HistoriaPodziemny Lwów

Podziemny Lwów

Panorama Lwowa w czasie wojny
Panorama Lwowa w czasie wojny / Źródło: fot. NAC
Dodano 7
Miasto „zawsze wierne” było kolebką polskiego niepodległościowego ruchu zbrojnego. To tam powstał Związek Walki Czynnej.

Józef Piłsudski 22 listopada 1920 r. dekorował we Lwowie herb miasta orderem Virtuti Militari „ za zasługi położone dla polskości tego grodu i jego przynależności do Polski”. W przemówieniu wówczas wygłoszonym mówił o obronie Lwowa przed Ukraińcami w listopadzie 1918 r., ale wplótł w nie także wątek osobisty, wspominając lata przed I wojną światową, gdy często przebywał w tym mieście.

„Po 1863 r. Lwów był miastem najmniej ugodowym. […] Tu serca Polski biły najśmielej. Kto pragnął odetchnąć uczuciem wolności i nawiązać nić tradycyjną myśli czy walki o niepodległość Polski, musiał oprzeć pracę o Lwów, gdzie biły serca goręcej rwące się do wolności. Na tarczy waszej herbowej wypisane są słowa »Zawsze wierny!« – i dlatego iluż tu wiernych szukało ucieczki. Ilu wiernych złożyło tu głowy, by swym duchem otoczyć opieką to, co w sercach najgoręcej żyło – wiarę, że jeszcze nie zginęła. Niech mi będzie wolno, jako temu, który tu, we Lwowie o ruchu zbrojnym marzył i w czyn realizować się go starał, złożyć osobistą podziękę miastu, które mnie i moich uczniów chowało, gorącym swym uczuciem grzało”. Piłsudski nazwał Lwów kolebką ruchu wojskowego.

Wydostawszy się w 1901 r. z rąk rosyjskiej policji – po ucieczce ze szpitala św. Mikołaja w Petersburgu – Piłsudski wraz z żoną Marią przeszedł przez „zieloną granicę” do Galicji i zatrzymał się na parę tygodni we Lwowie. Gościł go m.in. w swojej willi w podlwowskich Brzuchowicach Adam Tołłoczko. Jego synowa Helena Tołłoczko wspominała: „Wyglądał bardzo mizernie, ale dzięki troskliwej opiece prędko się poprawił. Humor zawsze mu służył, dowcipkował, dużo mówił, ale najchętniej deklamował Słowackiego, chodząc po naszych małych pokoikach lub w ogródku pod grabinką. Codziennie też grywał w grę swoją ulubioną, w szachy, nieraz całymi godzinami ze śp. ojcem naszym”. (Z. Zygmuntowicz „Józef Piłsudski we Lwowie”). Tołłoczko udostępniał Piłsudskiemu także w późniejszych latach swoje mieszkanie we Lwowie, na Bajkach 26, do zebrań z członkami PPS.

Czytaj także:
Nokaut nad Niemnem. Jak Polacy ostatecznie pokonali bolszewików

Podczas spotkania w willi Henryka Poznańskiego w Brzuchowicach Piłsudski ponownie spotkał Bronisława Szwarcego, członka Centralnego Komitetu Narodowego przed powstaniem styczniowym, z którym poznał się na syberyjskim zesłaniu. Adam Uziembło wspominał, że witając się ze Szwarcem, Piłsudski głęboko się mu się ukłonił. „W tej chwili uczułem dla tego Ziuka więcej niż sympatię, niż podziw. Uczułem jakiś węzeł pokrewieństwa. Ten ukłon głęboki był to hołd wiernego poddanego dla członka władzy, członka rządu Niepodległej Rzeczypospolitej” („Pierwszy portret Ziuka”, Kultura 13/1956).

PPS i ZWC

W 1906 r. Piłsudski przyjechał do Lwowa na VIII zjazd PPS. Podczas obrad ujawnił się podział wewnątrz partii, który wkrótce doprowadził do rozłamu. „Młodzi”, zwolennicy marksizmu i internacjonalizmu oraz sojuszu z rosyjskimi rewolucjonistami, reprezentowani przez Lewinsona, Horwitza, Kona i Golde, walczyli ze „starymi”, na czele z Piłsudskim, wyrazicielami nurtu niepodległościowego. „Najłatwiej przyjmowały się i przemawiały do audytorium głośno krzyczane frazesy, bicie się w piersi, zaprzysięganie na imię rewolucji, socjalizmu i klasowości. (M. Sokolnicki, „Czternaście lat”).

Po sali krążyła kartka, by w czasie przemówienia Piłsudskiego nie klaskać. A Piłsudski mówił o potrzebie zorganizowania milicji ludowej, która zapoznawałaby masy z bronią i przyzwyczajała je do psychicznych wymogów walki. Piłsudski przemawiał z zaangażowaniem, przełamując niechęć do siebie. „Szła od mówcy i zaczęła się stopniowo udzielać słuchaczom jakaś niepojęta fascynacja psychiczna […] cała ta gromada ludzka zachwiała się w obliczu jednego człowieka i poczuła się zwyciężoną” (M. Sokolnicki, „Czternaście lat”).

Pod wrażeniem tego przemówienia 21-letni Kazimierz Sosnkowski postanowił wstąpić do organizacji bojowej PPS. Został zastępcą komendanta organizacji warszawskiej, a potem stanął na jej czele. Zdekonspirowany, musiał opuścić zabór rosyjski. W 1907 r. ozpoczął studia na politechnice lwowskiej. Na propozycję Piłsudskiego podjął się prowadzenia jednej ze szkół bojowych i kilku kółek milicyjnych. Gdy w 1908 r. spotkali się w kawiarni Amerykańskiej we Lwowie, Piłsudski był przygnębiony, zwierzał się, że ciężko przeżył upadek rewolucji 1905–1907 r., a Organizację Bojową PPS uznał już za przegraną kartę historii. Zdecydował się zakończyć jej działalność ostatnią akcją, w której zwycięży albo zginie. Sosnkowski był pod wielkim wrażeniem ponurego nastroju Piłsudskiego. Wspominał: „Myśl moja niesiona uczuciem miłości do Wodza, pracowała gorączkowo. Postanowiłem w duchu dołożyć wszelkich sił, by ucieszyć jego serce, by na miejsce starej karty otworzyła się nowa”. Podczas rozmowy w kawiarni nic jednak nie wspomniał o tym zamiarze, nie będąc pewny, czy to postanowienie uda się wcielić w czyn.
Pod koniec czerwca 1908 r. we lwowskim mieszkaniu Sosnkowskiego przy ul. Lenartowicza 12 odbyło się zebranie, podczas którego powstał Związek Walki Czynnej.

Czytaj także:
Honor ponad życie. Polski oficer nie dał się złamać Rosjanom

Organizacja stawiała sobie za cel przygotowanie kadr przyszłego powstania. W zebraniu wzięli udział m.in. bojowcy PPS, a wśród nich Jan „Jur” Gorzechowski, kierujący słynną akcją uwolnienia dziesięciu więźniów politycznych z Pawiaka w 1906 r., oraz koledzy Sosnkowskiego z politechniki – Kazimierz Fabrycy i Mieczysław Trojanowski, przyszli oficerowie Legionów i generałowie WP.
Kazimierz Sosnkowski wspominał: „Ośrodkiem zaś – rzec można – matecznikiem odradzającej się wojskowości polskiej była Politechnika Lwowska i jej młodzież. W pierwszych miesiącach istnienia Związku Walki Czynnej jego szeregi składały się prawie wyłącznie z techników; niewielki stosunkowo odsetek stanowiła młodzież robotnicza”.


Dwa lata później, w 1910 r. we Lwowie powstał z inicjatywy ZWC Związek Strzelecki (a w Krakowie – Towarzystwo „Strzelec”). Były to legalne paramilitarne organizacje, których ukrytym celem było szkolenie kadr przyszłego wojska polskiego. W 1912 r. Piłsudski został Komendantem Głównym ZWC, obejmując dowództwo ruchu strzeleckiego. Rok po założeniu Związku Strzeleckiego powstały we Lwowie Polskie Drużyny Strzeleckie, z inspiracji Organizacji Młodzieży Niepodległościowej „Zarzewie”, wywodzącej się z ruchu narodowego. W przededniu I wojny światowej związki strzeleckie liczyły kilkanaście tysięcy członków. Wielu z nich wstąpiło w szeregi Legionów Polskich.

Polskie organizacje strzeleckie stały się przykładem dla Ukraińców. Namiestnik Galicji Michał Bobrzyński nie chciał jednak zarejestrować paramilitarnej organizacji ukraińskiej. Dopiero gdy Kyrył Trylowski, poseł do austriackiej Rady Państwa, przedstawił mu statut, wzorowany na statucie Związku Strzeleckiego, Bobrzyński nie miał już argumentów, by odmówić rejestracji.

Związek Strzelecki

Od czasu powstania ZWC Józef Piłsudski coraz częściej przebywał we Lwowie. Zatrzymywał się w kamienicy przy ul. Kadeckiej 6, należącej do architekta Hipolita Śliwińskiego, rzutkiego przedsiębiorcy budowlanego, który swymi pieniędzmi wspierał działalność ruchu niepodległościowego. Zygmunt Zygmuntowicz, autor książki „Józef Piłsudski we Lwowie”, pisał o przyszłym Marszałku: „Tam kładł pierwsze podwaliny pod Związek Strzelecki, tam odbywały się obrady, egzaminy i z tej »Górki Kadeckiej« szły rozkazy na całą Polskę”. Do dziś zachowała się nad wejściem do kamienicy tablica upamiętniająca pobyt Piłsudskiego. Piłsudski mieszkał też przy ul. Nabielaka 20. Mieścił się tam sekretariat główny Związku Strzeleckiego.

Do Lwowa sprowadzały go nie tylko sprawy organizacyjne. We Lwowie mieszkała bowiem Aleksandra Szczerbińska, która w Kongresówce zajmowała się transportem i magazynowaniem broni bojowców PPS i wraz z Piłsudskim uczestniczyła w akcji pod Bezdanami. Romans z nią nawiązał dwa lata wcześniej, ale ślub wzięli dopiero w 1921 r., po śmierci żony Piłsudskiego, Marii.

22 stycznia 1913 r. w sali lwowskiego ratusza Piłsudski wygłosił wykład o powstaniu styczniowym. Wychowany w legendzie powstania, miał do niego emocjonalny stosunek, czemu dał wówczas wyraz.

„Mimo, że dzieje powstania były we Lwowie powszechnie znane z licznych broszur i wykładów – słowa Piłsudskiego zelektryzowały słuchaczy. W Jego ustach powstanie nie było historią przebrzmiałą, ale było czynem żywym, jak gdyby doby bieżącej, tak mówca umiał połączyć przeszłość z teraźniejszością i propagowanym przez Niego czynem zbrojnym, jakby najbliższych dni” (Z. Zygmuntowicz, „Józef Piłsudski we Lwowie”).

We wrześniu tego roku Piłsudski zorganizował przemarsz oddziałów strzeleckich na cmentarz Łyczakowski, by złożyć hołd uczestnikom powstania 1863 r., pochowanym na Górce Powstańczej. Przemarsz, na którego czele szli Piłsudski i Sosnkowski, zrobił wielkie wrażenie na mieszkańcach Lwowa.

Piłsudski prowadził ćwiczeniach strzelców w podlwowskich miejscowościach Basiówce, Skniłowie, Sichowie. Aleksandra Piłsudska wspominała defiladę oddziałów strzeleckich we Lwowie. „Piłsudski stał na stopniach gmachu sejmowego, salutując maszerujące ulicą kompanie […] Pamiętam dumę i radość w oczach Ziuka”. Była jedną z członkiń lwowskiego oddziału żeńskiego Związku Strzeleckiego. W 1912 r. liczył on 60 kobiet.

Czytaj także:
Epidemia zabiła 200 tys. Polaków. Dlaczego kina, teatry i szkoły działały w najlepsze?

„Górnej granicy wieku nie było i pamiętam, że jedna z pań liczyła ponad 60 lat. Została przyjęta głownie z uwagi na swój gorący patriotyzm i pracę w przeszłości. Kto by się jednak spodziewał po niej zamiłowania do spraw wojennych! Owa ochotniczka, a była nią Maria Turzyma-Wiśniewska, tak się zapaliła do taktyki, która była wykładana na II kursie, że studiowała poważnie ten temat”.

Oddział kobiecy wykonywał m.in. zadania wywiadowcze na terenie Królestwa Polskiego, a Aleksandra Szczerbińska przyjmowała i szyfrowała w swoim lwowskim mieszkaniu otrzymane wiadomości.

Pod koniec czerwca 1914 r. zmarł we Lwowie Józef Kajetan Janowski, sekretarz Rządu Narodowego podczas powstania styczniowego. Piłsudski przybył z delegacją strzelców na jego pogrzeb na cmentarzu Łyczakowskim. Powiedział wówczas: „Stoimy przed Rządem Narodowym, chłopcy – pożegnać go nam po żołniersku przystoi. Baczność! Szarże salutują! Spocznij!”. Do strzelców zwrócił się w zaskakująco pesymistycznym tonie, jakby przewidywał, że złożą oni – tak jak powstańcy styczniowi – ofiarę krwi tylko po to, by następne pokolenia mogły czerpać z niej siłę:

„Nie myśl, przyszły żołnierzu polski, że Twoja jutrzenka ma być pięknym i różowym zaraniem szczęścia i chwały, że ciebie będą chowali z tymi honorami, jak dziś, po latach pięćdziesięciu – chowamy wodza naszych dziadów. Twoja jutrzenka to błysk pioruna na czarnej chmurce… Twój grób bezimiennym być może. Ty znajdziesz w lesie nieznanym lub na śmietnisku więziennym – tak jak przed pół wiekiem oni znajdowali”. Przysłuchujący się temu przemówieniu bp Władysław Bandurski wspominał, że był to „najdoskonalszy krzyk polskiej duszy, rwącej się do zbrojnego czynu”.

Nieco ponad miesiąc później Józef Piłsudski sformował w Krakowie Pierwszą Kompanię Kadrową z członków założonych we Lwowie Związku Strzeleckiego i Polskich Drużyn Strzeleckich oraz krakowskiego Strzelca. Tak rozpoczęła się legionowa epopeja, u której źródeł było powstanie we Lwowie Związku Walki Czynnej.

W marcu 1916 r., Piłsudski przyjechał z frontu do Lwowa. Podczas spotkania w lwowskiej delegaturze Naczelnego Komitetu Narodowego mówił: „Gdy spojrzymy po szeregach, znajdziemy tam najdzielniejsze jednostki, najlepsi moi ludzie to Lwowiacy, na każdym kroku spotyka ich uznanie i poważanie”.

Listopad 1918

W rozpoczętych 1 listopada 1918 r. walkach z Ukraińcami o Lwów wzięło udział wielu niedawnych legionistów, a pierwszym z poległych był Andrzej Battaglia. Z ich inicjatywy jeden z punktów oporu Polaków, przy ul. Kopernika, sąsiadujący z Pocztą Główną, o którą toczyły się walki, został nazwany Redutą Piłsudskiego. A skonstruowany wówczas samochód pancerny na podwoziu ciężarówki nazwano „Piłsudski”.

15 listopada ze Lwowa przyleciał do Warszawy pilot Stanisław Stec (jego znakiem osobistym wymalowanym na kadłubie samolotu była biało-czerwona szachownica). Został przyjęty przez Józefa Piłsudskiego, któremu przekazał informację o walkach. Piłsudski, jak sam wspominał, powiedział mu: „Leć człowieku z powrotem i staraj się trafić do Krakowa. Tam życie spokojnie idzie, może Kraków będzie mógł dać jakąś pomoc. Ja w czasie nieokreślonym, bo nie mam możności określić czasu, przystępuję do organizacji wojska i ruszam – lecz kiedy, nie potrafię tego powiedzieć”.
Stec prawdopodobnie zabrał list Piłsudskiego do gen. Bolesława Roi z poleceniem utrzymania łączności ze Lwowem i koncentrowania wojsk w Przemyślu. To stamtąd ruszył na odsiecz 5. pułk piechoty dowodzony przez ppłk. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza, lwowianina, członka ZWC i Związku Strzeleckiego, legionistę. Wiadomość o tym Piłsudski przyjął z ulgą. Żołnierze odsieczy wraz z obrońcami Lwowa 22 listopada 1918 r. wyparli z miasta Ukraińców. Piłsudski wysłał wówczas list do Komitetu Bezpieczeństwa i Ochrony Dobra Publicznego we Lwowie, w którym pisał: „Proszę wyrazić ludności, która swym poświęceniem i wytrwałością umożliwiła dzielnym obrońcom Lwowa dotrwanie do chwili nadejścia pomocy – moje najgorętsze podziękowanie i uznanie”.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 8/2018
Artykuł został opublikowany w 8/2018 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 7
  • XXXXXXXXXXXXXXX IP
    Żeby zrozumieć podziały w ruchu socjalistycznym warto się przyjrzeć powiązaniom międzynarodowym polskich socjalistów z rosyjskim ruchem socjalistycznym w czasie rewolucji 1905 roku lewica PPS utrzymywała w tym czasie kontakty z socjaldemokratami tzw. mienszewikami, tzw. frakcja rewolucyjna z tzw. eserowcami czyli socjalistami-rewolucjonistami a SDKPiL z tzw.bolszewikami. Warto przypomnieć że polski ruch socjalistyczny nie był antyrosyjski był antycarski, antyimperialistyczny. W Warszawie działała komórka eserowców która miała kontakty z OB PPS, polscy socjaliści pomogli w Łodzi eserowcom zlikwidować agenta ochrany który działał poprzednio w Odessie.
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Praga IP
      Wspaniałe miasto, zacny gość. Semper Fidelis!
      Dodaj odpowiedź 9 7
        Odpowiedzi: 0
      • Sanacyjna BANDA !!! IP
        Treść została usunięta
        Dodaj odpowiedź 12 12
          Odpowiedzi: 3
        • grzeg IP
          Bardzo dziękuję za ten ważny, poruszający tekst.
          Dodaj odpowiedź 11 2
            Odpowiedzi: 0

          Czytaj także