek nadzwyczaj okrutnej wojnie wyniszczającej Anglię i jej szlachtę przez ponad trzydzieści lat.

Koleje wojny były zmienne i w 1459 r., kiedy przyszły Ryszard III miał siedem lat, po klęsce swojego ojca imiennika, znalazł się z matką i rodzeństwem w Londynie pod „opieką” Lancasterów. Nie minął rok, gdy Ryszard książę Yorku uwolnił rodzinę, by po kilku miesiącach polec w bitwie pod swoim zamkiem Sandal. O zaciekłości konfliktu świadczyło to, że zwycięscy Lancasterowie ścięli głowy jemu i trzem innym poległym dowódcom Yorków, po czym wbite na pal wystawili na widok publiczny w bramie miejskiej Yorku. W dwóch kolejnych bataliach sprzymierzony z Yorkami potężny hrabia Warwick, zwany twórcą królów, pobił jednak Lancasterów, co doprowadziło do obalenia Henryka VI i uwięzienia go w londyńskim Tower, a następnie umożliwiło Edwardowi, starszemu z synów Ryszarda ks. Yorku, koronację jako czwartemu królowi angielskiemu tego imienia.

Nowy władca natychmiast powierzył Ryszardowi, noszącemu już tytuł księcia Gloucester, wiele wysokich urzędów w państwie, zyskując w nim oddanego sojusznika, który wspierał go w niekończącej się wojnie. Najtrudniejszy moment konfliktu przypadł dla obu braci na przełomie 1469 i 1470 r., Edward IV dostał się w ręce stronników Henryka VI. Na ich czele stał Warwick, który zniechęcił się do Yorków, kiedy okazało się, że nie będą narzędziem w jego rękach. Chociaż Ryszard szybko uwolnił brata, to jednak wkrótce obaj musieli szukać schronienia we Francji, a Londyn ponownie zajął Henryk VI, czy też raczej stronnicy mało orientującego się już w sytuacji politycznej, zdetronizowanego dekadę temu monarchy. Jego rządy nie trwały długo – bracia wrócili z kolejną armią, po kilku dniach odbili Londyn, ponownie zamknęli Henryka w Tower, a następnie rozbili wojsko Warwicka w bagiennych mgłach pod Barnet, kładąc trupem twórcę królów.

Decydująca bitwa rozegrała się pod Tewkesbury. Ryszard bił się z prawym skrzydłem Lancasterów, którym dowodził książę Somerset. W pewnym momencie bitwy Somerset, odparty przez Ryszarda, nie mogąc doczekać się wsparcia dowódcy centrum armii, w odruchu frustracji ciął go mieczem, na co żołnierze Lancasterów rzucili się do ucieczki. Yorkowie ruszyli za uciekającym przeciwnikiem, z ich rąk padł Somerset oraz jego syn i następca Henryka VI – Edward, królowa Małgorzata zaś została wzięta do niewoli. Tewkesbury przesądziło o losie króla Henryka – kilka miesięcy po bitwie zgładzono go w Tower.

Po przerwaniu wojny Ryszard ożenił się z Anną Neville, co ciekawe, córką Warwicka. Jej pierwszym mężem był zaś niedoszły król Anglii, ów poległy pod Tewkesbury Edward. Wbrew późniejszej propagandzie Tudorów, jakoby Anna została zmuszona do ślubu z Ryszardem, a nawet wręcz przemocą oderwana od ołtarza, przy którym schroniła się po śmierci pierwszego męża, małżeństwo było szczęśliwe. Ryszard osiadł z małżonką w północnej Anglii, jako wielkorządca tej części królestwa. Niechętnie gościł w Londynie, lepiej czuł się we własnej stolicy – zamku Middleham. Okazał się znakomitym gospodarzem, przez co zyskał szacunek i wdzięczną pamięć mieszkańców północy.

Kto zabił synów króla?

Względny spokój w Anglii panował do wiosny 1483 r., kiedy to zmarł Edward IV, czego przyczyną, jak utrzymują kronikarze, było nadmierne zamiłowanie do jadła, wina i kobiet. Tron przynależał jego trzynastoletniemu synowi noszącemu to samo imię, a godność Lorda Protektora, czyli regenta – zgodnie z testamentem króla – jego stryjowi Ryszardowi ks. Gloucester. Jednak wuj i aktualny opiekun, przebywającego w Walii małoletniego władcy lord Rivers nie zamierzał uznać testamentu. Natychmiast po śmierci króla, wraz z Edwardem ruszył do Londynu, by przejąć władzę w jego imieniu.

Wówczas stronnictwo wrogie Riversowi, na czele z potężnym lordem wielkim szambelanem Hastingsem, zaapelowało do Ryszarda o objęcie regencji. Ten, wspierany przez Henry’ego Strafforda, bardziej znanego jako książę Buckingham, dogonił Riversa, „przejął” z jego rąk swojego bratanka i wjechał z nim do Londynu. Rivers został oskarżony o zaplanowanie mordu na Edwardzie i wraz z wieloma swoimi krewniakami ścięty, Edward zaś, z młodszym bratem Ryszardem, osadzony w komnatach Tower. Wkrótce głowę pod topór położył też Hastings, który zaczął spiskować z pozostałymi przy życiu krewniakami Riversa i gronem innych dygnitarzy niechętnych regencji Ryszarda, księcia Gloucester.

Bezwzględne postępowanie Ryszarda nie różniło się od działań większości innych władców angielskich, nie było też wyjątkiem na tle ówczesnej Europy. Żeby nie sięgać do początków brytyjskich dziejów, wspomnijmy jedynie, że w XIII w. Jan bez Ziemi zamorzył głodem swoją żonę i syna Williama, bratanka Artura zaś zamordował osobiście. Edward IV skazał na śmierć własnego brata, Jerzego księcia Clarence za spiskowanie przeciw sobie. Usilne prośby Ryszarda nie wpłynęły na zmianę decyzji monarchy, a według dworskich plotek nieszczęsny książę mógł zdecydować jedynie o rodzaju śmierci – utopieniu w beczce ulubionego trunku – słodkiej małmazji.

Po likwidacji spisku, Ryszard natychmiast zgłosił swoją kandydaturę do tronu Anglii, co uzasadniał, rzekomo nieprawym pochodzeniem obu bratanków. Otóż, Edward IV przed zawarciem małżeństwa z ich matką był wcześniej zaręczony z inną kobietą. Parlament przychylił się do poglądu, że narzeczeństwo zmarłego króla czyniło jego późniejszy ślub nieważnym, a synów z niego – bastardami, czyli potomkami z nieprawego łoża. Tym samym Edward i Ryszard utracili prawa do tronu, a w lipcu 1483 r. stryj chłopców koronował się na króla Anglii.

Czytaj także:
Triumf Dziewicy Orleańskiej. To dzięki temu 17-latka uratowała Francję

Synowie Edwarda IV pozostali w Tower, gdzie po raz ostatni widziano ich bawiących się na dziedzińcu w lipcu 1483 r., a więc w tym samym miesiącu, kiedy nastąpiła koronacja Ryszarda i Anny Neville. Brak co prawda dowodu, że Ryszard III zlecił ich zabójstwo, lecz odtąd ślad po nich zaginął. Najprawdopodobniej zostali zamordowani, trudno jednak przypuszczać, by stało się to bez wiedzy króla, w wyniku samowolnych działań któregoś z jego najbliższych współpracowników, na przykład księcia Buckinghama. Oczywiście, na śmierci książąt korzystał też kolejny kandydat Lancasterów do tronu Henryk Tudor, gdyż ostatnimi Yorkami pozostawali już tylko Ryszard III, jego syn Edward książę Walii (zmarły w następnym roku) i Edward – syn utopionego w małmazji księcia Jerzego (który natychmiast po objęciu tronu przez Tudora został zgładzony). Trudno jednak przypuszczać, by przebywający latem 1483 r. we Francji Tudor miał możliwość dokonania takiej operacji, nieprawdopodobne wydaje się też, by obaj królewicze zginęli po śmierci Ryszarda, jak sugerowali jego obrońcy.


Dwieście lat po tajemniczym zniknięciu Edwarda i Ryszarda, za którym musiało kryć się zabójstwo, podczas remontu Tower odkryto w pobliżu kaplicy dwa dziecięce szkielety. Uznano je wówczas rzecz jasna, bez specjalistycznych badań niemożliwych do przeprowadzenia w tym czasie, za należące do synów Edwarda IV i pochowano w Opactwie Westminsterskim. Badania wykonane w latach 30. XX w. nie doprowadziły do żadnych ustaleń, pozwalających na bezwzględne wyjaśnienie tajemnicy znalezionych szkieletów, a obecnie nie może do nich dojść ze względu na sprzeciw królowej Elżbiety II.

Na polach pod Bosworth

Rządy Ryszarda III nie trwały długo. Już po kilku miesiącach od koronacji do obozu jego wrogów przystąpił – wydawałoby się najwierniejszy z wiernych – książę Buckingham. Stało się to w czasie pierwszego objazdu króla po monarchii. Otóż Buckingham, który pilnował jednego z najbardziej zajadłych wrogów króla, biskupa Johna Mortona, uległ jego namowom, by wsparł, rzecz jasna nie za darmo, roszczenia Henryka Tudora. Wspomniany już pretendent wywodził się z jednej z żeńskich linii Plantagenetów, która w początkach XV w. decyzją parlamentu angielskiego została odsunięta od dziedziczenia tronu. Buckingham rozpoczął walkę w imieniu Tudora, miała ona jednak zaskakująco krótki i kompromitujący dlań przebieg. W połowie października 1483 r. Ryszard ogłosił księcia zdrajcą, po czym wyruszył na spotkanie jego wojsk. Już w dwa tygodnie później okazało się, że z armii Buckinghama nie pozostało nic, a on sam ukrył się u swojego służącego. Ten, obawiając się konsekwencji, doniósł na swojego pana jednemu z szeryfów królewskich, który odstawił buntownika do Salisbury i oddał w ręce króla. Jeszcze tego samego dnia głowa najpotężniejszego po królu Anglika potoczyła się po rynku tego miasta.

Łatwe stłumienie buntu Buckinghama okazało się jednak tylko preludium do poważniejszej rozgrywki, w której stawką była korona królestwa. Przeciwnicy Ryszarda nadal byli zdecydowani walczyć za Tudora, czekając kolejnego odpowiedniego momentu. Ten nadszedł 7 sierpnia 1485 r. Tudor wylądował ze swoimi zwolennikami w Walii, skąd wywodzili się jego przodkowie. Słusznie liczył, że powiększy swoje nieliczne szeregi, kiedy tylko Walijczycy zobaczą powiewający nad nimi sztandar z czerwonym smokiem Cadwalladera. Dwa tygodnie później pięciotysięczna armia pretendenta, w tym dwa tysiące francuskich najemników, napotkała pod Bosworth, niedaleko Leicester, liczące około ośmiu tysięcy żołnierzy wojska Ryszarda III.

Przewaga ta okazała się iluzoryczna. Co prawda na początku bitwy żadna ze stron nie osiągnęła sukcesu, jednak gdy poległ dowodzący strażą przednią Ryszarda książę Norfolk, szeregi królewskie zaczęły się cofać. Kiedy król rozkazał kolejnemu swojemu dowódcy hrabiemu Northumberland je wesprzeć, ten – wcześniej obsypywany łaskami przez Ryszarda i przez Edwarda IV – odmówił i przyjął postawę wyczekującą. W tej sytuacji król, jedynie w otoczeniu rycerzy ze straży przybocznej, uderzył bezpośrednio na orszak Henryka Tudora, widoczny pod sztandarem z czerwonym smokiem. Lancasterowie ruszyli naprzeciw, i jak pisał biograf króla Paul Murray Kendall, „wielka postać zamajaczyła na drodze Ryszarda: sir John Cheyney, znany z tuszy i wzrostu. Z łoskotem starli się ze sobą, ten olbrzym prawdziwy, i niepokaźny król; w ręku Ryszarda topór zatoczył lśniący łuk, Cheyney zachwiał się i runął na ziemię. Król parł dalej, wyrąbując sobie drogę straszliwym toporem”. Chwilę później Ryszard zmiótł toporem chorążego Tudora, równie potężnego jak Cheyney, i sztandar z czerwonym smokiem runął na ziemię.

Lecz w tym momencie w bok królewskiego oddziału uderzyła jazda dowodzona przez sir Stanleya, która pod Bosworth przybyła w armii Ryszarda. „Zdrada!” – mógł tylko krzyknąć król, zanim został przeszyty ostrzami kilkunastu mieczy i włóczni. To więc było jego ostatnie słowo, nie zaś słynne „Królestwo za konia”. Śmierć monarchy zakończyła bitwę. Zdrajca Stanley zdjął pogiętą koronę z głowy poległego Ryszarda i włożył ją lękającemu się, jeszcze chwilę wcześniej, o swoje życie Henrykowi Tudorowi. Martwego władcę odarto ze zbroi, nałożono powróz na szyję, przerzucono przez grzbiet konia i poprowadzono do Leicester, gdzie obwieziono po mieście i wystawiono na widok publiczny, by w końcu pogrzebać go w bezimiennym grobie w klasztorze franciszkanów Grey Friars.

Tajemnica parkingu w Leicester

Klasztor, w którym spoczął Ryszard III, został zburzony w 1538 r., w czasach rządów Henryka VIII Tudora, po jego zerwaniu z katolicyzmem i stworzeniu Kościoła anglikańskiego. Minęły setki lat, kiedy w 2012 r., po długich poszukiwaniach, ustalono, że klasztor znajdował się najprawdopodobniej w miejscu obecnego parkingu miejskiego w Leicester (pierwotnie sądzono, że mieścił się tam, gdzie obecnie stoi budynek jednego z banków, pod którego gmachem również pierwotnie szukano grobu króla). Po kilku dniach prac archeologicznych odkryto zarówno fundamenty kościoła, jak i kości.

Odnaleziony szkielet, noszący ślady obrażeń czaszki i kręgosłupa (w który wbity był żelazny grot), z nadgarstkami, które w chwili złożenia do grobu były związane, poddano badaniom metodą datowania radiowęglowego i ustalono ich pochodzenie na przełom XV i XVI w. Stwierdzono następnie, że należały one do około trzydziestoletniego mężczyzny, nosiły ślady skoliozy – czyli skrzywienia kręgosłupa, a dalsze badania wskazały m.in., że podstawą jego diety były owoce morza, co potwierdzało przynależność do zamożnego szlacheckiego rodu. Następnym etapem było przeprowadzenie badań DNA, którego próbki uzyskano z zęba króla i porównano je z materiałem genetycznym Joy Ibsen, potomkini w 17. pokoleniu siostry Ryszarda księżnej Exeter Anny York. Kości znalezione pod parkingiem w Leicester okazały się królewskimi.

Bitwa pod Bosworth de facto skończyła wieloletnią wojnę Dwóch Róż. Stronnicy poległego Ryszarda III podjęli co prawda jeszcze jedną próbę strącenia Tudora z tronu, jednak bez powodzenia. Zwycięscy Tudorowie zrobili wszystko, by w pamięci potomnych Ryszard pozostał zbrodniarzem. Przypisywano mu zbrodnie, których nie popełnił, posunięto się nawet do fałszywego oskarżenia, że zamordował ukochaną żonę Annę (zmarłą krótko po koronacji), by zawrzeć drugie małżeństwo. Celował w tym jeden z jego największych wrogów John Morton, a kolejni autorzy wyolbrzymiali rewelacje tego sługusa Tudorów. O królu pisano, dając upust największym fantazjom.

Jeden z najwybitniejszych pisarzy politycznych nowożytnej Anglii, Tomasz Morus, obciążając Ryszarda większością zbrodni czasów wojny Dwóch Róż, pisał z powagą, że ciąża jego matki trwała dwa lata, a kiedy wreszcie Ryszard pojawił się na świecie, był znacznie wyższy od innych dzieci, miał wszystkie zęby, lecz fizycznie był zdeformowany przez wielki garb, co miało wyjaśniać jego niechęć do otoczenia (jak wspomniano, w rzeczywistości nie cierpiał na ten rodzaj skrzywienia kręgosłupa, czyli kifozę, lecz na skoliozę). Ktoś zlecił też przemalowanie portretu króla, tak aby przypominał wizerunek władcy z książek Mortona i Morusa, w których ma ponure oblicze, zaciśnięte usta i zdeformowane ramiona.

Ryszarda obciąża przede wszystkim odpowiedzialność za zbrodnię dokonaną na nieletnich bratankach. Na tle swojej epoki nie był jednak potworem masowo usuwającym wszystkich tych, którzy w jego mniemaniu byli przeszkodą do sprawowania rządów, jak uporczywie twierdziła propaganda Tudorów, wsparta u początku XVII w. genialnym piórem największego światowego dramaturga Williama Szekspira. Co prawda, najpewniej czerpał on wiedzę z książki Morusa i na jej podstawie napisał swój wielki dramat, niewątpliwie jednak realizował przy okazji życzenie ostatniej z Tudorów – Elżbiety Wielkiej. Taki przekaz propagandowy okazał się na tyle potężny, że nawet w XIX w., dawno po wygaśnięciu dynastii Tudorów, inny wybitny pisarz angielski, Charles Dickens, przypisał królowi skłonności sadystyczne, każąc pochwalić się taką oto mądrością jednemu z bohaterów Klubu Pickwicka: „Najpierw interes, potem rozrywka – jak powiedział król Ryszard III, gdy w Tower zamordował już poprzedniego króla, a jeszcze nie podusił jego synów”.

Jednak za rządów kolejnych dynastii zaczęła się otwierać nowa karta. Od końca XIX w. w Wielkiej Brytanii powoływano towarzystwa zmierzające do rehabilitacji Ryszarda III, nie tylko w opinii Anglików. Dziś jest on uznawany za jednego ze stu najwybitniejszych Brytyjczyków w dziejach i wspominany jako ostatni król Anglii, który zginął na polu bitwy. Bitwy rozstrzygającej o wojnie, o której w ostatniej scenie „Ryszarda” pisał Szekspir [w przekładzie Stanisława Barańczaka]: „Zbyt długo Anglia trwała w tym obłędzie, kalecząc samą siebie; zaślepiony brat lał krew brata, popędliwy ojciec zabijał syna, a mściwy syn – ojca”.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 9/2014
Artykuł został opublikowany w 9/2014 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 3
  • irena IP
    Czytam i stwierdziłam że Anglią rządzili sami mordercy - demokratycznie!!
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • zxcv+ IP
      Na zachodzie demokracja kwitnie od średniowiecza...
      Dodaj odpowiedź 7 0
        Odpowiedzi: 0
      • czytelnik IP
        Wszystko pięknie tylko, że należało choć raz wspomnieć Paula M. Kendalla, autora znakomitej biografii Ryszarda III (przełożonej w latach 70. na polski), z której redaktor czerpie pełnymi garściami.
        Dodaj odpowiedź 13 0
          Odpowiedzi: 0

        Czytaj także