Zmarnowana wiosna zwycięstw. Dlaczego triumfujący Polacy przegrali z Rosją?
  • Maciej RosalakAutor:Maciej Rosalak

Zmarnowana wiosna zwycięstw. Dlaczego triumfujący Polacy przegrali z Rosją?

Dodano: 11
Fragment obrazu "Bitwa pod Stoczkiem 1831" Jana Rosena
Fragment obrazu "Bitwa pod Stoczkiem 1831" Jana Rosena / Źródło: Wikimedia Commons
Wygrane bitwy tworzyły okazje do ostatecznego triumfu w wojnie z Rosją. Jakby celowo nie wykorzystał ich polski wódz naczelny…

Gdy wojsko moskiewskiego cara – przed miesiącem zdetronizowanego króla Polski – nie zdołało zająć Warszawy w końcu lutego 1831 r., polskie serca ożywiła nadzieja odzyskania wolności. Po krwawej bitwie pod Olszynką Grochowską („HDR” nr 97), w której liczniejsza armia wroga poniosła dotkliwsze straty od naszej i odeszła spod stolicy, dalsze zwycięstwa wydawały się w zasięgu ręki. Dosłownie, bo gen. Iwan Dybicz rozdzielił swe mocno nadszarpnięte dywizje, aby lizały rany dzień, dwa dni marszu od Warszawy. A żołnierze Królestwa Polskiego, którzy wykazali w polu wyższość nad sołdatami, pałali chęcią ostatecznego ich pokonania.

Okazji nadarzyło się kilka. Już wcześniej– zamiast natychmiastowego po nocy listopadowej marszu na Litwę, aby połączyć się z korpusem litewskim – pierwszy dyktator (gen. Józef Chłopicki) wysyłał wiernopoddańcze poselstwa do Mikołaja I. Po bitwie o Olszynkę – zamiast całymi siłami ruszyć za Dybiczem – drugi dyktator (gen. Jan Skrzynecki) pokrzyżował na przełomie lutego i marca ofensywny plan Prądzyńskiego. Wreszcie, gdy miesiąc później ofensywa ruszyła, wydzielone, ograniczone siły wystarczyły na świetne wprawdzie, ale nie rozstrzygające zwycięstwa. Tenże niewydarzony „polski Kunktator” (jak sam Skrzynecki się nazywał) oszczędził w maju rosyjskie gwardie, aby nie urazić cara (!).

Pod względem strategicznym ostatecznie zadecydowała pod koniec maja przegrana pod Ostrołęką, gdzie stoczono drugą po Olszynce i ostatnią walną bitwę powstania listopadowego. Nasz wódz tak długo z nią zwlekał, aż sam wpadł w pułapkę, którą pod Ostrołęką zastawił na niego Dybicz (zresztą tuż przed śmiercią na cholerę). Szanse na wygraną w polu istniały jednak jeszcze przed Ostrołęką, i to ich utrata miała kluczowe znaczenie dla całej wojny.

(...)

Cały tekst dostępny w najnowszym numerze „Historii Do Rzeczy”!

Całość dostępna jest w...
-
 11
Czytaj także